Ten biznes śmierdział na kilometr! Upadek LineHost – historia prawdziwa

Artykuł/Technologie 14.11.2016
Ten biznes śmierdział na kilometr! Upadek LineHost – historia prawdziwa

Ten biznes śmierdział na kilometr! Upadek LineHost – historia prawdziwa

LineHost to historia fuszerki, amatorszczyzny, plątania się w kłamstwie i zwinięcia się z pieniędzmi klientów. Spróbujemy rozwikłać zagadkę firmy, która swoich klientów doprowadziła do furii.

LineHost to firma hostingowa, która po raz pierwszy przyznała się do poważnych problemów 8 października, kiedy na stronie na Facebooku znalazł się post o awarii “jednej z matek wirtualizacji OpenVZ”. Do dziś komentarz jednego z użytkowników pod tą informacją pozostał bez odpowiedzi:

Czy firma dalej istnieje? Od ok 48h nie działa serwer wykupiony u Was, brak jakiegokolwiek kontaktu, wczoraj był tu jeszcze post z 30.10.2016 informujący o promocji, pod wpisem tym było mnóstwo negatywnych komentarzy na Wasz temat, dziś go nie ma – napisał pan Paweł.

Niecały miesiąc później LineHost pisał o kolejnej awarii: “W ciągu 48h poinformujemy Państwa o wszelkich informacjach związanych z przerwą”. Tym razem problemem miały być węzły światłowodowe.

Firma poinformowała o problemie dopiero dwa dni po jego wystąpieniu.

Hosting nie działa od 2 listopada. Pięć dni później pojawia się informacja, że tego samego dnia zostanie przesłany formularz zbierający dane “w celu wysłania kopi 1:1 plików z usług”.  9 listopada LineHost miał wysyłać pierwsze pliki.

Formularz nie został utworzony do dziś. Z klientami nikt nie kontaktował się osobiście.

8 listopada miało nastąpić przewiezienie serwerów w nowe miejsce, co niestety stoi w opozycji do wcześniejszego wytłumaczenia. Firma informowała bowiem, że czeka na “potwierdzenie rozwiązania problemu węzła światłowodowego od dostawcy”. Gdyby rzeczywiście tak było, nie musiałby przewozić serwerów w nowe miejsce, a jedynie zmienić dostawcę na tymczasowego.

LineHost cały czas leży, a klienci tracą pieniądze.

Wydatki na promocję strony wyniosły kilka tysięcy zotych, posty nadal widnieją w social media i ludzie odbijają się jak od ściany, bo wszystkie posty linkowane są do strony. Mieliśmy tam średnio 3 do 5 klientów zamawiających tygodniowo. Kwoty robią się konkretne. Jak temu zaradzić? Przerwać kampanię reklamową – znowu straty – powiedziała w rozmowie ze Spider’s Web pani Izabela.

Klienci zostali zostawieni na lodzie. Nie mogą przenieść strony, nie wiedzą czy ją odzyskają.

Serwer, który posiadałem w Linehost był serwerem DEV, który chcieliśmy przekształcić w produkcyjny. Jeżeli problemy wynikłyby już po okresie testów – skutki byłyby odczuwalne ze względu na serwery gier umieszczone na tej właśnie maszynie. Z pewnością awaria wpłynęłaby negatywne na opinie o firmie, byłby to ciężki orzech do zgryzienia od strony PR-owej – powiedział w rozmowie ze Spider’s Web pan Tomasz, który w porę ewakuował się z LineHost.

Do dziś nie wiadomo, co położyło LineHost, jednak cytując Tadeusza Sznuka mogę napisać “Nie wiem, ale się domyślam”…

12 listopada LineHost usunęło swój profil na Facebooku. Firma nie odpowiedziała na nasze próby kontaktu.

Wszystkie grzechy LineHost

Amatorka, wyciąganie pieniędzy od ludzi, brak komunikacji i szacunku do klientów – tak w skrócie można opisać LineHost. Okazuje się jednak, że historia firmy jest o wiele dłuższa niż ostatnie niepowodzenia.

SpeedHost

SpeedHost to firma hostingowa, której właścicielem był Łukasz K. Mimo dość częstego pojawiania się niekorzystnych opinii jej sytuacja wkroczyła w fazę krytyczną dopiero pod koniec czerwca 2015 roku.

