Z pamiętnika podróżnika: w poszukiwaniu dobrych słuchawek Bluetooth

Z pamiętnika podróżnika: w poszukiwaniu dobrych słuchawek Bluetooth

Z pamiętnika podróżnika: w poszukiwaniu dobrych słuchawek Bluetooth

Dlaczego tak mało mówi się o audio z Galaxy S7 edge? Doprawdy nie wiem. A właśnie UHQ Audio pozwoliło mi zaoszczędzić sporą kwotę na dobrych słuchawkach.

Jeśli chodzi o multimedia, obraz przemawia do mnie znacznie bardziej niż dźwięk. Być może dlatego w kwestii słuchawek przez długi czas wystarczały mi poczciwe Creative Aurvana Live!, które nie grzeszą urodą i jakością wykonania, ale w swojej klasie grają bodaj najlepiej.

Z kolei w podróż, dla wygody, od zawsze zabierałem małe pchełki lub trochę wysłużony zestaw dousznych słuchawek bluetooth, w których bez przerwy gubiłem gumki.

Przebudzenie w tramwaju

Tak się jakoś złożyło w naszej redakcyjnej pracy, że w biurze zostały słuchawki B&O BeoPlay H9, które miałem przekazać Przemkowi Pająkowi. Tego dnia miałem przed sobą dwugodzinną podróż pociągiem.

b-o-bang-olufsen-play-h9-11-of-11

Korzystając z okazji, postanowiłem sprawdzić te słuchawki w praktyce. Sparowałem je ze smartfonem, wsiadłem do tramwaju i… To było niczym scena przebudzenia Neo w pierwszym Matrixie. Moje oczy musiały wyglądać jak pięciozłotówki.

Ten moment pierwszego odcięcia wywołanego skutecznym ANC (Active Noise Cancelling) zapamiętam na długo. Cały hałas tramwaju, gwar, świsty piszczących hamulców – wszystko to zniknęło w zupełności, lub zostało wyciszone do ledwo słyszalnego poziomu. Gdybym zamknął oczy, mógłbym uwierzyć, że nie jestem na ruchliwej ulicy, tylko w domowym zaciszu. Pomijając oczywiście fakt niewygodnego siedzenia.

Jeszcze lepiej było podczas podróży pociągiem. Dzięki ANC jechało mi się o wiele przyjemniej i mam wrażenie, że po podróży wcale nie byłem zmęczony.

Do tej pory kilkukrotnie miałem na uszach słuchawki z ANC, ale nigdy nie miałem okazji zabrać ich w trasę. A właśnie w trasie pokazują one prawdziwą moc.

Postanowienie

samsung-level-on-pro-6

Podróżuję naprawdę sporo, zarówno służbowo jak i prywatnie. W bieżącym roku miałem 22 loty samolotem, podczas których pokonałem dokładnie 25374 mil (do śledzenia statystyk lotniczych polecam stronę flightdiary.net). Nie chcę nawet liczyć, ile kilometrów przejechałem pociągami, ale praktycznie nie ma tygodnia, kiedy nie jechałbym koleją. Ba, nawet ten tekst piszę z siedzenia pociągu Dart.

Słuchawki BeoPlay H9 uświadomiły mi, jak bardzo przydałby mi się taki zestaw. Nie jestem skłonny wydać 2200 zł na słuchawki B&O, dlatego zacząłem przeglądać inne modele. Wymagania były trzy: konstrukcja nauszna lub wokółuszna, łączność Bleutooth i oczywiście ANC. Miłym dodatkiem byłaby możliwość złożenia słuchawek, by zajmowały mniej miejsca, kiedy przenoszę je w plecaku.

Czy wiecie jak trudno jest znaleźć takie słuchawki?

Na moje pytanie internet ma tylko jedną odpowiedź: Bose QuietComfort 35. Sprawdziłem ten model w sklepie i faktycznie, ANC działał imponująco, ale 1700 zł to nadal poziom cenowy, który trudno byłoby wytłumaczyć Żonie.

Czy jest coś poniżej 1000 zł? Owszem, ale są to rozwiązania kompromisowe, w których często trzeba zrezygnować z łączności Bluetooth. Zacząłem rozważać taką możliwość, ale wtedy Łukasz Kotkowski, nasz specjalista od dźwięku, podsunął mi inny pomysł:

“Marcin, skoro masz tego Galaxy S7 edge, to zainteresuj się Samsungami Level On lub Over.”

Poczytałem, posprawdzałem

I faktycznie, pomysł Łukasza miał sens. Słuchawki Samsung Level On spełniają wszystkie moje założenia (Bluetooth, ANC), a kosztują jakieś 680 zł. Jak na te możliwości, jest to bardzo rozsądna cena.

Gdzie tkwi haczyk? Okazuje się, że… w telefonie. Część recenzentów zachwyca się jakością dźwięku, a część uważa, że jest ona dość standardowa.

Różnice wynikają ze źródła dźwięku. Słowo-klucz to UHQ

samsung_level_on_wireless_3

Okazuje się, że wariant słuchawek Level On Pro obsługuje technologię UHQ Audio (Ultra High Quality Audio), czyli autorskie rozwiązanie Samsunga, które poprawia jakość brzmienia. Kodek UHQ-BT zapewnia bezstratną jakość przy odtwarzaniu muzyki przez Bluetooth, a dodatkowo audio (nawet zwykłe pliki MP3) ulega upscalingowi, by – według zapewnień Samsunga – przewyższyć jakością płytę Audio CD.

Sprawdziłem te słuchawki i faktycznie, UHQ robi wielką różnicę. Skoro słyszy to nawet moje niewyćwiczone ucho, to z pewnością usłyszą to również więksi pasjonaci.

UHQ Audio jest dostępne tylko w najwyższych modelach Samsungów Galaxy

Samsung Galaxy S7 edge - czy warto?

Tym samym Samsung Galaxy S7 edge, którego używam na co dzień, zaskoczył mnie po raz kolejny, z zupełnie niespodziewanej strony. O ekranie, aparacie, wyglądzie i wydajności mówi się wszędzie, ale temat audio nie jest tak szeroko poruszany.

A szkoda, bo UHQ Audio to technologia warta uwagi, a co więcej, nie trzeba być audiofilem, by usłyszeć różnicę. W moim przypadku Samsung Galaxy S7 edge pozwolił mi zaoszczędzić naprawdę sporą kwotę na słuchawkach.

Dzięki temu moje podróże w samolotach, pociągach i innych środkach komunikacji będą znacznie przyjemniejsze i mniej męczące.

Nie samym audio człowiek żyje, ale jednocześnie nie na samym audio kończą się zalety Galaxy S7 edge. Więcej wrażeń po dwóch tygodniach z tym smartfonem przeczytacie tutaj. A jeśli sami szukacie dobrej cenowo okazji na ten model, rzućcie okiem na ofertę sklepu Sferis, gdzie cena spadła do poziomu 2999 zł za zakrzywiony model S7 edge i do 2699 za płaską wersję Galaxy S7.

Dołącz do dyskusji