Facebook nie ma dość. Najpierw wprowadził wideo na żywo, a teraz … własne radio

Artykuł/Social media 21.12.2016
Facebook nie ma dość. Najpierw wprowadził wideo na żywo, a teraz … własne radio

Facebook nie ma dość. Najpierw wprowadził wideo na żywo, a teraz … własne radio

Facebook ostatnio wykonał bardzo wyraźny zwrot – z portalu społecznościowego przeistaczają się w największą na świecie platformę informacyjno-wydawniczą. I oferują coraz więcej narzędzi, by docierać do odbiorców tu i teraz. Najnowszy z nich to Facebook Live Audio.

Rok temu Facebook wprowadził Facebook Live – wideo na żywo, dostępne na początku tylko dla dużych “stron” na Facebooku, a z czasem dla wszystkich użytkowników.

Teraz do narzędzi strumieniujących na żywo dołącza Facebook Live Audio, czyli słuchowy przekaz na żywo.

Facebook Live Audio to szybka informacja i nowa forma przekazu w jednym.

Czytam dziś w różnych miejscach, że Facebook nową funkcją chce przenieść do siebie rynek podcastów, który – choć w Polsce mizerny, bądź wręcz nieistniejący (z kilkoma wyjątkami) – w Stanach Zjednoczonych jest potęgą równą lub większą niż YouTube.

Facebook Live Audio domyślnie nie jest jednak platformą, która ma zawojować iTunesa czy Stitchera. Sądzę raczej, że będzie istniała obok nich, oferując wywiady czy nawet słuchowiska (Facebook współpracuje w tym celu z autorami wydawnictwa Harper Collins), ale nie wyprze w żadnej mierze istniejącego środowiska podcastowego. Raczej da twórcom dodatkowe narzędzie promocji treści, choć wydaje mi się, że nie to jest pierwszym zastosowaniem nowej funkcji Facebooka.

facebook-live-audio-1

Pierwszym i najważniejszym zadaniem Facebook Live Audio jest szybka informacja, dostępna także w tych miejscach, w których połączenie internetowe jest za słabe na transmisję wideo.

Facebook Live Audio umożliwi internetowym wydawcom radiowe przekazy na żywo.

Nowemu narzędziu Facebooka najbliżej jest do… radia. Internetowi wydawcy, a z czasem pewnie i wszyscy użytkownicy będą mogli nadawać na żywo.

Stąd początkowo Facebook testuje nową funkcję we współpracy z takimi gigantami jak LBC czy BBC World Services.

facebook-live-audio-2

To otwiera kolejne możliwości dla użytkowników serwisu, by “być na miejscu wydarzeń”, nawet jeśli ich połączenie internetowe nie pozwala na obejrzenie transmisji wideo na żywo.

Warto tu też nadmienić, że ze względu na ograniczenia technologiczne posiadacze iPhone’ów będą musieli utrzymywać włączoną aplikację Facebooka, by słuchać transmisji na żywo. Posiadacze telefonów z Androidem mogą słuchać przekazu nawet po zablokowaniu ekranu urządzenia.

Internet, radio, telewizja 2.0. Facebook nie ma dość.

Pisałem już kilkukrotnie o tym, że serwis Marka Zuckerberga stał się właściwie Internetem 2.0. Internetem w Internecie, jeśli można tak powiedzieć. Facebook ma wewnątrz swej machiny już niemal wszystkie dostępne formy przekazu. Rozrósł się do tego stopnia, że wielu użytkowników nie potrzebuje wcale opuszczać platformy, bo wszystko mają na miejscu – i znajomych, i informacje.

Szkoda tylko, że przy całym swoim ostatnim stawianiu Facebooka na “tu i teraz”, strumień informacji to nadal jeden wielki, niechronologiczny bajzel.

Na Facebooku szybciej dotrę do postów znajomych sprzed tygodnia, niż tych sprzed godziny.

Jeśli Facebook rzeczywiście chce stać się platformą dającą użytkownikom podgląd w formie wideo i audio na to, co dzieje się na świecie w czasie rzeczywistym, musi uporządkować swoje algorytmy podsuwania treści.

W innym wypadku Facebook Live Audio stanie się tylko kolejnym elementem ogromnego, nieuporządkowanego hałasu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement