Relonch, czyli totalnie szalony pomysł na aparat w abonamencie

Artykuł/Foto 14.12.2016
Relonch, czyli totalnie szalony pomysł na aparat w abonamencie

Relonch, czyli totalnie szalony pomysł na aparat w abonamencie

Relonch to najbardziej nietypowa usługa fotograficzna, o jakiej słyszałem. Za miesięczną opłatę dostajemy aparat i usługę selekcji oraz obróbki zdjęć. Fotograf musi tylko wcisnąć przycisk migawki.

Idea abonamentu w fotograficznych zastosowaniach jest dobrze znana, chociażby za sprawą pakietu Adobe Creative Cloud. Pojawiało się też kilka pomysłów na wypożyczanie sprzętu w zamian za miesięczną opłatę.

Nikt jednak nie wpadł na to, co zamierza wprowadzić Relonch

Relonch aparat na abonament

Firma Relonch wprowadza ideę abonamentu na zupełnie nowy poziom. Z miesięczną opłatę w wysokości 99 dol. producent wypożyczy nam cały aparat.

Będzie do aparat wyposażony w matrycę APS-C znaną z aparatów Samsung NX. Do tego użytkownik dostanie przytwierdzony na stałe obiektyw stałoogniskowy o ogniskowej 30 mm i świetle f/2.0.

Swoją drogą, zastanawiam się, czy nie mamy tu do czynienia z przerobionym aparatem Samsung NX30 zaszytym w przedziwnym etui. Nawet kształt muszli wizjera jest taki sam, jak we wspomnianym Samsungu.

Nie aparat jest tu najciekawszy, a usługa stojąca za nim

Relonch aparat na abonament

Aparat Relonch 291 nie pozwoli na zmianę jakichkolwiek parametrów. Urządzenie nie będzie miało ekranu, a na obudowie znajdzie się tylko włącznik i przycisk migawki. Nie ma mowy o zmianie czułości ISO, czy przysłony. Ba! Nie można nawet obejrzeć wykonanych zdjęć!

I tu dochodzimy do sedna. Wszystkie fotografie wykonane aparatem trafią do firmy Relonch za pośrednictwem internetu mobilnego działającego dzięki wbudowanej karcie SIM.

Następnie algorytmy na serwerze zajmą się selekcją zdjęć, czyli wyrzuceniem nietrafionych fotografii i wyborem najlepszych kadrów z serii kilku podobnych samych ujęć. Następnie zdjęcia zostaną poddane automatycznej obróbce dobranej przez algorytmy.

Następnego dnia o 9 rano seria obrobionych fotografii trafi w cyfrowej wersji do autora. A co z nieudanymi kadrami? Nawet ich nie zobaczysz.

Dla kogo jest ta oferta?

Relonch aparat na abonament

Relonch twierdzi, że znalazł sposób na to, by każdy mógł mieć dobrej jakości zdjęcia wyglądające jak dzieła prawdziwego fotografa.

Do tego w cenie niespełna 1200 dol. rocznie mamy aparat, który robi zdjęcia na poziomie lustrzanki z dobrym obiektywem. Nie wiemy, czy producent będzie stopniowo wprowadzał nowsze aparaty, ale miałoby to dużo sensu.

Cały projekt jest obecnie w fazie beta, a ma trafić na rynek dopiero w okolicach połowy 2018 roku. Do tego czasu w fotografii może zmienić się dużo. Ceny dedykowanych sprzętów idą w górę, a jakość aparatów mobilnych rośnie.

Być może za półtora roku sens posiadania własnego aparatu będzie znacznie mniejszy niż dzisiaj.

Być może coraz lepiej będą się sprawdzać firmy, które wypożyczają sprzęty na konkretne zlecenia. Kto wie, być może w ogóle koncepcja aparatu na abonament będzie mniej absurdalna, niż dziś.

Pomysł Relonch w obecnej formie zupełnie mnie nie przekonuje i tak naprawdę nie wiem, komu mógłbym go polecić. Profesjonalny fotograf na wieść o tym, że nie może zmienić przysłony i czasu naświetlania, potraktuje cały pomysł z góry. Z kolei amator chcący podnieść jakość dotychczasowych zdjęć mobilnych najpewniej będzie zrażony tym, że na zdjęcia musi czekać do następnego dnia.

Na razie nie widzę tu zastosowania, ale w ciągu półtora roku sporo może się zmienić. Zarówno w założeniach projektu, jak i na całym rynku foto.

Dołącz do dyskusji