Wi-Fi w Pendolino jeszcze w tym roku? Uwierzę, jak zobaczę

Artykuł 02.02.2017
Wi-Fi w Pendolino jeszcze w tym roku? Uwierzę, jak zobaczę

Wi-Fi w Pendolino jeszcze w tym roku? Uwierzę, jak zobaczę

W gruncie rzeczy to świetna wiadomość. Już w tym roku doczekamy się Wi-Fi w Pendolino. A przynajmniej jest taka szansa, jak twierdzi Marek Chraniuk, prezes PKP Intercity. Mogłabym tylko przyklasnąć, gdyby nie to, że po usłyszeniu tych rewelacji pierwszą myślą, jaka przyszła mi do głowy było “dlaczego tyle trzeba na to czekać?!”.

Pendolino to całkiem dobra opcja, aby z Katowic dostać się do Warszawy. Można znaleźć bilety w kwocie 49 zł (oczywiście trzeba je wtedy kupić z wyprzedzeniem albo w godzinie, która nigdy nikomu nie pasuje), jest czysto i wygodnie, a podróż trwa około 2 godzin. Co prawda w dniu kupna biletu druga klasa to już koszt 150 zł, nie zdarzyło mi się też chyba jechać do Warszawy i nie czekać 10-20 minut na opóźniony pociąg, za to zdarzyło mi się mieć wykupioną miejscówkę w wagonie, który odłączyli (“no przecież to nic takiego, przecież pani siedzi, inni podróżni najwyżej na końcu trasy się dosiądą, prawie jak już będzie pani wysiadać”; AHA).

Jestem to wszystko w stanie przeżyć. Także to, że nie można poprosić o kawę albo herbatę, bo nie mogą zagrzać wody. Ale tego, że w Pendolino wciąż nie ma internetu, jakoś przełknąć nie mogę.

Po pierwsze dlatego, że to absurdalne. Nawet w Polskim Busie, w którym co prawda Wi-Fi działa raz lepiej, a raz gorzej, mamy możliwość skorzystania z darmowego internetu. A dodać trzeba, że bilet z Katowic do Warszawy jest w tym przypadku znacznie tańszy, bo przejechać się można za 25-35 złotych. Oczywiście jedzie się ponad 4 godziny, a więc dwa razy dłużej, ale to trochę śmieszne, że w pociągu, który ma być komfortowy, ma zachęcać do podróży i którym na trasie Katowice-Warszawa podróżuje w interesach mnóstwo ludzi, nie ma Wi-Fi. Zwykle podczas podróży do Warszawy muszę pracować. I jest to naprawdę bardzo utrudnione przez brak internetu. Zwłaszcza że próba włączenia transferu danych w komórce, cóż… kończy się zwykle niepowodzeniem – smartfon co i rusz traci zasięg.

Wi-Fi w Pendolino?

To nie pierwsza obietnica o Wi-Fi w Pendolino.

Być może teraz, po dwóch latach w końcu naprawdę doczekamy się internetu w pociągu, jakby nie było, światowej klasy. Chraniuk mówi, że wiele w tym temacie będzie zależało od producenta Pendolino. Cóż, miejmy nadzieję, że zgodzi się, by ułatwić życie wielu Polakom, którzy codziennie podróżują choćby do pracy. Działania związane z udostępnieniem Wi-Fi podróżnym PKP Intercity miałyby ruszyć w połowie tego roku. Powiem tak: pożyjemy, zobaczymy.

Dopóki sama nie przekonam się, że można z Wi-Fi skorzystać w Pendolino, to nie uwierzę. Tak jak nie uwierzyłabym, że można sprzedać miejsce w wagonie, którego nie ma. A jednak!

Dołącz do dyskusji