Wówczas nastąpiła „globalna awaria”. Firma zrzucała winę na OVH, u której miała postawiony serwer dedykowany, tymczasem OVH – globalny gracz – o jakiejkolwiek awarii milczał, co budziło podejrzenia klientów.

W końcu SpeedHost przyznał się, że Francuzi zerwali z nią umowę.

Informujemy że firma OVH wypowiedziała nam umowę najmu serwerów dedykowanych która była przypisana do serwerów VPS. Zewnętrzna firma przejęła wszystkie serwery VPS, jako rekompensatę proponują 2 dodatkowe darmowe miesiące serwera za darmo. Wszystkie serwery będą stać w Polsce, więcej informacji najpóźniej na początku Sierpnia – pisał w komunikacji z użytkownikami Łukasz K.

W rozmowie ze Spider’s Web Łukasz K. przyznaje, że powodem wypowiedzenia umowy były ataki DDoS prowadzone przez usługobiorców SpeedHost.

Zewnętrzna firma przejęła wszystkie serwery VPS bez informowania o tym klientów. Takie coś nie powinno się zdarzyć.

Co się dzieje ze SpeedHost teraz?

SpeedHost działa tylko dla bieżących klientów serwerów www. VPS-ów nie opłacało mi się trzymać, więc oddałem je LineHost. Przeszło tam 99 proc. klientów – powiedział w rozmowie ze Spider’s Web Łukasz K.

Sekcja kontakt bardzo wiele mówi o obecnej polityce firmy, która według wpisu do CEIDG z 8 listopada zawiesiła swoją działalność.

Screenshot ze strony http://speedhost.pl/
Zrzut ekranu ze strony speedhost.pl

LineHost kupuje SpeedHost?

Taka informacja krążyła w branżowych komentarzach od dawna, ale Mateusz Wdówka, szef LineHost od początku ją dementował.

Rok temu znaleźliśmy inwestora, aby otworzyć duży projekt centrum danych Linehost. Aby na start miec klientów chcieliśmy przejąć upadającą marke speedhost.pl w celu nabycia początkowych klientów, niestety ta współpraca przejęcia marki sie nie udała ponieważ speedhost z nami nie chciał współpracować. Na stronie speedhosta widniały informacje, że firma została przejęta przez Linehost – temu takie posty, ale nie zostało to dokonane ponieważ właściciel firmy speedhost Pan Łukasz K. w ogóle przestał odpisywać na nasze wiadomości – firma wyparowała, jak potwierdzają to opinie klientów speedhosta na forach. Koniec końców, zostaliśmy “obsmarowani” na forach, że my to oni, w sensie speedhost (tak napisał Pan Łukasz K. na stronie głównej speedhosta co nie było prawdą). I niestety tak już zostało. Firma speedhost żyje swoim życiem i z tego co widzę, jest na sprzedaż – ale nie polecam. Szkoda problemów i nerwów. Aktualnie spłaciliśmy inwestora i firma jest na osobę fizyczną z dniem 1 maja 2016r. – pisał Mateusz Wdówka.

Czy jest to prawdą? Zerknijmy na zapis konwersacji jednego z klientów SpeedHosta (dane zamazane):

linehost

Z grafiki wynika, że najpierw o przejęciu informował Łukasz K. (właściciel SpeedHost), oferując kod promocyjny, a później sam Wdówka (właściciel LineHost).

Skąd Wdówka miałby dostęp do supportu SpeedHosta, gdyby z nim nie współpracował?

Nasz czytelnik dostał kod od SpeedHosta, który zadziałał w LineHost. Gdyby obie firmy ze sobą nie współpracowało to jakim cudem by się to udało? Czy Twix rozdaje gratisowe batony klientom niezadowolonym ze smaku Snickersa?

Na początku LineHost miał być wspólnym projektem, ale nie dogadałem się z inwestorem. Wdówka miał dostęp do panelu technicznego SpeedHosta, ale tylko tam. Jego późniejsza krytyka wynka z faktu, że nie chciał dawać reszcie klientów serwerów, mimo umowy – mówi Łukasz K..

Sam K. , do momentu naszego kontaktu na Facebooku podawał się za CEO&Founder w LineHost.

Nie widziałem, że to mam – odpisał na moje pytanie o ten fakt.

Zrzut ekranu z profilu Krzycha na Facebooku
Zrzut ekranu z profilu K. na Facebooku

Hosted, czyli nr 1 w Google za 19 zł

Zarówno w SpeedHost jak i we wcześniejszym biznesie hostingowym Łukasz K. współpracował z Krzysztofem B., który z kolei obecnie jest prezesem zarządu Hosted (innej firmy hostingowej).

Hosted zaś kolokowane było w LineHost u Wdówki. Krzysztof B. na swoim profilu ma nawet logo LineHosta.

Rzut ekranu z profilu B. na Facebooku pokazujący informację o LineHost.
Rzut ekranu z profilu B. na Facebooku pokazujący informację o LineHost.

O autentyczności konta świadczyć może fakt, że zostawia lajki pod statusami Hosted na Facebooku. Tak samo jak masa ludzi o egzotycznych nazwiskach, mogących pochodzić z farm lajków.

Zrzut ekranu z profilu Hosted na Facebooku
Zrzut ekranu z profilu Hosted na Facebooku

W maju Hosted emitowało w TV minutowe reklamy, w których chwaliło się, że wywinduje każdego na pierwsze miejsce w Google za 19 zł.

Oczywiście jest to nierealna oferta, niemożliwa do zrealizowania choćby z punktu widzenia logiki. Bo co jeśli do Hosted zgłoszą się dwa konkurujące podmioty? Oba będą pierwsze?

Nasi specjaliści wykorzystują najnowocześniejsze metody pozycjonowania oraz optymalizują witryny w oparciu o najnowsze standardy, zadzwoń do nas by poznać więcej informacjipisał Hosted na swoim Facebooku.

Skąd Hosted miało tyle pieniędzy?

Reklamy w telewizji są drogie, a Hosted ich sobie nie szczędziło, co prowadzi do wniosku, że firma musi posiadać solidne zaplecze finansowe, które rzekomo zapewniać miał Piotr K., biznesman znany z przeznaczania ogromnych budżetów reklamowych właśnie na telewizję (i kilku nieciekawych biznesów).

W czasie kiedy Piotr K. na swoim Facebooku chwalił się otrzymaniem przeprosin ze strony Policji, przebąkiwał również o chęci założenia czystego, nowego biznesu. Jak informuje przedstawiciel hostingu Keex na kilka dni przed startem Hosted Piotr K. miał również poszukiwać specjalistów IT, którym oferował szkolenie (do takiego posta obecnie nie dotarłem).

Śledziłem swego czasu Piotrka K. na Facebooku.  Na kilka dni przed wybuchem bomby (czyt. hucznej kampanii Hosted.pl) Piotrek pisał, że potrzebuje osób na konsultantów do firmy z branży IT – informuje przedstawiciel Keex.

Choć to tylko poszlaka i nie mam żadnych twardych dowodów łączących Piotra K. z Hosted to znów zastanawiają mnie lajki pod postami Hosted zostawiane z prywatnego konta Piotra K.; zerknijcie poniżej – zobaczycie to samo pod innym postem.

Zrzut ekranu  profilu Hosted na Facebooku
Zrzut ekranu  profilu Hosted na Facebooku

Jak tłumaczy się Piotr K.?

Nic mnie nie łączy [z Hosted i LineHost -przyp.red.]. Nie rozumiem kto moim kosztem promuje swoje biznesy. Informacje, za które mnie przeproszono, które były publikowane w tonie plotkarskim i z których wynikało “że zapłaciłem miliony złotych za kampanię reklamową” sprawiły że zleciłem prawnikom zbadanie sytuacji dlaczego jestem łączony z firmą hostingową. Skontaktowaliśmy się z tą firmą, gdzie zaoferowano w ramach zadość uczynienia usługę hostingu dla jednej z moich firm, a także usługę pozycjonowania. Jestem zadowolony z efektów więc lajkuję statusy – powiedział rozmowie ze Spider’s Web Piotr K.

Dlaczego Bogu ducha winna firma hostingowa Hosted oferowała Panu zadośćuczynienie? Przecież to nie jej wina, że ktokolwiek łączy Pana z jej działalnością. Real Madryt nie płaci przecież odszkodowań Lewandowskiemu, kiedy jakiś dziennikarz napisze o niepotwierdzonym transferze – pytam.

Proszę zapytać firmy, dostałem naprawdę dobry rabat na usługę za te sytuacje o blogerach. Ciekawi mnie ta sytuacja, kilka dni temu dostałem anonimowego maila odnośnie tej samej sytuacji. Muszę to wyjaśnić z prawnikami – odpisuje Piotr K.

Dokładnie w tym samym czasie, kiedy odezwał się do mnie Piotr K., Krzysztof B. zaakceptował moją prośbę o konwersację na Facebooku. Niestety nie znalazł czasu na rozmowę.

Prześledźmy jak te wydarzenia rozgrywały się w czasie. Najpierw w mediach pojawiły reklamy Hosted. Później według Piotra K. wybuchła “afera z blogerami” łącząca go z Hosted, prawnicy K. skontaktowali się z hostingiem i uzyskali “zadośćuczynienie” – rabat.

Tymczasem wyszukanie w Google Strony Hosted na Facebooku zwraca informację jakoby Piotra K. był jedną z pierwszych 18 osób, które polubiły tę stronę. Obecnie lubi ją ponad 12 tys. osób, a strona znacznie urosła dopiero po kampanii reklamowej, co sugeruje, że jeszcze przed “zleceniem prawnikom zbadania sprawy”, Piotr K. wiedział o Hosted.

To nie jedyny zbieg okoliczności w tej sprawie.

Prawie w tym samym momencie LineHost miało się wykupić od inwestora, a Hosted zacząć kampanię telewizyjną.

Jakoże, że Hosted było kolokowane w LineHost, to kiedy upadło jedno, upadło też drugie. Obecnie Hosted przeniosło się już w nowe miejsce, jakby wiadomym było, że LineHost długo nie wstanie…

Skąd takie domysły? Z jakości usług, które wcześniej świadczono.

Przez cały czas mieliśmy ogromne problemy z łączem, pojawiały się packet lossy, a support nie odpisywał tygodniami. Pan Wdówka okazał się niedoświadczonym człowiekiem. Na prośbę o wymianę karty sieciowej zareagował brakiem zaangażowania w sprawę, usuwał zgłoszenia – wspomina w rozmowie ze Spider’s Web Tomek.

Winne mogło być pojedyncze, biznesowe łącze od UPC:

linehost
Konfiguracja IP LineHost

Nie było zapasowej nitki, prawdopodobnie nie wykonywano backupów, a także nie przygotowano serwera zapasowego.

To, co przedstawiciele firmy pokazali na Facebooku napawa zdumieniem, że ktoś może się chwalić trzema serwerami.

linehost
Zdjęcie z Facebooka LineHost
linehost
Zdjęcie z Facebooka LineHost

Co się stało?

W trakcie badania tej sprawy skontaktowała się ze mną osoba, będąca blisko LineHost, która woli pozostać anonimowa. Jej słowa rzucają światło na upadek hostingu.

Wdówka pokazywał mi wideo maszyn LineHosta i mówił, że przejechał się na Hosted. Nie wiem, czy się pokłócili, czy stało się coś innego. Hosted nie zapłacił LineHost i LineHost nie miał za co opłacić łącza. Hosted nie działało przez kilka dni od 2 listopada, ale później przeniosło się w nowe miejsce. LineHost już nie wstało – mówi informator Spider’s Web.

Obecnie nie ma żadnego kontaktu z LineHost – strona nie działa, fanpage został usunięty

LineHost podjął decyzję o zacieraniu śladów i zostawił klientów na lodzie. Niech was przestrzegą ich opinie przed decydowaniem się na usługi zbyt tanie, aby były dobre.

4linehost-1
Zrzuty ekranu z komentarzy na profilu LineHost

Aktualizacja 15 XI 2016, 11.11

Od kolejnego anonimowego informatora dostaliśmy dwa nagrania przedstawiające LineHost od środka:

Dołącz do dyskusji