Nie tak prędko z lotem na Enceladus. Do odkrycia życia jeszcze daleko

Artykuł/Nauka 14.04.2017
Nie tak prędko z lotem na Enceladus. Do odkrycia życia jeszcze daleko

Nie tak prędko z lotem na Enceladus. Do odkrycia życia jeszcze daleko

Poszukiwania życia w Układzie Słonecznym trwają. Naukowcy ogłosili właśnie, że dzięki sondzie Cassini odkryli ślady procesów hydrotermalnych na księżycu Saturna, Enceladusie.

Na łamach Science opublikowany został artykuł poświęcony śladom molekularnego wodoru i procesów hydrotermalnych zachodzących na księżycu Saturna. Thomas Zurbuchen z NASA twierdzi, że badacze znacznie zbliżyli się do określenia miejsca, w którym mogą znajdować się składniki niezbędne dla środowiska nadającego się do istnienia życia. “Księżyc Saturna, Enceladus posiada pokryty lodem ocean; z pęknięć w lodzie wytryskują pióropusze materiału. Zawierają one ślady oddziaływań hydrotermalnych między oceanem i skalistym rdzeniem.” – czytamy w Science.

Sonda Cassini dokonała odkrycia 28 października 2015 r., podczas przelotu nad Enceladusem. Pomiarów dokonał spektrometr INMS, który sprawdza skład chemiczny gazów. Zaprojektowano go pod kątem badania innego księżyca, Tytana, ale po odkryciu w 2005 r. pióropuszy materii w okolicach bieguna południowego Enceladusa, instrument wykorzystany został także podczas przelotów w pobliżu tego satelity.

Co to oznacza? Że na powierzchni Enceladusa może zachodzić metanogeneza, nazywana też fermentacją metanową. Ubocznym produktem jest metan, a sam proces miał być kluczowy podczas powstawania życia na Ziemi. NASA zwraca tym samym uwagę, że na odległym satelicie Saturna znajdują się istotne “składniki życia”. Mamy więc ciekłą wodę oraz źródło energii potrzebne do metabolizmu, a także podstawowe pierwiastki: węgiel, wodór, azot, tlen. W zasadzie brakuje tylko fosforu i siarki, ale zdaniem badaczy brak ich śladów nie oznacza, że nie występują na księżycu.

Nie tylko Enceladus. Podobne zjawisko występuje na Europie, księżycu Jowisza.

We wrześniu ubiegłego roku NASA ogłosiła, że Teleskop Kosmiczny Hubble’a dostarczył kolejne zdjęcia wodnych pióropuszy na innym księżycu w Układzie Słonecznym, krążącej wokół Jowisza Europie. Wyniki obserwacji z 2014 i 2016 r., prowadzonych przy użyciu spektrografu,  pokrywają się z mapą termalną, którą stworzyła w późnych latach 90. sonda Galileo. Pióropusze znajdują się w cieplejszym regionie księżyca. W miejscu termicznej anomalii.

W maju 2016 r. naukowcy z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie informowali o badaniach porównujących zdolność powstawania wodoru i tlenu na Europie oraz Ziemi niewiążącą się z aktywnością wulkaniczną. Interesujący był wniosek, że potencjały są porównywalne. Zbliżone były też proporcje tlenu i wodoru. Produkcja tego pierwszego była około dziesięciu razy wyższa.

Nie tak prędko. Do odkrycia życia jeszcze daleko.

Media lubią sensacje, dlatego tytuły newsów poświęconych wspomnianej na początku publikacji Science i konferencji NASA są bliskie ogłoszenia odnalezienia życia poza naszą planetą. Jeden z nagłówków “krzyczał”, że “Na Enceladusie może być życie!”, a inne informowały o sensacyjnym odkryciu. Rzecz w tym, że nie ma w nim krztyny sensacji. Wręcz przeciwnie. Wystarczy spojrzeć choćby na datę przelotu sondy Cassini nad Enceladusem, by zauważyć, że proces stawiania hipotez jest rozłożony w czasie i podlega naukowej metodologii.

Blisko rok temu pisałem o tym, jak media szkodzą nauce, właśnie przez pęd do sensacji. Odkrycia na Enceladusie są bardzo ważne. Każdy pasjonat nauki będzie śledził dalszy rozwój wypadków, na pewno bardzo rozłożony w czasie. Nieco zabawny jest też fakt, że potoczne rozumienie życia na innych planetach czy księżycach, może być przez dużą (jeżeli nie zdecydowaną) część opinii publicznej, kojarzone w pierwszym odruchu bardziej z filmem “Marsjanie atakują”, a nie np. bakteriami beztlenowymi, które naukowcy spodziewają się odkryć gdzieś daleko stąd.

*Zdjęcie główne przedstawia Enceladusa. Fot. NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute

Dołącz do dyskusji