Bolesny cios dla Xboksa. Scalebound – gra na wyłączność Microsoftu – została anulowana

Felieton/Gry 10.01.2017
Bolesny cios dla Xboksa. Scalebound – gra na wyłączność Microsoftu – została anulowana

Bolesny cios dla Xboksa. Scalebound – gra na wyłączność Microsoftu – została anulowana

Scalebound miało być zupełnie nowym IP dla Xboksa One, od mistrzów akcji z PlatinumGames. Niestety, Microsoft traci grę na wyłączność, a materiały promocyjne o Scalebound znikają z sieci.

Graczom odwiedzającym Spider’s Web raczej nie trzeba przedstawiać studia PlatinumGames. To producenci wspaniałych, wyjątkowych gier akcji. Bayonetta, Vanquish, Metal Gear Rising: Revengeance oraz Transformers: Devastation to wszystko tytuły od PlatinumGames. Scalebound miało być ich następnym hitem. Tym razem dostępnym jedynie na konsoli Xbox One.

Sclebound zostało anulowane. Przyznaje to sam Microsoft w wiadomości prasowej.

W niej możemy przeczytać:

„Po długich obradach, zdecydowaliśmy się zakończyć produkcję Scalebound. Pracujemy jednak nad tym, aby dostarczyć katalog świetnych gier na wyłączność, wliczając w to Halo Wars 2, Crackdown 3, State of Decay 2, Sea of Thieves oraz inne wspaniałe doświadczenia.”

Swoje 140 znaków dodał Phil Spencer, szef działu Xboksa:

„Ciężka decyzja. Wierzymy jednak, że jest w najlepszym interesie xboksowych graczy. Mimo tego czuję się zawiedziony. Jestem za to pewien co do jakości naszego katalogu gier na 2017 rok”.

Sprawa Scalebound wzmacnia moją tezę o problemie Microsoftu. Posiadacze Xboksów nie mają ciekawej perspektywy. Nadchodzące gry na wyłączność dla obozu zielonych nie prezentują się tak okazale jak katalog Sony. Klientom Microsoftu brakuje marchewki. Brakuje jakiegoś wielkiego hitu, do premiery którego odlicza się dni. Halo czy Gears of War już za nami. W Redmond „wystrzelali się” z najbardziej atrakcyjnych marek.

Pikanterii dodaje fakt, że inna gra PlatinumGames powstaje na wyłączność dla PlayStation 4.

Nier: Automata jest tworzone z myślą o konsoli PS4 oraz komputerach osobistych. Świetnie zapowiadający się tytuł dostał niedawno wersję demonstracyjną, która ocieka grywalnością. Koniecznie sprawdźcie ją sami, jeżeli posiadacie konto w PlayStation Network.

Oczywiście nie chcę w tym momencie sugerować, że w anulowanie Scalebound mieszało się Sony. Japończycy posiadają opaskę lidera na rynku konsolowych gier. Tego typu haniebne zagrywki byłyby zbyt dużym ryzykiem. Żadna szanująca się firma nie stawiałaby na szali utraty renomy zagraniami poniżej pasa.

Ze względu na brak oficjalnego stanowiska PlatinumGames, zachodni redaktorzy prześcigają się w domysłach. Poza oczywistymi wnioskami, takimi jak zbyt niska jakość gry lub powiększające się koszty, pojawiają się tabloidowe plotki o chorobie psychicznej głównego producenta Scalebound. Ile jest w nich prawdy, być może dowiemy się w następnych dniach.

Czy posiadacze Xboksów faktycznie wiele tracą? Czym miał być Scalebound?

Projekt łączący cRPG z grą akcji siedział w głowach PlatinumGames jeszcze przed powstaniem pierwszej Bayonetty. Scalebound to najambitniejsze przedsięwzięcie studia, o którym świat usłyszał po raz pierwszy w 2014 roku. Od tego czasu mogliśmy zobaczyć materiały promocyjne przedstawiające nie tylko koncepcyjne animacje, ale również gotową rozgrywkę.

Sam nie byłem przesadnie wielkim zwolennikiem tego tworu. O ile uwielbiam dzieła PlatinumGames, tak styl oraz klimat wybrany przez producentów tym razem do mnie nie przemówił. Irytujący protagonista od razu odrzucił mnie od tytułu, z kolei fragmenty z rozgrywką wyglądały „tylko” dobrze. PlatinumGames stać na znacznie więcej.

Wiem jednak, że wśród społeczności graczy na Xboksach One Scalebound było naprawdę oczekiwane. Niezależnie, co napisze teraz studio PlatinumGames lub Microsoft, anulowanie tego tytułu jest potężnym ciosem dla katalogu gier na wyłączność amerykańskiej konsoli.

Warto dodać, że to nie pierwsza gra dla Xboksa One, którą spotkał taki los. Project Spark również został anulowany, tak samo jak Fable Legends oraz Phantom Dust. W tym miejscu warto odnieść się do Sony, które za punkt honoru wzięło sobie wydanie gry The Last Guardian. Zajęło to 9 lat, objęło nową platformę docelową oraz wymianę studia deweloperskiego, ale jednak się udało.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement