Zanim skorzystasz z bankomatu, potrząśnij nim i trochę poszarp. Możesz się nieźle zdziwić

Zanim skorzystasz z bankomatu, potrząśnij nim i trochę poszarp. Możesz się nieźle zdziwić

Zanim skorzystasz z bankomatu, potrząśnij nim i trochę poszarp. Możesz się nieźle zdziwić

Bardzo polubiłem wypłacanie gotówki bez wkładania karty w paszczę gotowego ją pożreć maszyny. Dzięki aplikacjom mobilnym minimalizuję przy okazji ryzyko zeskanowania karty. Bankomaty często są przerabiane przez złodziei, by wykradać dane. Warto wiedzieć, na co zwracać uwagę, zanim się z nich skorzysta.

Z początku nie polubiłem BLIK-a, a reklamowanie tej usługi jako sposób płatności w sklepach jest chybione. Są jednak obszary, gdzie sprawdza się świetnie. Oprócz potwierdzania transakcji realizowanej online i wysyłania małych kwot na numer telefonu wykorzystuję BLIK do wypłacania gotówki.

Dzięki temu uniknę nieprzyjemnej sytuacji, gdy bankomat wessie kartę.

Połknięcie karty bankowej przez bankomat to strasznie nieprzyjemna sytuacja. Nie tylko odcina nas od podstawowego sposobu wyciągania gotówki z konta, ale sprawia też masę innych kłopotów. Dla pewności taką kartę warto zablokować, a potem trzeba czekać kilka dni na wydanie nowej.

W dzisiejszych czasach kartę podpina się w dodatku często pod usługi płatności online. Każdorazowa wymiana karty wiąże się ze zmianą danych rozliczenia w usługach takich jak PayPal lub PayU i osobne we wszystkich serwisach, które nie korzystają z tego typu rozwiązań.

W dodatku złodzieje mają najróżniejsze sposoby na to, by okradać zarówno bankomaty, jak i korzystających z nich ludzi.

Jak podaje serwis Niebezpiecznik, by okraść bankomat nie trzeba go wysadzać w powietrze lub otwierać łomem, co mogłoby zwrócić uwagę przechodniów i doprowadzić do rychłego pojawienia się na miejscu funkcjonariuszy policji. Wystarczy kosztujący 15 dol. mikrokomputerek i… mała, dyskretna wiertarka.

Przewiercając w odpowiednim miejscu obudowę bankomatu (w przytoczonym przypadku modelu będącego w użyciu od lat 90. ubiegłego wieku), można dostać się do portu szeregowego maszyny. Tam można podpiąć przygotowany wcześniej sprzęt. Pozwala to obejść zabezpieczenie przez wysłanie sygnału do podajnika pieniędzy.

Taki atak to problem dla banku, ale przestępcy mają też sposoby na to, by podbierać pieniądze z konta użytkownikom.

Powstało wiele różnych nakładek na bankomaty, które przechwytują dane kart płatniczych. Można trafić też na ukryte kamery, które mają zarejestrować PIN lub nakładki na klawiaturę, które go odczytują. W połączeniu ze zeskanowaną kartą pozwoli to obrobić konto do cna za jednym razem… lub wypłacać małe kwoty, które użytkownik przegapi, miesiącami.

Bankomaty nie są ustandaryzowane i otwory na kartę mają różne kształty, rozmiary i kolory. Dlatego, jak przekonuje autor bloga krebsonsecurity.com, który omówił kilka przerobionych bankomatów, warto przed każdym skorzystaniem z takiej maszyny nią… potrząsnąć. Nie zaszkodzi też złapać podajnik karty w rękę i lepiej pomacać panelu z klawiaturą numeryczną, by sprawdzić, czy te elementy są stabilnie osadzone.

W bankomatach są kamery zamontowane przez producenta, ale w doczepionym elemencie ktoś może umieścić dodatkowy obiektyw, który będzie nagrywał wpisywane przez osoby korzystające z urządzenia kody PIN.

Innym popularnym sposobem zdobywania PIN-u do karty płatniczej są nakładki na klawisze. Na szczęście przechwycony przez nie jednorazowy kod przy transakcji BLIK będzie bezużyteczny.

Inne nakładki, które służą do skanowania kart, często do złudzenia przypominają prawdziwe elementy bankomatu. Po ich założeniu nie widać, że coś się zmieniło – podajnik karty jest wtedy tylko nieznacznie grubszy.

Chwila nieuwagi może doprowadzić do tego, że ktoś przejmie wszystkie niezbędne dane, by okraść użytkownika bankomatu z pieniędzy. Warto zwracać uwagę na wszystkie podajniki, które wystają z obudowy.

Często nakładki są tak przygotowane, by pasować do konkretnego modelu bankomatu. Nieświadomy użytkownik nawet się nie zorientuje, że ktoś chce go obrobić.

Na szczęście niektóre nakładki są nałożone niechlujnie. Złodzieje pewnie chcą jak najszybciej się oddalić od bankomatu montując taki element, więc mogą zostać np. ślady kleju lub odstające plastikowe elementy.

Warto też sprawdzić, czy port minijack jest dobrze dopasowany. Jeśli będzie przesunięty względem obudowy lub nie będzie do niej ściśle przylegał, to warto się przyjrzeć maszynie.

Nie wszystkie skanery są oczywiście tak minimalistyczne. Zdarzają się też o wiele bardziej pomysłowe projekty…

Wkładanie karty do bankomatu to proszenie się o kłopoty, ale oczywiście nie każdy i nie zawsze ma możliwość wypłacenia gotówki z użyciem aplikacji.

Jest to problemem zwłaszcza na wakacjach i podczas wyjazdów służbowych za granicę. Nawet jeśli zabierzemy ze sobą gotówkę, to czasem zdarza się, że nie ma innego wyboru, niż skorzystać z bankomatu i karty – polskie aplikacje pozwalające wypłacać gotówkę bez karty, w tej sytuacji nie zadziałają.

W innych krajach można zresztą trafić na zupełnie inne bankomaty niż w Polsce, a wtedy tym trudniej na pierwszy rzut oka dostrzec, że ktoś majstrował przy maszynie. Na szczęście jest sposób, by zminimalizować ryzyko strat, nawet jeśli karta zostanie zeskanowana.

Tutaj też z pomocą przychodzą aplikacje.

Aby uniknąć sytuacji, gdy przejęcie karty z PIN-em skończy się utratą wszystkich środków, warto założyć w banku dodatkowe subkonto. Do takiego konta lepiej nie wyrabiać żadnej karty.

Za każdym razem, gdy pojawi się potrzeba, by wydać lub wybrać z bankomatu większą sumę pieniędzy… wystarczy zrobić w aplikacji przed samą transakcją przelew z jednego subkonta na drugie.

Trzymając na podstawowym koncie z kartą tylko małe kwoty na drobne wydatki, można spać spokojnie. Po zeskanowaniu karty nie stracimy wszystkiego, a tylko niewielki ułamek oszczędności.

Dołącz do dyskusji