Fender – tak, ten Fender – właśnie wydał swoją pierwszą aplikację na Androida

Artykuł 27.01.2017
Fender – tak, ten Fender – właśnie wydał swoją pierwszą aplikację na Androida

Fender – tak, ten Fender – właśnie wydał swoją pierwszą aplikację na Androida

Fender to legenda świata muzyki, której nie trzeba przedstawiać ani profesjonalnym muzykom, ani kompletnym laikom. Nadeszły jednak nowe czasy i nowe wyzwania, dlatego też… Fender postanowił wziąć się za aplikacje.

Branża muzyczna bardzo się zmieniła na przestrzeni ostatniej dekady. Pomimo wdzierającej się we wszystkie kąty cyfryzacji, jeszcze do niedawna pozycja producentów klasycznych gitar i analogowych, lampowych wzmacniaczy zdawała się być nie do zachwiania.

A jednak, ten rynek w ostatnim czasie drastycznie się skurczył. Jakość cyfrowych produktów, modeling wzmacniaczy, w 100 procentach elektroniczne studia muzyczne rozwinęły się do tego stopnia, że z klasycznego, analogowego sprzętu korzystają już tylko profesjonaliści i prawdziwi zapaleńcy.

Osoby, które dopiero co zaczynają swą przygodę z muzyką, albo grają wyłącznie w domowym zaciszu nie potrzebują do niczego głośnych, lampowych wzmacniaczy, bo nowe technologie oddały w ich ręce rozwiązania lepiej dostosowane do takich zastosowań.

Dlatego też legendarni producenci sprzętu muzycznego musieli znaleźć sobie nowe źródła przychodu w tych cyfrowych czasach.

Abstrahując od zawiłości branży i przebogatego portfolio przeróżnych sprzętów, firmy takie jak np. Marshall i Fender, by przetrwać, musiały odnaleźć się w cyfrowej rzeczywistości. Obydwie firmy zaczęły skromnie – od wzmacniaczy tranzystorowych, lub takich opartych o cyfrowe symulacje brzmienia. Potem obaj giganci wprowadzili na rynek wirtualne emulacje swoich legendarnych wzmacniaczy do wykorzystania jako wtyczki przy nagrywaniu dźwięku.

Teraz nadszedł czas na dostosowanie się do ery post-pc i aplikacje mobilne. Marshall od dawna jest już na to gotowy. Ma swoje aplikacje, swoje słuchawki, a nawet własny smartfon!

Fender zaś dopiero w ubiegłym roku otworzył oczy na tę kategorię produktów i powołał dywizję Fender Digital – czyli de facto oddelegował dwóch pracowników do tworzenia aplikacji mobilnych.

Pierwszy owoc ich pracy w ubiegłym roku trafił na iOS-a, a w tym tygodniu w końcu dotarł również do Sklepu Play.

Poznajcie Fender Tune – czyli… stroik do gitary.

Przykro mi, jeśli spodziewaliście się trzęsienia ziemi. Niestety. Pierwsza aplikacja Fendera na urządzenia mobilne to po prostu stroik do gitary. Muszę jednak przyznać, że całkiem solidnie zrobiony.

Aplikacja oferuje to, co najważniejsze – pozwala nastroić gitarę. Do wyboru mamy tradycyjne strojenie pojedynczych strun, bądź strojenie chromatyczne (aplikacja pokazuje naraz wszystkie dźwięki); możemy też podnieść “poziom trudności” i podać sobie dźwięk z poziomu aplikacji, by nastroić gitarę ze słuchu.

Do wyboru są trzy instrumenty (gitara akustyczna, elektryczna i basowa) oraz 22 różne stroje. Interfejs jest ładny, przejrzysty, bardzo użyteczny. Na iOS pewnie nie zrobi to na nikim wrażenia, ale na Androidzie niewiele jest równie dobrze wyglądających, darmowych aplikacji do strojenia gitary.

Ciekawym dodatkiem do stroika jest sekcja z poradami dla początkujących. Znajdziemy tam wiele bardzo przydatnych porad dotyczących samego strojenia gitary, jak i podpowiedzi dotyczących dostosowywania brzmienia instrumentu czy ustawienia wzmacniaczy.

Dla osób obeznanych z tematem będą to oczywistości, ale muszę przyznać, że laik wyniesie stamtąd naprawdę użyteczną wiedzą, poznając podstawowe różnice między zależnością osprzętu gitary a dynamiką czy brzmieniem instrumentu, różnice między wzmacniaczami tranzystorowymi a lampowymi, oraz zależności między konkretnymi pokrętłami wzmacniacza a ich wpływem na jakość i dynamikę brzmienia. Świetna sprawa!

Aplikację można pobrać za darmo ze Sklepu Play. Jest ona w pełni darmowa, bez mikropłatności.

A to pozwala sądzić, że ma ona stanowić swoistą zachętę i wstęp do czegoś większego. Fender zapowiedział, iż Fender Tune to ledwie pierwszy krok. Spodziewam się więc, że na przestrzeni najbliższych lat w sklepach obydwu wiodących platform mobilnych pojawi się znacznie więcej aplikacji autorstwa Fender Digital.

To dobra strategia. Jeżeli gigant chce przyciągnąć nowe, zcyfryzowane pokolenie muzyków do swojej marki, trudno o lepsze miejsce by zacząć, niż ich telefony i tablety.

Dołącz do dyskusji