Apple „myśli inaczej” i pozywa Swatcha za… hasło reklamowe

Artykuł/Biznes 11.04.2017
Apple „myśli inaczej” i pozywa Swatcha za… hasło reklamowe

Apple „myśli inaczej” i pozywa Swatcha za… hasło reklamowe

Apple pozywa producenta zegarków Swatch. Czy chodzi o patenty, o kształt, o technologię zegarków? Nie, tym razem poszło o hasło reklamowe.

Tick Different – coś tu nie klika.

Szwajcarski producent zegarków Swatch prowadzi właśnie kampanię reklamową, w której promuje płatności zbliżeniowe zegarkiem kwarcowym Bellamy. Kampania jest promowana sloganem „tick different”, czyli „tykaj inaczej”. Zgrabne hasło reklamowe dla nowoczesnego produktu, nieprawdaż?

Apple i Swatch - pozew za hasło 'thick different"

Hasło „tick different” stało się znakiem towarowym firmy Swatch, które Urząd Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych zaakceptował w 2015 roku.

Amerykański urząd patentowy nie widzi problemu w sloganie Swatcha, ale problem widzi tu Apple, które pozwało szwajcarski koncern. Powód? Zbytnie podobieństwo hasła do „think different”.

Skąd ta zawziętość Apple’a?

Jeśli pamiętacie kampanie reklamowe prowadzone przez Apple w latach 90., prawdopodobnie kojarzycie hasło „think different”, którym posługiwała się firma. Slogan nawiązywał do komputerów PC i walki z Windowsem. Apple promował swoje komputery jako rozwiązania dla osób kreatywnych, myślących poza schematami.

Dziś hasło „think different” nie występuje już w reklamach Apple, ale nadal jest kojarzone z firmą.

– Hej, to nasze hasło sprzed 20 lat! – A właśnie że nie, bo my mieliśmy je 10 lat przed wami!

Apple i Swatch - pozew za hasło 'thick different"

Przyznaję, hasło „Tick different” faktycznie jest na tyle podobne do „Think different”, że może uchodzić za parafrazę hasła Apple. Prawnicy Apple nie mają wątpliwości, że Swatch przesadził, ale rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana.

Okazuje się, że hasło reklamowe Swatcha jest wariacją na temat sloganu, którym firma posługuje się już od lat 80. Fraza stosowana w reklamach Szwajcarów to „Always different, always new”. CEO firmy Swatch, Nick Hayek, zdecydowanie odcina się od zarzutów o inspirację sloganem Apple.

Apple, jak to Apple, strzela z prawniczych armat na oślep.

Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy Apple wysuwa pozew w wątpliwej sprawie. Wszyscy pamiętamy wojnę patentową między Apple a Samsungiem. Amerykańska firma była na tyle zawzięta, że opatentowała kształt prostokąta z zaokrąglonymi rogami. W efekcie Samsung Galaxy S5 był poniekąd projektowany przez prawników, byle tylko nie upodobnić się zbytnio do iPhone’a.

Innym przykład znajdziemy na naszym rodzimym podwórku. Apple w 2012 roku domagał się unieważnienia znaku towarowego delikatesów internetowych A.pl. Domena brzmiała zbyt podobnie do fonetycznej wymowy nazwy Apple. Podobne problemy miał polski blog Applemania.

Trafiła kosa na kamień.

Póki co hasło „tick different” zniknęło ze strony Swatcha, ale coś mi mówi, że Szwajcarzy łatwo się nie poddadzą. To nie pierwszy raz, kiedy stają w sądzie przeciwko Apple.

Swatch z sukcesem zastrzegł hasło “one more thing”, z którego słynął Steve Jobs podczas swoich wystąpień na premierach produktów. Do tego Szwajcarzy tuż przed premierą Apple Watch zastrzegli znak towarowy iSwatch, kiedy świat spodziewał się, że pierwszy zegarek Apple’a będzie nosił nazwę iWatch.

Trafiła kosa na kamień. Wygląda na to, że Swatch będzie trudnym przeciwnikiem w sądzie. Co jak co, ale trolling patentowy Szwajcarzy opanowali po mistrzowsku!

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement