Dotykasz drzewa i wchodzisz na Facebooka. Brzmi dziwnie, ale tak działa smartfon HTC

Felieton/Sprzęt 15.11.2016
Dotykasz drzewa i wchodzisz na Facebooka. Brzmi dziwnie, ale tak działa smartfon HTC

Dotykasz drzewa i wchodzisz na Facebooka. Brzmi dziwnie, ale tak działa smartfon HTC

Większość osób wybierając smartfon kieruje się jego specyfikacją techniczną, zastosowanym aparatem lub rozdzielczością ekranu. Wszystkie wyżej parametry są istotne, jednak dochodzę do wniosku, że większą uwagę powinniśmy zwracać na zastosowane oprogramowanie.

W ciągu roku przez moje ręce przewija się kilkadziesiąt telefonów. Z powodu braku czasu mogę się dobrze zapoznać tylko z niektórymi. Sprzęty te różnią się wydajnością, ceną, jakością wykonywanych zdjęć oraz czasem pracy bez ładowania. Jednak zdecydowana większość z nich ma jedną wspólną cechę.

A mianowicie: działa pod kontrolą systemu Android w bardzo przeładowanej wersji.

Najbardziej ekstremalnym przykładem tego typu oprogramowania jest nakładka ZenUI stosowana w smartfonach Asus ZenFone, ale wiele niepotrzebnych elementów znajdziemy też w oprogramowaniu niemal wszystkich producentów smartfonów.

Jako osoby interesujące się nowymi technologiami doskonale wiecie, że czysty system Android można porównać do Bursztynowej Komnaty: każdy o nim słyszał, ale niemal nikt nie miał okazji go widzieć. To lekkie i bardzo wydajne oprogramowanie przez długi czas było dostępne niemal wyłącznie na smartfonach Nexus oraz w nielicznych urządzeniach z rodziny Android One.

Od kilku lat ze swojej nakładki rezygnuje też Lenovo Moto, również używając czystego Androida. Podejście ostatniej firmy może wydawać się dobre i faktycznie takie jest, ale… w mojej opinii sprawia, że urządzenia Moto tracą swój charakter.

Nie trzeba rezygnować z autorskiej nakładki.

Po prostu należy tworzyć ją w sposób przemyślany. Tak, by nie znajdowało się w niej milion niepotrzebnych aplikacji oraz interfejs, który może zakrztusić naprawdę wydajne podzespoły. W ten sposób można znacznie zwiększyć wydajność urządzenia w codziennych zastosowaniach i… ułatwić jego aktualizację. Im bardziej system bazuje na czystym Androidzie, tym stworzenie jego nowej wersji jest łatwiejsze.

htc-sense-1

Może właśnie dlatego nawet testowany przeze mnie HTC Desire 10 Lifestyle dostanie aktualizację do najnowszej wersji systemu już za kilka tygodni.

Pamiętajcie, nie mówimy tu o sztandarowym modelu firmy, ale smartfonie kosztującym nieco ponad 1000 zł. Nie jest to sprzęt idealny, jednak jeżeli chodzi o oprogramowanie, to naprawdę nie mam do czego się przyczepić. Ile ekranów zajmują w waszym telefonie fabrycznie zainstalowane aplikacje? Dwa? A może trzy?

W tym przypadku mamy do czynienia wyłącznie z jednym ekranem i jedną ikonką, która znajduje się poza nim. Jasne, kilka programów jest pogrupowanych w folderach, ale mimo to trudno tu znaleźć jakiekolwiek zbędne elementy.

Jak to możliwe?

HTC jest obecnie jednym z najważniejszych partnerów Google. Dowodem tego są między innymi smartfony Pixel oraz Pixel XL, które zostały wyprodukowane właśnie przez tajwańską firmę. W przypadku HTC Sense porozumienie obu przedsiębiorstw polegało na wspólnym wybraniu najlepszych aplikacji, które mogą stać się częścią nakładki.

Część z nich pochodzi od Google’a, inne od HTC. Jednak w zdecydowanej większości przypadków nie dublują one swoich funkcji, do czego często dochodzi w przypadku smartfonów producentów innych niż HTC. To zauważalnie zwiększa intuicyjność i wygodę korzystania z urządzenia.

Co więcej, jeżeli użytkownik niektóre aplikacje uzna za niepotrzebne, może je swobodnie ukryć. Ja schowałem sześć programów, z których nie będę korzystał i, rzecz jasna, zainstalowałem swoje aplikacje.

htc-8

W szufladce aplikacji można też zmienić rozmiar siatki oraz kolejność znajdujących się tam ikon lub pogrupować je w foldery. Ta swoboda wyboru jest bardzo istotna, a czysty Android jej nie oferuje. Warto zwrócić też uwagę na dodatki wprowadzone w nakładce HTC. Jest ich mało ale można je uznać za naprawdę przydatne.

Program przyspieszający działanie urządzenia, a do tego w ustawieniach kilka opcji ułatwiających przesyłanie multimediów i wybranie profili dźwiękowych. Do tego dochodzi HTC Home, czyli rozwiązanie, które dostosowuje układ aplikacji do miejsca, w którym aktualnie znajduje się użytkownik. W końcu w pracy potrzebujemy zupełnie innych narzędzi niż w domu.

HTC Sense cechuje się też ogromnymi możliwościami personalizacji.

I pal tu licho tradycyjne motywy, których jest zatrzęsienie. Zdecydowanie najciekawiej prezentują się motywy dowolne, których każdy element jest interaktywny. Przykładowo, pulpit telefonu może być malowniczym krajobrazem. Do każdego jego elementu można przypisać inną funkcję. Kliknięcie w drogowskaz może otwierać mapy Google, w słońce aplikację pogodową, a drzewo może przenieść nas do Facebooka.

htc-9

Całość jest bardzo czytelna, użyteczna i prezentuje się bardzo spójnie, a przez to prześlicznie. Dodatkowo każdą ikoną można przesunąć w dowolne miejsce ekranu, obraz nie jest w tym przypadku stałą, niezmienną kompozycją.

Rozwiązanie to jest unikatowe i pozwala zapomnieć o innych nakładkach, w których każda ikona pochodzi z zupełnie innej bajki.
htc-10
Gdybym mógł wybrać, jaką nakładkę ma mieć mój telefon, zdecydowanie wybrałbym tę stworzoną przez HTC. Sense to oprogramowanie, które garściami czerpie z czystego Androida i dodaje do niego wyłącznie najpotrzebniejsze funkcje i aplikacje.

Jest to jedyna lub jedna z nielicznych nakładek, która jest lepsza od czystego Androida, różni się od niego, a mimo to jest nieprzeładowana i zapewnia szybki dostęp do aktualizacji.

Oprogramowanie to chętnie widziałbym na każdym urządzeniu mobilnym i byłbym w stanie właśnie z jego powodu rozważyć zmianę smartfonu na nowy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement