No ładnie. Apple potrafi tracić udziały rynkowe i lać tyłek Samsungowi jednocześnie

News 02.02.2017
No ładnie. Apple potrafi tracić udziały rynkowe i lać tyłek Samsungowi jednocześnie

No ładnie. Apple potrafi tracić udziały rynkowe i lać tyłek Samsungowi jednocześnie

Apple ma powody do świętowania. Nie tylko firma może chwalić się rekordami publikując fantastyczne wyniki finansowe, ale udało jej się również odzyskać pozycję lidera na rynku mobilnym. Ten sukces to jednak nie tyle zasługa iPhone’a, co Note’a 7.

Na rynku mobilnym pod względem finansowym i ilościowym od lat liczą się tylko dwie firmy: Apple i Samsung. Producent kultowego iPhone’a i koreański gigant dzielą i rządzą, a chociaż po piętach depcze im ciągle konkurencja z Chin, to nie potrafi ona wejść do tej samej ligi.

Samsung i Apple wymieniają się od jakiegoś czasu na pozycji lidera.

Apple opublikował niedawno świetne wyniki finansowe i pobiło wszelkie dotychczasowe rekordy utrzymując się na topowej pozycji – nie tylko w branży technologicznej, ale w ogóle. Okazuje się, że klientów nie odstraszył brak złącza minijack w iPhonie 7.

To swoisty pokaz siły w wykonaniu Apple’a bo firma pokazuje, że jej klienci są w stanie pogodzić się z tak kontrowersyjną decyzją. Samsung co prawda nie podupadł po aferze związanej z Note 7, ale nie wyszedł z tej afery bez szwanku.

Obrazują to najnowsze dane IDC dotyczące udziałów rynkowych poszczególnych firm za ostatni kwartał 2016 roku.

Wedle danych IDC w ostatnim kwartale minionego roku Apple zajmuje topową lokatę jeśli chodzi o dostarczanie na rynek telefonów z wynikiem 78,3 mln sztuk, co przekłada się na 18,3 proc. udziałów w rynku i topową lokatę w zestawieniu.

To wynik 4,7 proc. lepszy niż w analogicznym okresie rok temu, kiedy Apple dostarczyło 74,8 mln urządzeń, ale… cały rynek mobilnym urósł nieco bardziej: o 6,9 proc. Apple wskoczyło na pozycję lidera, chociaż udziały w rynku spadły o 0,4 pkt. proc.

Jak to w ogóle możliwe, że Apple wygrywa, chociaż traci?

Tim Cook może podziękować za to Samsungowi. Firma zaliczyła spory spadek w ujęciu rok do roku. W ostatnim kwartale 2015 roku mogła pochwalić się 20,4 proc. udziałem i wynikiem na poziomie 81,7 mln sztuk. Niestety rok później obserwujemy 5,2-procentowy spadek: 77,5 mln sztuk i 18,1 proc. udziału w rynku.

Samsung w porównaniu ostatnich kwartałów 2015 i 2016 roku spadł na drugą pozycję w zestawieniu. Co prawda różnica między nim i Apple jest teraz marginalna, ale to i tak duża porażka dla Samsunga pod kątem wizerunkowym, bo stracił udziały w rynku jako jedyny z pierwszych pięciu wymienionych firm.

 

Chińczycy za to się nie poddają, a Huawei jest na topie.

Samsungowi i Apple najbardziej po piętach depcze Huawei. Jeszcze kilka lat temu firma ta kojarzyła się z produktami klasy B, a dzisiaj jest na topie. To zasługa nie tylko szeroko zakrojonych działań marketingowych na niemacierzystych rynkach, ale też bardzo dobrych produktów.

Huawei w wynikach za ostatni kwartał jest na trzeciej lokacie. Poprawił swój udział rynkowy o 38,6 proc. do poziomu 10,6 proc. co przekłada się na wzrost z 32,7 mln do 45,4 mln. sztuk. Rośnie nam silny trzeci gracz, który – jeśli utrzyma tempo wzrostu – niedługo będzie mógł zagrozić Apple i Samsungowi.

Jeszcze bardziej rosną Oppo i Vivo.

Czwartą lokatę zajmuje dziś Oppo z 7,3 proc. udziałem w rynku przekładającym się na 31,2 mln sztuk. To wzrost o 116,6 proc. w porównaniu do analogicznego okresu rok temu. Podobne tempo ma Vivo, a wzrost 104,7 proc. przekłada się na 5,8 proc. udziałów rynkowych i 24,7 mln sztuk.

W kategorii inne w danych IDC znajdują się takie firmy jak LG, Sony i HTC – producenci, którzy kiedyś byli wymieniani jednym tchem jako najwyższa półka rynku mobilnego. Tam też trafiło też chińskie Xiaomi, ZTE i Lenovo, którym jeszcze jakiś czas temu wróżono świetlaną przyszłość.

Kto w takim razie stracił prócz Samsunga?

Wszyscy inni producenci od szóstej lokaty w dół liczeni wspólnie, którzy mają mniejsze udziały rynkowe niż… pierwsza trójka razem wzięta. Wyprzedziło ich Oppo i Vivo. Chociaż cały rynek mobilny urósł o 6,9 proc. (428,5 mln sztuk) to ci pozostali producenci stracili – łącznie 7,3 proc.

Analiza danych z czwartego kwartału to też dobry moment, by podsumować cały 2016 rok. Na rynek trafiło 1,47 mld. sztuk urządzeń, co przekłada się na 2,3 proc. wzrost. To zasługa największych rynków: Chin, Stanów Zjednoczonych i Brazylii, gdzie producenci osiągnęli dobre wyniki.

Jak zaś prezentują się wyniki udziałów rynkowych w dostawach w ujęciu rocznym za cały 2016 rok?

  1. Samsung – 311,4 mln sztuk, 21,2 proc. (spadek 3 proc.)
  2. Apple – 215,4 mln sztuk, 14,6 proc. (spadek 7 proc.)
  3. Huawei – 139,3 mln sztuk, 9,5 proc. (wzrost 30,2 proc.)
  4. Oppo – 99,4 mln sztuk, 6,8 proc. (wzrost 132,9 proc.)
  5. Vivo – 77,3 mln sztuk, 5,3 proc. (wzrost 103,2 proc.)
  6. Inne – 627,8 mln sztuk, 42,7 proc. (spadek 9,9 proc.)

Obecni liderzy nie mogą spać spokojnie, bo obaj tracą na rzecz konkurencji z Chin. Huawei ma solidną trzecią lokatę. Co prawda jeszcze nie zagraża bezpośrednio rywalom, ale dystans powoli się zmniejsza.

Huawei gonią też inne chińskie firmy. Oppo i Vivo wspólnie mają udziały rynkowe większe od swojego lokalnego rywala. Cała trójka liczona wspólnie przegoniła zaś Apple’a i… zrównała się z Samsungiem.

Dołącz do dyskusji