Wincyj rdzeniufff! Właśnie poznaliśmy strategię MediaTeka na najbliższe lata

Felieton 10.03.2017
Wincyj rdzeniufff! Właśnie poznaliśmy strategię MediaTeka na najbliższe lata

Wincyj rdzeniufff! Właśnie poznaliśmy strategię MediaTeka na najbliższe lata

MediaTeka najbardziej cenię za konsekwencję. Choćby konkurenci się śmiali, choćby klienci się odwracali, choćby świadomi konsumenci specjalnie wybierali smartfony z układami konkurencji, oni i tak będą uważać, że najlepszą receptą na wszystko jest zwiększenie liczby rdzeni.

MediaTek przeżywa poważny kryzys. Ten tajwański producent procesorów ma problemy z produkcją procesorów w litografii 10-nm. Uzysk z wafla jest na tyle niski, że MediaTek w ogóle nie ma w ofercie chipów wytworzonych w takiej technologii.

Od polskich producentów urządzeń mobilnych wiemy, że wiele smartfonów z procesorami MediaTeka ma problem z uzyskaniem certyfikatu GMS wymaganego przez Google. Dodatkowo, wiele firm zdecydowało się nawiązać współpracę z konkurencyjnym Qualcommem. Z tych powodów MediaTek był zmuszony do znacznego zmniejszenia liczby zamówionych procesorów.

Włodarze firmy jednak mają receptę na wyjście z tych problemów.

Jest nią wykorzystanie 7-nanometrowej litografii do stworzenia układu wyposażonego w 12 rdzeni. MediaTek zauważył, że ich 10-rdzeniowe procesory dostają konkretne bęcki od Snapdragona 820, konstrukcji wykorzystującej 4 lepsze rdzenie. Zapewne właśnie dlatego zdecydował się na stworzenie 12-rdzeniowego układu. W dodatku wykonanego w 7-nanometrowej litografii, podczas gdy ma problem z opanowaniem 10-nanometrowego procesu. Czy muszę tłumaczyć na jak wielu poziomach zła może być ta decyzja?

Obecnie programy mają problemy z wykorzystaniem nawet czterech rdzeni. Jasne, ośmiordzeniowe procesory powstają, ale dzieje się tak z innego powodu – bo układ taki jest podzielony na dwa czterordzeniowe moduły. Wydajniejszy moduł jest uruchamiany, gdy potrzeba naprawdę sporo mocy, na przykład podczas grania w wymagającą grę.

Przez większość czasu jest używany mniej wydajny kwartet rdzeni. MediaTek zapewne do tej budowy doda trzeci, pośredni moduł. W teorii powinno to przynieść oszczędność energii w średnio wymagających zadaniach, ale w praktyce rozwiązanie to nie przyniesie większych korzyści. Obecne procesory są już tak dobrze zbudowane i zoptymalizowane pod względem energetycznym, że dołączanie na siłę kolejnych rdzeni nie ma jakiegokolwiek sensu.

Dlaczego MediaTek planuje użycie takiego rozwiązania?

Ze względów marketingowych. Bo 12 rdzeni brzmi lepiej niż 4 i 8 rdzeni. Bo nowy procesor prawdopodobnie będzie miał tryb pozwalający na wykorzystanie wszystkich rdzeni jednocześnie. Dzięki temu nowy układ będzie całkiem dobrze wypadał w benchmarkach, ale wykorzystanie jego możliwości nie będzie możliwe w żadnym realnym zastosowaniu. Chyba że deweloperzy aplikacji mobilnych nagle zaczną wykorzystywać nie cztery, ale osiem lub więcej rdzeni. Jednak to wydaje mi się praktycznie niemożliwe.

Jako że dopiero w tym roku ma pojawić się zapowiadany od dawna 10-rdzeniowy MediaTek Helio X30, to opisywany w tym tekście chip zobaczymy nie wcześniej niż pod koniec przyszłego roku. Oczywiście pod warunkiem, że do tego czasu MediaTek nie zostanie wykupiony przez właściciela, który zarządzi gruntowną zmianę planów. A to, patrząc na obecną, niezbyt ciekawą sytuację firmy, nie jest wcale niemożliwe.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement