Miła niespodzianka od Adobe. I kolejny argument, żeby wybrać Chromebooka

Artykuł/Sprzęt 25.01.2017
Miła niespodzianka od Adobe. I kolejny argument, żeby wybrać Chromebooka

Miła niespodzianka od Adobe. I kolejny argument, żeby wybrać Chromebooka

“Na uczelniach korzystacie z Chromebooków, więc zoptymalizujemy nasze aplikacje na te komputery”. Tak mówi Adobe i zapowiada specjalne wersje Photoshopa, Lightrooma i Illustratora na Chromebooki.

“A co w ogóle można zrobić na tym Chromebooku?” To pytanie słyszałem już dziesiątki razy. Chromebooki wzbudzają duże zainteresowanie z uwagi na niską cenę, ale jednocześnie budzą spore obawy w związku z okrojonym systemem.

Chromebooki często są traktowane jako komputery do przeglądania internetu. Faktycznie, w tej roli sprawdzają się bardzo dobrze, w końcu ich system jest rozbudowaną przeglądarką Chrome. Tyle tylko, że takie spłycanie możliwości Chromebooków jest krzywdzące, bowiem ich potencjał stale rośnie.

Sklep Google Play dla wszystkich.

Jak pisał wczoraj Dawid Kosiński, wszystkie nowe Chromebooki, które zadebiutują w 2017 roku, będą obsługiwać sklep Google Play, czyli będzie można na nich instalować aplikacje z Androida. Do tej pory tylko nieliczne modele oferowały tę możliwość.

Aplikacje ze sklepu Google Play będą miały ogromny wpływ na użyteczność Chromebooków. Na komputerach będzie można zainstalować nie tylko gry, ale i aplikacje biurowe, czy do projektowania.

Problem jest tylko jeden. Aplikacje mobilne – jak sama nazwa wskazuje – zostały stworzone z myślą o urządzeniach przenośnych. Interfejsy projektowane pod obsługę dotykiem mogą się nie sprawdzić na komputerach wyposażonych w klawiatury i gładziki.

Adobe ma na to rozwiązanie.

Jak czytamy na blogu Adobe, firma ma świetną niespodziankę dla użytkowników Chromebooków. W sklepie Google Play pojawią się nowe wersje aplikacji Adobe, które zostały specjalnie zoptymalizowane do działania na Chromebookach.

Adobe Chromebook

Aplikacje pojawią się w ciągu kilku tygodni i będzie można je pobrać za darmo na wszystkie obecne i przyszłe Chromebooki obsługujące Google Play.

Adobe zaktualizuje sześć aplikacji: Photoshop Mix, Lightroom Mobile, Illustrator Draw, Photoshop Sketch, Adobe Comp CC oraz Creative Cloud Mobile. Optymalizacja obejmie dostosowanie elementów interfejsu do ekranów komputerów, obsługę skrótów klawiszowych (a także bardzo użytecznego przycisku ESC), czy obsługę kamerki komputera.

Skąd taka zmiana?

Chromebooki są popularnymi komputerami wśród studentów, a Adobe widzi tu swoją szansę. Nowe wersje aplikacji mogą zachęcić młode osoby do skorzystania z pakietu Adobe, a jak wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Z podobnego założenia wychodzi nie tylko Adobe. Przykładowo, Microsoft ma specjalne, bardzo korzystne plany na Office’a dla studentów. Autodesk idzie jeszcze dalej, oferując studentom za darmo swoje programy inżynierskie. Jest duża szansa, że student, który na początku drogi zawodowej przyzwyczai się do takich programów, po studiach kupi je w pełnej cenie.

Czy inni deweloperzy pójdą śladem Adobe?

Optymalizacja aplikacji Adobe pod Chromebooki to miła niespodzianka. Jeśli tym tropem pójdą inni deweloperzy, Chromebook może stać się naprawdę ciekawym wyborem dla wielu (a może nawet dla większości) użytkowników komputerów osobistych.

Mimo to jestem daleki od wieszczenia śmierci “dużych” systemów, takich jak Windows, czy dystrybucje Linuxa. Pamiętajmy, że aplikacje z Google Play – nawet te zoptymalizowane pod Chromebooki – nadal są tylko namiastką programów dostępnych na komputery PC. Profesjonaliści nie zaczną przesiadać się na Chromebooki.

Microsoft ma jednak powody do obaw. Już dziś przeciętny Kowalski czy Smith tak naprawdę nie potrzebuje dużego Windowsa. Przy tym systemie trzyma ich siła przyzwyczajeń. Jeśli Chromebooki będą miały lepszą reklamę, a producenci wprowadzą jeszcze bardziej agresywną politykę cenową, Windows w końcu może zostać zepchnięty na rynki biznesowe i profesjonalne.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement