DJI i Hasselblad prezentują latające monstrum. 100 megapikseli i cena… 200 tys. zł

Artykuł/Foto 26.04.2017
DJI i Hasselblad prezentują latające monstrum. 100 megapikseli i cena… 200 tys. zł

DJI i Hasselblad prezentują latające monstrum. 100 megapikseli i cena… 200 tys. zł

Pierwszy na świecie dron z aparatem 100 megapikseli. Kto mógł stworzyć takie monstrum? Oczywiście DJI i należący do firmy Hasselblad. Jak można się spodziewać, nie jest to byle jaki aparat.

W styczniu bieżącego roku na rynku foto stała się rzecz niezwykła. Chiński producent dronów DJI wykupił większościowy pakiet akcji w firmie Hasselblad, będącej absolutną legendą fotografii. Wystarczy powiedzieć, że to właśnie aparat Hasselblada uwiecznił pierwsze kroki człowieka na Księżycu.

Tym samym szwedzka marka z ogromnymi tradycjami trafiła pod skrzydła młodego chińskiego tygrysa rynku foto-wideo. DJI nie jest co prawda firmą-krzakiem, gdyż to właśnie ten producent jest numerem jeden na globalnym rynku dronów i stabilizatorów obrazu, a do tego podbija rynek profesjonalnych produkcji. Mimo wszystko, jak mówi znany dowcip, „niesmak pozostał”.

Nowe monstrum DJI jest wyposażone w średnioformatowy aparat Hasselblada o rozdzielczości 100 megapikseli.

DJI Hasselblad dron, 100 megapikseli

DJI wprowadzi w tym roku do sprzedaży nowy zestaw, który pod względem parametrów wygląda naprawdę imponująco. Platforma nośna to sześciowirnikowy DJI M600 Pro. Przenosi ona gimbal Ronin-MX, do którego został podczepiony średnioformatowy aparat Hasselblad H6D–100c.

DJI nie podaje nawet ceny nowego zestawu, ale jeśli ktoś o nią pyta, to prawdopodobnie nie stać go za zakup. Sumaryczna kwota za poszczególne składniki zestawu jest horrendalna. Platforma DJI M600 Pro kosztuje 5 tys. dol, a gimbal to koszt ok. 1,5 tys. dol.

To jednak nic przy cenie samego aparatu. Coż, tutaj robi się ciekawie, bo Hasselblad H6D–100c kosztuje 33 tys. dol. za sam korpus. Jeśli dodamy do tego obiektyw, spokojnie przebijemy poziom 200 tys. zł za cały zestaw.

A co taki zestaw właściwie potrafi?

DJI Hasselblad dron, 100 megapikseli

Zasadniczo jest to droższa i lepsza wersja zestawu, który zadebiutował w lipcu ubiegłego roku. Wtedy DJI sprzedawał platformę M600 z aparatem Hasselblada o rozdzielczości 50 megapikseli.

Tym razem platforma nośna to DJI M600 Pro wyposażona w kontroler lotu A3 Pro. Ma ona sześć ramion i tyle samo śmigieł, a rozpiętość ramion to ponad 1,1 m. Masa drona to ok. 10 kg, a czas lotu różni się w zależności od obciążenia i typu akumulatorów. Prędkość lotu tego kolosa wynosi do 65 km/h.

Z kolei sam aparat to cyfrowy średni format, a więc pod względem jakości jest to najwyższa półka, jaką można obecnie uzyskać w aparacie cyfrowym. Matryca tego monstrum ma rozmiar 53,4 x 40,0 mm, a więc ma powierzchnię ok. 2,5 raza większą od pełnej klatki.

Zdjęcia mają rozdzielczość 100 megapikseli i mogą być zapisywane jako 16-bitowe RAW-y. Imponuje również zakres dynamiczny obejmujący aż 15 stopni EV. Do tego aparat zapisuje wideo 4K lub wideo RAW w Full HD w 30 kl/s.

W skrócie: Hasselblad poradzi sobie właściwie w każdych warunkach oświetleniowych, a w razie gdyby automatyka nie dała optymalnego obrazka, 16-bitowe RAW-y i wideo w formacie RAW są w postprodukcji niczym guma.

200 tys. zł w powietrzu. Obyś miał pewną rękę przy pilotażu.

Nowy dron jest przeznaczony do zastosowań profesjonalnych. Posłuży nie tylko przy dużych produkcjach filmowych, ale także przy fotografowaniu w wysokiej rozdzielczości nieruchomości, działek i innych obiektów.

Cena na poziomie ponad 200 tys. zł na pewno odstrasza, ale jeśli jesteś zainteresowany zakupem, nowa platforma trafi do sprzedaży w trzecim kwartale 2017 roku.

Dołącz do dyskusji

Advertisement