Polacy chcą być jak Jetsonowie. Inteligentny dom jest już w zasięgu ręki i portfela

Polacy chcą być jak Jetsonowie. Inteligentny dom jest już w zasięgu ręki i portfela

Polacy chcą być jak Jetsonowie. Inteligentny dom jest już w zasięgu ręki i portfela

Inteligentny dom podłączony do sieci nie jest już tylko futurystycznym konceptem rodem z kreskówki Jetsonowie lub powieści science-fiction. Smart home to rzeczywistość, która już teraz może stać się udziałem każdego z nas.

Przyszłość wreszcie nadeszła. Nic nie stoi na przeszkodzie – rynek musi, a więc i my musimy zaakceptować możliwe już – przynajmniej z technicznego punktu widzenia – rozwiązania. Tylko to dzieli nas od wyposażenia w automatykę naszego mieszkania, ale teraz już możemy zrobić w tym względzie bardzo dużo, choć często powstrzymuje nas nadal cena.

Tylko jak się do tego zabrać i co trzeba wiedzieć o systemach smart home – czym w ogóle jest inteligentny dom i jakie są jego składowe części?

Inteligentny dom to tak naprawdę określenie… lokum nafaszerowanego elektroniką. Po wdrożeniu takiego rozwiązania domownicy mogą wykorzystywać sieci bezprzewodowe i urządzenia takie jak smartfony i inteligentne zegarki do zdalnego kontrolowania:

  • oświetlenia;
  • ogrzewania (w tym termostatów);
  • wentylacji i klimatyzacji;
  • zabezpieczeń (np. kamer IP, czujników ruchu);
  • systemów multiscreen;
  • najróżniejszych urządzeń AGD.

Inteligentny dom może też wykorzystywać najróżniejsze czujniki i automatyzować pewne procesy.

Zdalna kontrola i automatyzacja to dwie strony medalu smart home. Tak naprawdę możliwości zależą tylko od wyobraźni użytkownika. Od strony technicznej nic nie stoi na przeszkodzie, by po wykryciu wejścia użytkownika do domu automatycznie zapalało się światło i włączała muzyka, a po jego wyjściu np. otwierały okna.

Historia inteligentnych domów sięga lat 70. ubiegłego wieku, ale tak naprawdę dopiero ostatnie kilka lat przyniosło prawdziwy rozwój tego rynku. Jeszcze kilka lat temu możliwość kontrolowania z poziomu nadgarstka np. natężenia światła w sypialni lub sprawdzania stanu zamka w drzwiach przebywając w pracy było nie do pomyślenia.

Smart Home - Orange i Fibaro

Dzisiaj to rzeczywistość.

Systemy inteligentnego domu i automatyzacji można podzielić na kilka generacji – dziś mówi się o trzech. Pierwszą z nich jest bezprzewodowy system sterowania z jednostką centralną, do której podpina się urządzenia wyposażone w łączność bezprzewodową. Tak działa zresztą większość systemów smart home, jakie można dzisiaj kupić i zainstalować w swoim mieszkaniu.

Rozwinięciem tego konceptu jest sztuczna inteligencja funkcjonująca w chmurze, która potrafi zarządzać podłączonymi do sieci urządzeniami, odczytywać wskazania z czujników itp. Do trzeciej generacji inteligentnego domu można zaliczyć najróżniejsze roboty, w tym np. samojeżdżące po mieszkaniu odkurzacze działające bez udziału człowieka.

Inteligentny dom dziś – co trzeba wiedzieć?

Powstało już bardzo dużo systemów smart home. Każdy większy producent elektroniki chce mieć udział w tym rynku, a do tego można znaleźć dziesiątki start-upów wprowadzających automatykę domową pod strzechy. Niektóre z nich współpracują ze sobą, a niektóre w ogóle nie są kompatybilne. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? Nie jest to łatwe, a mnogość rozwiązań i szeroki wachlarz produktów wcale nie pomagają.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że smart home to nie tylko sprzęt, czyli termostat lub inteligentny zamek. To także – a może przede wszystkim – oprogramowanie. Wybierając ekosystem usług i urządzeń dla siebie warto zwracać przede wszystkim uwagę na ofertę znanych producentów. Co komu po tanim oświetleniu sterowanym bezprzewodowo od firmy, która splajtuje i nie zaktualizuje za rok lub dwa swojej aplikacji?

Smart Home - Orange i Fibaro

Przypadki, w których producent zestawów smart home zostawił swoich klientów na lodzie, miały już miejsce.

