Koniec z wyrzucaniem żywności. Shaman to polska platforma do wymiany i sprzedaży domowego jedzenia

Artykuł/Technologie 29.11.2016
Koniec z wyrzucaniem żywności. Shaman to polska platforma do wymiany i sprzedaży domowego jedzenia

Koniec z wyrzucaniem żywności. Shaman to polska platforma do wymiany i sprzedaży domowego jedzenia

Zdarzyło się wam ugotować zbyt duży obiad, który później musieliście jeść przez kilka dni? Warszawscy studenci znaleźli bardzo ciekawe rozwiązanie na ten problem pierwszego świata.

Aplikacja Shaman powstała podczas 20-godzinnego hackatonu Sii Let’s Code dla studentów i wygrała eliminacje regionalne. Działa ona na zasadzie dzielenia się zasobami. Twórcy podają przykład akademika: ktoś ugotował sobie dużo jedzenia, więc może się nim podzielić z innymi studentami. Może nawet w ten sposób zarabiać.

shaman2
Shaman – strona internetowa

Shaman to platforma wymiany jedzenia i sprzedaży gotowych potraw

Dania można odpowiednio kategoryzować i wrzucić oferty typu “będę gotował coś po południu, odsprzedam kilka porcji”, ale i na przykład: “mam gołąbki w słoiku”. Oprócz tego są też tagi – np. wege czy kuchnia włoska.

shaman3
Shaman: ktoś chętny na spaghetti bolognese za 13 zł?

Dania można też kupować. Widząc, że ktoś sprzedaje porcję spaghetti bolognese za 13 zł możemy wpaść do niego na domowy obiad.

Aplikacja jest jeszcze w fazie dopracowywania, ale twórcy planują start jeszcze przed świętami, co połączą z akcją charytatywną.

Za pomocą Shamana będzie można przekazać ciepły, świąteczny posiłek potrzebującym.

shaman34

O akcji i pomyśle na Shamana rozmawiam z jednym z twórców – Kubą Sienkiewiczem.

Karol Kopańko, Spider’s Web: Niech zgadnę,  mieszkacie w akademiku i na pomysł wpadliście kiedy zobaczyliście ile marnujemy jedzenia?

Kuba Sienkiewicz, Shaman: Było trochę inaczej – byliśmy głodni przed hackatonem i kolega w taksówce wpadł na pomysł aplikacji.

Ale jesteście studentami, tak?

Tak, ja studiuję na PW automatykę i robotykę, Tomek studiuje informatykę na UW, a Michał dopiero się przymierza do studiowania od przyszłego roku.

Programujecie aplikację, czy bez studiów by się to nie udało?

Studia nie są niezbędne do programowania, czasem pomagają, ale niestety nigdy nie zastąpią lat praktyki. Studia mogą jednak obudzić ciekawość w osobie, która nigdy nie miała z tym styczności, co też jest bardzo ważne.

Wzięliście udział w hackatonie, gdzie na kodowanie jest przeznaczonych tylko 20 godzin – jak w takim czasie stworzyć coś wartościowego?

To maksymalny czas, przez który da się pracować na pełnych obrotach. Po powitaniu od razu przystąpiliśmy do pracy, otrzymując regularne posiłki i nielimitowany dostęp do firmowej kuchni. Budynek nie był zamknięty, ale organizatorzy zadbali o to, by wszystko było na miejscu, więc nie mieliśmy potrzeby opuszczania go.

Drużyna stojąca za Shamanem.
Drużyna stojąca za Shamanem.

Był to pierwszy hackathon, na którym spotkaliśmy się z regularnymi ,,obchodami’’ organizatorów, którzy śledzili nasze postępy. Było to z jednej strony nowe dla nas i nieco niekomfortowe, ale ponieważ nie mieliśmy nic do ukrycia i aplikacja rozwijała się w co najmniej przyzwoitym tempie, zawsze kończyło się na kilku drobnych radach od jury. Przez pierwsze około 14 godzin pracowaliśmy osobno – Michał zajmował się layoutem, ikonkami i w ogóle UI, a ja z Tomkiem rozwijaliśmy backend. Nad ranem z Michałem zajęliśmy się łączeniem frontu z backendem, a Tomek wygenerował przykładowy content do prezentacji. Później były już tylko  prezentacje, poranna kawa i ogłoszenie wyników.

Wygraliście regionalną edycję, domyślam się, że teraz będziecie testowali appkę na żywym organizmie?

Zrobimy to w internacie w naszym dawnym liceum. Wiemy, że jest to bardzo zżyte i sympatyczne środowisko, dzięki czemu stanowi idealny target dla naszej appki. Obecnie angażujemy mieszkańców tego internatu w głosowanie, dzięki czemu będą już zaznajomieni z serwisem, gdy ten wystartuje.

Najbardziej zaskoczyła mnie jednak wasza propozycja akcji charytatywnej. Za pomocą aplikacji organizujecie zbiórkę dla potrzebujących na święta.

Tak, nasz plan jest prosty: my dajemy narzędzie i zbieramy jedzenie, a instytucja, która się na tym zna rozprowadza (jesteśmy w trakcie rozmów z różnymi instytucjami). Fajną sprawą w naszej akcji jest to, że dostarczamy, oprócz składników, także gotowe posiłki, dzięki czemu potrzebujący, którzy muszą pracować także w okresie około świątecznym i nie mają czasu na przygotowanie do świąt zyskują tonę czasu.

Oczywiście na tej jednej akcji nie zamierzamy poprzestać, portal zawsze będzie dostępny i jeśli jakakolwiek organizacja o odpowiednim profilu będzie mogła się z nami skontaktować i wykorzystywać go bez ponoszenia żadnych kosztów.

shaman1

Shaman bierze udział w konkursie na najlepszą aplikację hackatonu, gdzie liczą się głosy internautów. Pieniężna nagroda pomoże zespołowi w przeprowadzeniu akcji.

Dołącz do dyskusji