Siedem lat – złapane smartfonem #31

Siedem lat – złapane smartfonem #31

Siedem lat – złapane smartfonem #31

Siedem lat. Tyle dzieli te dwa smartfony. W świecie technologii to jak cała era. Oto Samsung Galaxy S8+ i Samsung Galaxy S.

Jak pewnie wiecie, właśnie testuję Samsunga Galaxy S8+. Nie wszyscy jednak wiedzą, że kiedyś, na studiach, moim smartfonem był pierwszy Galaxy S. To urządzenie cały czas leży w szafie, a co jakiś czas lubię do niego wrócić, żeby docenić rozwój technologii.

Codziennie dzielę się z wami jednym najlepszym zdjęciem, które wykonałem danego dnia smartfonem Samsung Galaxy A5 2017.

Siedem lat różnicy to prawdziwa epoka w świecie nowych technologii. Samsung Galaxy S wydany w III kwartale 2010 roku był kapitalnym smartfonem. “Ogromny”, czterocalowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości 480 x 800 px pozwalał zobaczyć całe strony internetowe.

Jednordzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz, 512 MB RAM i 8 GB pamięci wbudowanej pozwalały na (niemal…) całkowicie płynną obsługę nowoczesnego Androida 2.1 Eclair. Wideo 720p i pięciomegapikselowy aparat pozwalały złapać każdy moment.

Tak, to było coś.

Jak wygląda świat dzisiaj, wszyscy wiemy. Postęp, jaki dokonał się przez siedem lat, jest nieprawdopodobny, ale najbardziej uderzający jest rozmiar nowych smartfonów. Samsung Galaxy S jest tak przyjemnie kompaktowy, że aż zatęskniłem za małymi smartfonami. Nawet Galaxy A5 2017 wydaje się być przy nim gigantem!

Kolejne zdjęcie już jutro. W międzyczasie zapraszam do obejrzenia mojego profilu na Tookapic, gdzie znajdziecie wszystkie zdjęcia powstałe w naszym projekcie fotograficznym tworzonym wspólnie z Samsungiem i Tookapic.

Dołącz do dyskusji