Firefox Focus, przeglądarka dla maniaków prywatności od Mozilli, trafia na Androida

Firefox Focus, przeglądarka dla maniaków prywatności od Mozilli, trafia na Androida

Firefox Focus, przeglądarka dla maniaków prywatności od Mozilli, trafia na Androida

Twórcy przeglądarek coraz częściej tworzą kilka aplikacji do tego samego. Oprócz kombajnów do zadań specjalnych powstają małe przeglądareczki, które mają być lekkie, zgrabne i szybkie, a do tego blokują natywnie skrypty reklamowe. Jednym z takich programów jest Firefox Focus, który właśnie debiutuje na Androidzie.

Firefox Focus pojawił się w zeszłym roku na iPhone’ach i iPadach. To kolejna alternatywna przeglądarka internetowa. Jest rozwijana niezależnie od głównej gałęzi rozwojowej Firefoksa. Ten zupełnie nowy program, ma sprawić, że świat będzie lepszym miejscem być “szybki, prosty i dbać o prywatność”.

Mozilla chwali się, że Firefox Focus okazał się sukcesem w App Storze i teraz wydano ten program w wersji na Androida.

Przeznaczenie Firefox Focus na Androida jest dokładnie takie samo, jak w przypadku iPhone’a i iPada. To w założeniu nie tyle główna, co dodatkowa przeglądarka, która ma pomóc ukryć przeglądane treści przed wścibskimi algorytmami Google’a, Facebooka i wszystkich innych złowrogich korporacji.

Tak naprawdę Firefox Focus to taki zaawansowany tryb porno incognito z własną ikonką. Interfejs jest prosty do bólu, a wszystkie dane na temat tego, co użytkownik przeglądał, są usuwane w momencie zakończenia sesji. Nie trzeba już ręcznie czyścić historii, bo historia przeglądania nie jest zapisywana.

Przeglądanie sieci w Firefox Focus ma być szybsze, niż w zwykłej przeglądarce.

Mozilla w myśl zasady, że wszystkie skrypty reklamowe i śledzące użytkownika spowalniają ładowanie się stron internetowych, chce je wycinać. Dzięki temu użytkownik nie musi obawiać się o swoją prywatność, a jako bonus może nieco szybciej ładować strony internetowe.

firefox focus na androida

Ciekaw tylko jestem, ile czasu stracą użytkownicy Firefox Focus, by ponownie wyszukać stronę oglądaną kilka dni wcześniej, skoro nie będą mogli odszukać jej w historii przeglądanych witryn. Mam wrażenie, że ta cała oszczędność czasu jest złudna, bo odzyskane sekundy będzie się przetracać gdzie indziej.

To nie koniec nowości w Firefox Focus na Androida.

Mozilla zwraca uwagę chociażby na licznik zablokowanych skryptów przez Firefox Focus. Użytkownicy mogą poświęcić zaoszczędzony dzięki temu czas, by przybić samym sobie mentalną piątkę za to, jak wielu korporacjom odmówili cennych informacji na swój temat.

W systemie Android pojawi się też funkcja, która będzie informowała użytkownika o otwartej sesji. Jeśli aplikacja uruchomiona będzie w tle, to specjalny wpis w menu powiadomień będzie przypominał o tym, że użytkownik nie zamknął jeszcze ostatniej sesji i nie wyczyścił historii.

firefox focus na androida

W przeglądarce pojawi się przycisk, który pozwoli załadować stronę w normalny sposób.

Nie każda witryna dobrze działa po zablokowaniu skryptów, więc pojawiła się furtka, która pozwoli i tak je przeglądać. Swoją drogą ciekawe, ile zaoszczędzonego czasu użytkownicy Firefox Focus stracą na tym konieczności przeładowywania stron, które bez skryptów ładują się niepoprawnie.

Tak jak jednak jestem w stanie zrozumieć argument, że dzięki takim programom można oszczędzić nieco czasu, tak śmieszą mnie jednak zaprawieni w cyfrowych bojach obrońcy prywatności, którzy przeceniają swoje znaczenie w erze big data i krzyczą do monitora “nie dowiesz się, jakie porno lubię amerykański imperalisto i ruski szpiegu!”.

Złowrogie korporacje nawet nie zauważą tego, że ułamek takich danych zniknie.

Historia w przeglądarce to nie jest coś, czego się wstydzę – to narzędzie! Wielokrotnie sam korzystam z listy odwiedzonych stron, by szybko odszukać materiał, który widziałem kilka dni wcześniej. Namierzyć go w wynikach przeglądania jest łatwiej, niż odszukać go w Google.

Nie widzę też żadnego powodu, by blokować skrypty dopasowujące reklamy pod moje gusta. W miejscu na baner, które i tak wyświetli mi go wyświetli, zdecydowanie wolę zobaczyć coś, co ma potencjał, by mnie zainteresować. Wolę nawet reklamę gry wideo, którą już kupiłem, niż generycznych leków na rozwolnienie.

Firefox Focus znalazł jednak wielu entuzjastów na iPhone’ach i iPadach. Jestem przekonany, że równie wiele, jeśli nie więcej osób skusi się na androidową wersję tej aplikacji. Sam jednak nie widzę żadnego powodu, by korzystać z takiego programu zamiast z trybu incognito w systemowej przeglądarce.

Firefox Focus można pobrać z Google Play i App Store.

Dołącz do dyskusji

Advertisement