PlayStation 4 Pro to świetna konsola. Szkoda, że deweloperzy źle wykorzystują jej potencjał

Felieton/Gry 14.03.2017
PlayStation 4 Pro to świetna konsola. Szkoda, że deweloperzy źle wykorzystują jej potencjał

PlayStation 4 Pro to świetna konsola. Szkoda, że deweloperzy źle wykorzystują jej potencjał

Generalnie jestem zadowolony z zakupu PlayStation 4 Pro. Z każdym miesiącem widzę coraz więcej tytułów wykorzystujących potencjał tej konsoli. Mimo to sytuacja nadal nie wygląda tak dobrze, jak powinna.

Jeszcze dwa, trzy miesiące temu moja opinia na temat tego sprzętu nie byłaby tak umiarkowana. Przez kilka tygodni po kupnie nowej konsoli nie miałem w co na niej grać. Miałem dwie, może trzy gry, które otrzymały aktualizację zwiększającą jakość obrazu na nowym sprzęcie. Pozostałe tytuły wyglądały i działały tak samo jak na podstawowym PlayStation 4. Czułem się, jakby ktoś mnie oszukał na 1000 zł, bowiem właśnie tyle dołożyłem do kupna nowej konsoli. Pozostałe środki otrzymałem za sprzedaż zwykłego PlayStation 4.

Od tamtego czasu miałem okazję grać w wiele tytułów dostosowanych do nowego PlayStation. Uncharted 4, odświeżony Ratchet & Clanck, Final Fantasy XV, Horizon Zero Dawn. Nie wszystkie z nich działały idealnie. W niektórych przypadkach okazywało się wręcz, że gra na PlayStation 4 Pro działa mniej płynnie niż na starszej konsoli. To były na szczęście problemy wieku dziecięcego. Deweloperzy nie do końca wiedzieli, jak wykorzystać moc konsoli i popełnili błędy w optymalizacji. Teraz takie wpadki nie powinny się zdarzać.

Płynność, nie rozdzielczość.

Mimo to mam wrażenie, że producenci gier zaczęli wykorzystywać moc konsoli w nieodpowiedni sposób. W większości przypadków starają się podnieść wyświetlaną rozdzielczość z Full HD do 4K. Niestety PlayStation 4 ma za małą moc do uzyskania takiej rozdzielczości, więc stosuje się rozdzielczość 2K, która jest potem skalowana do 4K. Rozwiązanie to nie jest idealne, ale stanowi świetny kompromis między jakością obrazu i potrzebną do jego wygenerowania mocą obliczeniową.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160430180113
Uncharted 4: Kres złodzieja

Jednak, powiedzcie szczerze, czy siedząc kilka metrów od telewizora jesteście w stanie zobaczyć różnicę między obrazem Full HD, a niepełnym 4K? Ja nie. Potrafię za to dostrzec dwa razy płynniejszą grafikę. Stawiam diamenty przeciw orzechom, że podobnie ma zdecydowana większość graczy. I dlatego nie rozumiem, czemu producenci gier nie starają się zwiększyć płynności wyświetlanej grafiki.

Zdecydowana większość tytułów tworzonych na PlayStation 4 działa w rozdzielczości FullHD z płynnością 30 klatek na sekundę. PlayStation 4 Pro pod względem graficznym jest dwukrotnie szybsze od starszej konsoli, czyli bez większych problemów powinno sobie poradzić z generowaniem obrazu o płynności 60 klatek na sekundę. I to bez żadnych dodatkowych zabiegów.

Jakie ustawienia graficzne powinny mieć gry na PlayStation 4 Pro?

Deweloperzy decydują się na poprawianie gier we właśnie taki sposób, ponieważ 4K to lepsze pod względem marketingowym hasło niż 60 klatek na sekundę. Mimo że płynność jest bardziej istotna, przeciętny gracz nie zdaje sobie z tego sprawy. Dlatego nie proszę, by deweloperzy porzucili rozdzielczość 4K, tylko żeby dali graczom wybór. Żeby tworzyli dwa ustawienia graficzne: zapewniające wyższą rozdzielczość lub lepszą płynność.

Horizon Zero Dawn na PlayStation 4 Pro prezentuje się fenomenalnie.
Horizon: Zero Dawn

Tylko niech to nie wygląda jak w Horizon Zero Dawn, gdzie tryb wysokiej rozdzielczości zapewnia obraz 4K z płynnością 28-30 klatek na sekundę, a tryb wysokiej płynności obraz Full HD ze stałą płynnością 30 klatek na sekundę. Tej różnicy płynności praktycznie nie da się odczuć. To sprawia, że ustawienia graficzne są w tym przypadku zupełnie zbędne.

Jak powinny wyglądać różne ustawienia gry? Doskonale pokazał to Crystal Dynamics w swoim Rise of Tomb Raider: Anniversary Edition. Tytuł ten pozwala na generowanie standardowej grafiki w jakości 4K i płynności 30 klatek na sekundę, rozdzielczości Full HD i płynności do 60 klatek na sekundę lub podwyższenie jakości grafiki przy zachowaniu rozdzielczości Full HD i płynności 30 klatek na sekundę. Tych ustawień jak na standardy konsolowe jest wręcz za dużo, ale od nadmiaru głowa nie boli.

Tomb Raider
Rise of Tomb Raider

Oczywiście wprowadzenie ustawień graficznych znacznie zbliża PlayStation 4 Pro do świata komputerów, ale… czy nie o to chodziło? By po raz pierwszy zapewnić posiadaczom konsol nieosiągalną dla nich moc obliczeniową i pozwolić im wykorzystać ją w dowolny sposób? No właśnie. Dlatego według mnie jest to dobra zmiana.

Czy warto kupić PlayStation 4 Pro?

Początkowo uważałem PlayStation 4 Pro za sprzęt niewarty swojej ceny, bo jak na lekarstwo było gier wykorzystujących jego moc obliczeniową. Teraz doceniam jego możliwości, ale uważam, że większość twórców źle wykorzystuje potencjał tkwiący w tej konsoli. Jednocześnie jestem przekonany, że deweloperzy cały czas uczą się tej konsoli. Że za jakiś czas pojawi się wysyp tytułów, które będą mogły wykorzystywać dodatkową moc na różne sposoby. Wtedy będzie można jasno powiedzieć, że PlayStation 4 Pro to sprzęt znacznie lepszy od standardowej wersji konsoli Sony.

Jednak na tak mocne stwierdzenie zdecyduję się najwcześniej za kilka miesięcy. Póki co obstaję przy stanowisku, że zakupienie przeze mnie PlayStation 4 Pro było inwestycją w przyszłość. Jestem przekonany, że z każdym miesiącem upgrade ten będzie wydawał mi się coraz bardziej uzasadniony.

Dołącz do dyskusji

Advertisement