Tak wygląda nowy Campus Google w Warszawie – relacja Spider’s Web

Relacja/Biznes 22.04.2017
Tak wygląda nowy Campus Google w Warszawie – relacja Spider’s Web

Tak wygląda nowy Campus Google w Warszawie – relacja Spider’s Web

Teraz Campus Google jest większy i ładniejszy. Odbywać się w nim będzie więcej wydarzeń, a także dwa nowe programy Google’a dla startupów.

Recepcja. Zarejestrować się tu może każdy – prosto z ulicy, wystarczy wypełnić jedynie krótką ankietę. W zamian dostaje się identyfikator i pakiet powitalny: broszurę o Campusie, naklejki na laptopa i kupon na kawę w kawiarni na Campusie.

 

Zaraz po wejściu wita nas warszawska Syrenka, dzięki czemu nie będziemy mogli pomylić tego Campusu z żadnym innym. Można też odetchnąć pełną piersią – jest o wiele więcej miejsca niż we wcześniejszych murach.

 

Campus Warsaw jest inicjatywą non profit, która nie ma przynosić zysków. Ideą Campusu jest stworzenie dogodnego ekosystemu dla przedsiębiorców, który wspierałby całą gospodarkę. Pierwszy rok poświęciliśmy na budową relacji – m.in. ze startupowcami i inwestorami, a teraz zaczynamy wspierać młode firmy bezpośrednio – mówi w rozmowie ze Spider’s Web Rafał Plutecki, szef Campus Warsaw.

 

Już niedługo na Campusie wystartują dwa zupełnie nowe programy dla startupów:

Launchpad Start – potrwa tydzień i skoncentruje się na strategii produktu, rozwoju biznesu, interfejsie i interakcjach z użytkownikiem, technologii, marketingu i umiejętnościach prezentacyjnych. Dzięki temu przedsiębiorcy mają lepiej wprowadzać produkt na rynek. Launchapad Start wystartuje 24 kwietnia z udziałem 10 startupów i 50 mentorów.

 

Campus Residency – potrwa 6 miesięcy, w czasie których mentorzy pomogą startupom w  zidentyfikowaniu wyzwań związanych z globalnym rozwojem. Monitorowane będą wzrost przychodów, wzrost bazy użytkowników, otrzymane finansowanie i nowo powstałe miejsca pracy. Google planuje dwa takie programy rocznie. Ten i wcześniejszy program będą realizowane na Campusie w Warszawie, natomiast trzeci już w Dolinie Krzemowej, 17 czerwca.

Na Campusie jest zlokalizowana kawiarnia, gdzie każdy może zaopatrzyć się w coś do picia lub jedzenia. Ceny? Przeciętne jak na Warszawę.

 

Jest gdzie usiąść i zacząć networking. Większość mebli na Campusie jest polskiej produkcji.

Program rewitalizacji Pragi, gdzie zlokalizowany jest Campus, zakłada, że ludzie zwyczajnie będą chcieli tu spędzać czas. Ząbkowska ma być częściowo przekształcona w deptak, przy którym znajdą się sklepy i instytucje kultury.

 

Wchodzących do strefy co-workingowej wita duży napis „Campus Warsaw”. Od momentu powstania (listopad 2015) zdołał on przyciągnąć już 9 tys. członków (1/3 z nich to kobiety).

 

Nowy Campus to nowa skala działania. Na parterze mamy kawiarnię wraz z darmowym coworkingiem na 160 miejsc. W poprzednich murach, kiedy do kawiarni przyszło kilkanaście osób było już nieco tłoczno – mówił Plutecki.

 

Jest szybkie Wi-Fi, wygodne fotele, duże stoły i bardzo jasno. Czego chcieć więcej?

 

Dostęp do części co-workingowej jest bezpłatny dla każdego zarejestrowanego. Kartę skanuje się przy bramkach widocznych w lewej części zdjęcia. Zrobiłem je ok. 15, kiedy Campus dopiero się zapełniał. Przestrzeń otwarta jest od 9 do 18.

 

Campus Warsaw przyczynia się do rozwoju polskiej gospodarki innowacyjnej. Startupy w nim zrzeszone utworzyły już ponad 621 miejsc pracy i pozyskały fundusze przekraczające 22,6 mln zł.

 

Nie samą pracą człowiek żyje. Dlatego na Campusie można też zrelaksować się przy planszówkach.

 

Nowy Campus to także większa sala na wydarzenia – 200 w porównaniu do 80 miejsc wcześniej.

 

Teraz możemy organizować Startup Weekendy i Startup Weekendy dla dzieci. Niedługo będziemy też mieli wykładowców z Singularity University, z wydarzeniem, które pewnie bez problemu zapełni salę – mówi Plutecki.

 

Pierwsze i drugie piętro zarezerwowane są dla startupów, uczestniczących w programach Google’a. Wcześniej przestrzeń była wynajmowana młodym firmom za pieniądze. Teraz Campus będzie dla nich darmowy.

 

Nowe programy mają lepiej odpowiadać na potrzeby przedsiębiorców. Gdyby to była tylko przestrzeń coworkingowa, to startupy nawet i przez rok mogłyby nie mieć żadnego istotnego postępu. W programie Campus Residency już teraz sprawdzamy zgłoszenia startupów, które do Campusu wejdą na pół roku intensywnej pracy w ramach całego naszego ekosystemu. Wiemy, że to czego przede wszystkim dobrym startupom brakuje to czas, więc chcemy im pomóc w jeszcze szybszym rozwoju – mówi Plutecki.

 

O ile drugie piętro ma już swoich lokatorów, to trzecie jest zupełnie puste. Dzięki temu można podziwiać ciekawy, industrialny wystrój.

 

Najbardziej podobają mi się w nim ogromne okna nad biurkami, przez które wpada mnóstwo światła.

 

Industrialnego klimatu dopełniają elementy pozostawione po wcześniejszych lokatorach tych murów, np. telefon z okrągłą tarczą…

 

…albo duża skrzynka… z przyciskami.

 

Schludnie wyglądają również sale konferencyjne.

 

Kuchnia za to „nie robi szału”. W końcu ludzie będą się tu zmieniać co pół roku.

 

O wiele ciekawie wygląda jadalnia – minimalistyczna, ale przytulna.

 

O Campusie rozmawiałem z jego szefem – Rafałem Pluteckim.

 

Każdego wychodzącego z budynku Google żegna ściana z zegarami pokazującymi czas w różnych Campusach na całym świecie – w Warszawie, Londynie, Madrycie, Sao Paulo, Seulu i Tel Avivie.

 

Dołącz do dyskusji

Advertisement