Trzeba pamiętać, że to młody rynek i niektóre uliczki okażą się ślepe – to nie do uniknięcia. Posiadacze urządzeń Apple’a powinni rozglądać się za sprzętami wspierającymi standard Apple Home. Dzięki temu można kontrolować urządzenia wchodzące w skład inteligentnego domu z poziomu telefonu iPhone lub nawet… zegarka Apple Watch.

Oczywiście posiadacze sprzętów z alternatywnym systemem też mogą skorzystać z urządzeń mobilnych dzięki aplikacjom na smartfony i tablety. Te zwykle wydawane są na systemy Android i iOS, a niektóre z nich pozwalają na obsługę całej gamy urządzeń – zwykle od tego samego producenta lub zgodne z tym samym standardem np. Z-Wave.

W przyszłości inteligentnym domem będzie można zarządzać głosowo dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji i asystentów głosowych (takich jak np. Google Assistant w Google Home, Siri w sprzętach Apple’a, Cortana od Microsoftu i Amazon Alexa w głośnikach Echo) ale to akurat jest – jeszcze – pieśnią przyszłości.

Jaki system smart home warto wybrać dziś?

Dobrym pomysłem są rozwiązania od takich firm jak Fibaro, Smart Things, xComfort, Delta Dore czy Oomni. Takie proste systemy można zwykle zamontować w mieszkaniu samemu, a ich elementy składowe połączyć siecią bezprzewodową bez konieczności… kucia ścian.

Znacznie bardziej inwazyjne mogą okazać się profesjonalne zestawy smart home i najlepiej myśleć o nich już na etapie budowy domu lub mieszkania. Tutaj warto wspomnieć o systemach KNX (i kompatybilnych z nimi produktami marek GIRA, Jung, Basalte i ABB) oraz Vision BMS.

Nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie, by przygodę ze smart home rozpocząć nie od całego zestawu, a od pojedynczego urządzenia – np. kolorowej inteligentnej żarówki Philips Hue. Trzeba tylko pamiętać, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, a nie wszystkie urządzenia mogą ze sobą współpracować.

Nowoczesny dom to nie jest już tylko futyrystyczna wizja z Jetsonów

Sprawny internet jest kluczowy

Bez dwóch zdań do sprawnego działania smart home potrzebny jest szybki internet bezprzewodowy. Wiele osób może myśleć, że internet LTE jest dla nich w zupełności wystarczający… i w wielu przypadkach mają rację. Do oglądania wideo na żądania i przeglądania Facebooka – a nawet grania na konsoli w wieloosobowe strzelaniny – nie potrzeba wcale stałego łącza.

Do tego może wystarczyć zwykła karta SIM – czy to umieszczona w modemie, czy to nawet wykorzystywana do uruchamiania hotspotu w telefonie komórkowym. W przypadku systemów smart home trzeba pamiętać o tym, że liczy się nie tylko szybkość połączenia, ale też jego niezawodność. Internet szerokopasmowy bez limitów i połączenie kablowe – np. światłowodowe – może okazać się w tym przypadku znacznie lepszym i bardziej niezawodnym rozwiązaniem niż łączność bezprzewodowa.

Polacy decydują się na inteligentny dom już dziś

Biorąc pod uwagę to, że do systemu smart home zaliczają się nie tylko inteligentne żarówki świecące na różne kolory, ale też sterowane przez internet zamki, warto pomyśleć o… połączeniu obu typów połączenia internetowego. Stałe łącze może zapewnić odpowiednią przepustowość, a dodatkowe połączenie LTE może dać zdalny dostęp do sieci w przypadku awarii.

Jednym z operatorów, który wprowadza rozwiązania smart home, jest Orange. Jako pierwsza firma z tego sektora w Polsce zaoferowała komplety zestaw inteligentnego domu. W nieco ponad rok w Polsce sprzedano 8 tys. zestawów startowych inteligentnego domu jako dodatki do ofert mobilnych i szerokopasmowych. Partnerem Orange jest uznany producent urządzeń tego typu: Fibaro.

Smart home jutra

Smart home wiąże się z rozwojem tzw. Internetu Rzeczy, czyli sieci przedmiotów podpiętych do internetu – nie tylko kontrolowanych zdalnie, ale też porozumiewających się między sobą.

Bez dwóch zdań smart home to też bardzo perspektywiczny rynek pod względem finansowym. Już w 2015 roku warty był 5,77 mld dol. a w ciągu kolejnych pięciu lat jego wartość ma wzrosnąć do 10 mld dol.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement