Rozważam porzucenie Androida na rzecz iOS-a. Z powodu… nowego mieszkania

Felieton/Budownictwo 16.12.2016
Rozważam porzucenie Androida na rzecz iOS-a. Z powodu… nowego mieszkania

Rozważam porzucenie Androida na rzecz iOS-a. Z powodu… nowego mieszkania

Jeżeli w minimalnym stopniu interesujecie się Internetem rzeczy oraz inteligentnymi domami, na pewno słyszeliście o firmie Fibaro. Od teraz produkty tego producenta inteligentnych gadżetów domowych będą współpracować z platformą Apple HomeKit.

Inteligentne domy i związane z nimi kwestie równie mocno mnie interesują, co frustrują. Z jednej strony zdaję sobie sprawę z tego, że gadżety te w niewyobrażalnym stopniu zmienią sposób zarządzania domem, a co za tym idzie, nasze codzienne życie.

Z drugiej jednak, jak na razie inteligentne systemy dzielą się na wyjątkowo rozbudowane i dosyć drogie (np. Vision BMS) lub znacznie tańsze, ale o znacznie mniejszych możliwościach i zauważalnie gorszej stabilności działania. Jak zdecydowana większość osób, sam niebawem zdecyduję się na korzystanie z drugiego wymienionego typu urządzeń.

Wiele osób może to dziwić. W końcu w swoich tekstach regularnie polecam systemy Vision BMS.

To prawda, ale najlepiej się je stosuje w domach jednorodzinnych lub na całych osiedlach, na których deweloper postanowił je wdrożyć. Domu jednorodzinnego nie mam. Kupiłem za to mieszkanie, w którym deweloper kwestię unowocześnienie mieszkań rozwiązał inaczej i do każdego mieszkania dodał pokaźny zestaw Fibaro. Siłą rzeczy wybór padł na system tej firmy.

Znam te produkty. Przez kilka miesięcy korzystałem z czujnika ruchu, z czujnika zalania oraz czujnika otwarcia drzwi lub okien. Działały one bez zarzutu, ale… niesamowicie irytował mnie w nich brak jakiejkolwiek standaryzacji. Rozumiecie, do korzystania z czujników Fibaro potrzebowałem aplikacji ich autorstwa, która w dodatku po dłuższym poznaniu okazuje się całkiem kulawa i archaiczna. Stylistyką nawiązuje do złotych czasów Androida 2.3, a intuicyjnością dorównują jej systemy operacyjne pozbawione interfejsu graficznego.

Osobny program? Niby nie ma w tym nic złego, ale do korzystania z żarówek Philips Hue również potrzebowałem konkretnej aplikacji. Do innych elementów niezbędny był kolejny program. Gdy do praktycznie każdej rzeczy znajdującej się w domu potrzebujesz oddzielnej aplikacji, nie jest to ani wygodne, ani intuicyjne rozwiązanie. Przełączanie się między programami i zmiany nawyków są wyłącznie bardzo frustrujące.

W teorii można używać produktów wyłącznie jednej firmy.

Bardzo często zdarza się jednak, że oferta jednego producenta jest nie spełnia wymagań konkretnego użytkownika. W tej sytuacji można korzystać z jednego z nieoficjalnych programów, które pozwalają na obsługę wielu urządzeń różnych producentów, wykorzystujących różne protokoły.

Te są jednak często kapryśne i nie mają nic wspólnego ze standaryzacją. Użytkownikowi, ba, zwykłemu człowiekowi potrzebne jest rozwiązanie, które będzie ściśle współpracować z posiadanymi urządzeniami mobilnymi. Jak na razie jedyną tego typu konsumencką platformą z prawdziwego zdarzenia jest Apple HomeKit.

Podczas naszych redakcyjnych rozmów wiele razy powtarzałem, że właśnie ona może być jedynym powodem, dla którego wymienię Androida na iOS. Chyba że niebawem pojawi się dla niej sensowna konkurencja od Google (Specjalny interfejs dla Brillo/ Android Things?), na co bardzo liczę.

Przez Apple HomeKit moja przesiadka na iOS staje się prawdopodobna.

Może od razu nie przesiądę się z Huaweia na iPhone’a, ale prawdopodobnie do nowego mieszkania kupię przynajmniej iPada. Fibaro ogłosiło bowiem, że jego produkty zostaną zintegrowane z platformą Apple HomeKit. Początkowo będą to czujniki ruchu, zalania oraz otwarcia drzwi. Ta krótka lista będzie jednak regularnie rosnąć i następne sprzęty zgodne z HomeKit trafią na rynek już w 2017 roku.

Mimo że nie jestem przesadnym fanem ekosystemu Apple, mam nadzieję, że kolejni producenci pójdą tropem Fibaro, a sam HomeKit będzie nadal rozwijany. Jednak najbardziej marzę o tym, że stanie się inspiracją dla innych tego typu rozwiązań, być może autorstwa Google, Amazonu lub Microsoftu. Jest to bowiem jedyna uniwersalna i łatwa w obsłudze platforma, która sprawia, że nowoczesny dom jest nie tylko inteligentny, ale też faktycznie wygodny w użyciu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement