Apple zaprasza na konferencję WWDC. Oto czego oczekuję i czego możemy się spodziewać

Artykuł/Technologie 10.05.2017
Apple zaprasza na konferencję WWDC. Oto czego oczekuję i czego możemy się spodziewać

Apple zaprasza na konferencję WWDC. Oto czego oczekuję i czego możemy się spodziewać

Dziennikarze w Stanach Zjednoczonych otrzymali zaproszenia na konferencję Apple WWDC 2017. Wydarzenie rozpocznie się 5. czerwca, ale czego właściwie można się spodziewać?

WWDC to coroczna konferencja Apple skierowana głównie do programistów. Mimo to cały świat patrzy na nią z dużym zaciekawieniem, bo właśnie na WWDC Apple nakreśla przyszłość swoich systemów, usług, a poniekąd także urządzeń.

Konferencja Apple WWDC 2017 rozpocznie się 5. czerwca. Nie liczyłbym na nowy sprzęt, choć być może Apple zaskoczy głośnikiem z Siri.

W ostatnich latach podczas WWDC Apple nie pokazało żadnej nowości sprzętowej, dlatego tym razem również nie należy spodziewać się premier urządzeń. Po cichu liczę na odświeżenie linii iMaców i Maców Mini, które według Tima Cooka „są już w drodze”, ale obstawiałbym ich premierę raczej pod koniec roku.

Krążą jednak plotki o głośniku Apple ze zintegrowaną asystentką głosową Siri. Byłaby to odpowiedź na cieszący się dużą popularnością sprzęt Amazon Echo, a także na Google Home. Tworzy się nowy, istotny w Stanach segment, który Apple zaczyna przesypiać, podczas gdy konkurencja regularnie pokazuje nowe typy urządzeń, jak choćby Echo Show z dotykowym ekranem. Skoro Apple rozwija Siri, głośnik byłby naturalnym krokiem naprzód.

Z naszego punktu widzenia zdecydowanie ważniejszą wiadomością byłoby jednak wsparcie Siri dla języka polskiego. Wiele osób czeka na ten ruch, ale coś mi mówi, że ponownie obejdziemy się smakiem.

WWDC to święto systemów operacyjnych, których Apple ma aż cztery.

Apple WWDC 2017 - oczekiwania

Głównymi gwiazdami WWDC będą bezsprzecznie iOS, macOS, watchOS i tvOS, czyli systemy operacyjne urządzeń Apple’a. Sam od ok. półtora roku jestem użytkownikiem macOS i mimo ogólnego zadowolenia, mam do niego kilka uwag. Pozostałe systemy również nie są wolne od wad, dlatego zabawmy się w koncert życzeń, czego byśmy sobie życzyli od nowych systemów Apple’a.

macOS 10.13 – tutaj każdy użytkownik będzie miał własną listę życzeń. Co nowego widziałbym ja? Bardzo zirytowała mnie aktualizacja, po której zniknął z laptopów przewidywany czas pracy na baterii. Był to cios poniżej pasa, dlatego liczę, że Apple przywróci ten wskaźnik. Życzyłbym sobie również poprawienie stabilności pracy programów, zwłaszcza w pakiecie Adobe.

Poza tym uzbierałoby się kilka drobnych uwag czysto użytkowych (np. poprawienie działania Findera, odświeżenie aplikacji Mail), ale w moich zastosowaniach nie mam większych uwag do systemu. Moim największym życzeniem jest więc to, by Apple niczego nie zepsuło.

iOS 11 – Pojawiają się plotki o tym, że Apple zamierza rozbudować funkcjonalność iOS w wydaniu tabletowym. Część nowości ma dotyczyć działania Apple Pencil na iPadzie Pro i ma obejmować płynniejsze renderowanie interfejsu przy powiększaniu i obracaniu dużych plików graficznych.

Pamiętajmy, że nowy iOS 11 będzie napędzał nowego iPhone’a, który zadebiutuje pod koniec bieżącego albo na początku następnego roku. Mówi się, że edycja specjalna ma mieć ekran OLED, a więc naturalnym krokiem byłoby wprowadzenie do iOS 11 czarnego motywu, który wyglądałby świetnie na takim wyświetlaczu.

Co więcej, skoro iPhone 8 ma mieć zupełnie odświeżony wygląd, tego samego oczekuję też od iOS. W kwestii wizualnej iOS przestał wyznaczać trendy na rynku mobilnym, czego przykładem mogą być okropnie brzydkie widżety. Brrr!

watchOS 4 – Mateusz Nowak napisał niedawno bardzo krytyczny tekst o Apple Watch, z którym w pełni się zgadzam. Apple w tej chwili nie potrafi zakomunikować, czym jest Apple Watch. Fitness trackerem? Biżuterią? Miniaturowym smartfonem? A może tylko narzędziem do sprawdzania powiadomień?

Od nowego watchOS oczekuję przede wszystkim gruntownego przewartościowania hierarchii funkcji. Apple powinno zrobić coś z aplikacjami, które obecnie są niewygodne w obsłudze.

tvOS 11 – Apple TV 4 to bardzo ciekawy sprzęt, który w Polsce jest niestety wykastrowany z większości ciekawych funkcji, a co więcej, pod pewnymi względami przez długi czas był nawet gorszy od poprzednika.  Dopiero kilka tygodni temu system zaczął umożliwiać wypożyczanie filmów w chmurze…

Apple TV 4 co prawda umożliwia instalowanie aplikacji, ale próżno szukać w bazie polskich usług VOD takich jak Player.pl, Ipla, czy nawet HBO Go. Zostaje Netflix i YouTube.

Wbrew pozorom powyższy zarzut nie do końca tyczy się polskich nadawców, którym prawdopodobnie nie opłaca się tworzyć aplikacji na nową platformę. Brak aplikacji to zarzut do Apple. Skoro firma słynie z integracji systemów, dlaczego Ipla i Player.pl są dostępne na iOS, a na tvOS ich nie ma? Przecież to system stworzony z myślą o treściach wideo!

Konferencja WWDC 2017 już za niespełna miesiąc.

Wszystkie nowości opiszemy na Spider’s Web tuż po konferencji. Tymczasem ciekaw jestem waszych oczekiwań w stosunku do systemów Apple.

Dołącz do dyskusji