Teorie spiskowe: Finlandia nie istnieje

Artykuł/Nauka 08.06.2017
Teorie spiskowe: Finlandia nie istnieje

Teorie spiskowe: Finlandia nie istnieje

Skłonność do wiary w teorie spiskowe bierze się z unikalnej cechy naszego mózgu. W procesie ewolucji przewagę uzyskiwali ci z naszych przodków, którzy szybko znajdowali wzorce w otoczeniu. Lepiej przecież przez pomyłkę wziąć kępę traw za tygrysa i niepotrzebnie podskoczyć, niż odwrotnie…

Tym sposobem przez miliony lat umiejętność wyłapywania wzorców i podobieństw była preferowana ewolucyjnie. Efektem jest między innymi nasza umiejętność wyjaśniania sobie pozornie niezwiązanych ze sobą faktów za pomocą przekonujących teorii.

Nie ukrywam, że przygotowując teksty na ten temat, często zastanawiałem się nad tym, jak doskonale (zbyt doskonale!) wyjaśniają one niektóre sprawy. W każdym razie, jeśli zawiesimy na chwilę niewiarę i damy się porwać ciekawej narracji. Zwolennicy teorii spiskowych doskonale wyjaśniają też wszelkie argumenty je obalające – przeczyć im można jedynie wtedy, gdy jesteśmy niedoinformowani albo również jesteśmy w spisku.

Mimo tego, że wszyscy mamy tendencję do wierzenia w teorie spiskowe, niektórzy z nas wykazują tę cechę w większym stopniu. Jak wykazały badania, gdy uwierzymy w jedną z nich, coraz łatwiej uwierzyć nam w kolejne. Każda kolejna może być coraz bardziej „odlotowa”, aż w końcu docieramy do takich, co do których czasami nie wiadomo, czy nie powstały jako żart. Niektóre nawet na pewno powstały jako żart – a niektórzy i tak w nie wierzą.

Przykładem takiej dość mocnej teorii spiskowej jest ta twierdząca, że… Finlandia nie istnieje. Oto jej historia.

Pod koniec 2014 roku na popularnej podstronie reddit.com/r/askreddit zadano pytanie: co dziwnego mówili wam rodzice, a co uznawaliście w dzieciństwie za kompletnie normalne? Jeden z użytkowników odpowiedział, że w jego rodzinie… nie wierzyło się w istnienie Finlandii. Nie wiadomo już dziś, czy był to zaawansowany trolling, czy też faktycznie tak było. Od tamtego czasu teoria zdobyła sobie wielu zarówno prawdziwych, jak i ironicznych zwolenników.

Panorama rzekomej stolicy Finlandii

W jaki sposób (i właściwie po co?) rzekomo wymyślono istnienie całego państwa? Postaram się streścić.

Od 1925 roku Japonia i Rosja były w sekretnych i dobrych stosunkach. I faktycznie tak było – potwierdza to m.in. Wikipedia. Ważnym elementem tych dobrych stosunków było podpisanie w 1928 roku traktatu o połowach ryb. Zezwalał on Japończykom na połów wzdłuż sowieckiego wybrzeża.

Poszukiwacze spisków wskazują wiele poszlak: Rosja i Japonia stały po dwóch stronach konfliktu w II. wojnie światowej – a mimo to walk między nimi prawie nie było. W trakcie zimnej wojny zaś stosunki obu krajów pozostały dobre. Dlaczego?

Bo te dwa państwa dzieliły wspólny sekret: wymyślenie Finlandii w miejscu, gdzie tak naprawdę nie ma lądu. Miało to na celu stworzenie miejsca do połowów dla Japończyków. W końcu nikt nie mógł przyczepić się do odławiania ryb w miejscu, gdzie na mapach jest ląd!

Zdjęcie, które wykonałem podczas pobytu w Finlandii. Rzeczywiście – niewiele widać, głowy nie dam, że ona tam naprawdę jest!

Nazwa (Finlandia) miała być żartem wskazującym na sztuczne pochodzenie: fin to przecież po angielsku płetwa! To typowe dla teorii spiskowych: spiskowcy pozostawiają wszak wskazówki: np. znaki masońskie na banknotach, tak jakby chcieli, aby spisek się wydał.

Języki japońskie i fińskie również są podobno niezwykle podobne. Nic dziwnego – język fiński wymyślili przecież na poczekaniu Japończycy. Natomiast kolej transsyberyjską zbudowano po to, by wygodniej transportować tony ryb do Japonii (nic to, że powstała wcześniej).

Co z tego mieli Rosjanie? Wymianę handlową i barterową – głodująca Rosja otrzymywała część połowów.

Nokia? Produkty tej firmy to tak naprawdę… ryby i owoce morza. Wymyślono ją, aby stworzyć pozór prawdziwej gospodarki w Finlandii.

Czy Finowie uczestniczą w konspiracji? Nie, większość z nich wierzy, że naprawdę mieszka w takim kraju, w rzeczywistości miasta i wioski fińskie mieszczą się w Szwecji. A co z Helsinkami (sam byłem w Helsinkach i wyglądały całkiem realnie)? Spokojnie, i na to wielkie miasto jest wyjaśnienie: do Helsinek trzeba polecieć – zapewne nie znasz się na nawigacji lotniczej na tyle dobrze, żeby wiedzieć, gdzie naprawdę cię zawieźli!

Co z mapami i GPS? Są sfałszowane. Oto jak naprawdę wygląda miejsce gdzie rzekomo jest Finlandia.

Żaden inny kraj nie jest tak dobrze oceniany pod względem opieki zdrowotnej, edukacji, równości, stabilności politycznej oraz wolności słowa. Może dlatego, że to po prostu wymyślone, idealne państwo, którego nieistnienie miało umożliwić Japończykom rozkoszowanie się sushi?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement