Przygotuj się do sezonu! Te gadżety i aplikacje przydadzą się na stoku

Artykuł/Podróże 03.10.2016
Przygotuj się do sezonu! Te gadżety i aplikacje przydadzą się na stoku

Przygotuj się do sezonu! Te gadżety i aplikacje przydadzą się na stoku

GoPro czy Xiaomi? Jakie aplikacje pobrać, aby szusować z przyjemnością? Poniższy test i poradnik rozwieje wszystkie twoje wątpliwości!

Sezon zimowy w Europie powoli się zaczyna. Narciarze budzą się ze snu letniego, aby po kilku miesiącach przerwy z pełną energią śmigać na stokach. Poniżej znajdziecie mały poradnik tego, o czym jako geek nie należy zapominać wybierając się na narty lub snowboard.

Swój “technologiczny niezbędnik” testowałem podczas polskiego festiwalu muzycznego SnowShow, który pod koniec marca odbył się w jednym z największych ośrodków narciarskich we Francji – Les Sybelles. Czekało tam na mnie 310 km świetnie przygotowanych tras, co możecie zobaczyć na zdjęciach i filmach. Praktycznie każdego dnia tygodniowego pobytu można było zwiedzać zupełnie nowe stoki!

les-sybelles

Kamera sportowa

Na nartach byłem w czasie ostatniego sezonu, więc jeszcze przed premierą Xiaomi Yi2. Jej recenzję znajdziecie w tym miejscu.

Chcesz śledzić swoje postępy lub po prostu dokumentować piękną okolicę? Na to retoryczne pytanie najlepszą odpowiedzią jest kamera sportowa, którą można przymocować m.in.:

  • na kasku – za pomocą przylepnej podkładki albo pasków rozprowadzanych wokół kasku
  • na klatce piersiowej – na szelkach
  • rękach i nogach – mocowania z opaskami
  • kijku – mocowanie podobne do rowerowego
  • narcie – przylepna podkładka

Podczas SnowShow testowałem dwie kamery – GoPro Hero 4 Black i Xiaomi Yi. Recenzję tej drugiej możecie przeczytać tutaj.

Galeria zdjęć z GoPro Hero 4 Black w najwyższej jakości:

Galeria zdjęć z Xiaomi Yi w najwyższej jakości:

Filmy nagrane GoPro Hero 4 Black w 4K:

Kompilacja upadków nagrana Xiaomi Yi:

Porównanie nagrania GoPro Hero 4 Black vs. Xiaomi Yi:

Porównanie klatek z filmów (Xiaomi po lewej, GoPro po prawej):

Miałem dwa mocowania – na kask i kamizelkę do nagrywania z poziomu klatki piersiowej. Do tego niekiedy przerzucałem kamery na selfie sticka i nagrywałem swoją jazdę z boku, aby móc później przeanalizować zjazd i wyeliminować błędy.

Chińska kamera jest oczywiście tańsza od GoPro i różnicę tę zdecydowanie widać w nagrywanym obrazie. Jest zauważalnie mniej szczegółów i kolory są jakby wyprane, a śnieg niekiedy żółty.

Kąt nagrywania

Mimo, że kijek przy GoPro miałem nieco krótszy, niż przy Xiaomi, to filmy nagrane tą pierwszą kamerą dają zdecydowanie „szerszy obraz”.

Rozdzielczość

Tu porównanie jest proste. GoPro nagrywa w 4K a Xiaomi najwyżej w 2K. Różnicę w detalach obrazu można dostrzec gołym okiem.

Bateria

Po kilku godzinach jednoczesnego nagrywania oboma kamerami (GoPro 4K, Xiaomi 2K), więcej pozostałej energii w akumulatorze miała kamera GoPro (26 proc.), niż Xiaomi, która pod koniec już się po prostu wyłączyła.

Która z kamer jest lepsza? Widać gołym okiem, że GoPro rozkłada konkurenta na łopatki, ale jest około 5 razy droższa. Jeśli najbardziej liczy się dla was jakość obrazu, to GoPro jest jedynym wyjściem. Jeśli zaś macie ograniczone fundusze, Xiaomi także sprawi się zadowalająco.

Na koniec jeszcze jedno ujęcie kamerą Xiaomi z koncertu Goorala. SnowShow to bowiem nie tylko zabawa na stoku, ale również poza nim. W tym roku posłuchać można było m.in. Alo Wali, Natalii Nykiel, O.S.T.R.-a, Grubsona, Marceliny i Fairtaleshow.

Na kolejną imprezę możecie się zapisać pod tym adresem.

Aplikacje

Mapy offline

Idealne dotarcie do resortu i późniejsze poruszanie się po nim zapewniają dwie aplikacje, których od lat używam:

Mapy Google – zapisujemy wybrany obszar, który dostępny jest także w wersji offline. Mała uwaga: za jednym zamachem możemy zapisać tylko ograniczoną powierzchnię mapy.

Maps.me – pobieramy mapy danego kraju lub jego cześci do pamięci urządzenia (także z wyznaczaniem tras) i cieszymy się zaznaczonymi wszystkimi ciekawymi z punktu widzenia turysty miejscami.

Monitorowanie aktywności

Endomondo – po całym dniu zjeżdżania przyjemnie jest przejrzeć wszystkie przejechane trasy, sprawdzić pokonane wysokości czy dodać najlepsze zdjęcia. Endomondo sprawdzi się tu bardzo dobrze. Jest to też uniwersalna aplikacja, której użyjecie do wielu różnych dyscyplin sportu.

Co ciekawe jeden z polskich klubów narciarskich zorganizował podczas SnowShow we Francji mały turniej, w którym chodziło o to, aby wbić na Endomondo najwięcej kilometrów.

Alternatywą jest dedykowana sportom zimowym aplikacja SNOCRU Ski Tracking App.

Informacje

Oddzielną kategorię w zestawieniu zajmują aplikacje, które dostarczają wszelkich praktycznych informacji o resorcie (godziny otwarcia, ceny), pogodzie i warunkach na stoku, a na dodatek mają wgraną mapę ośrodka.

Tu wyróżnię aplikacje, których używam, są ładne i idealnie spełniają swoją rolę:

SKIRaport – dla polskich ośrodków

bergfex/Ski Lite – poza Polską

Wiele z zagranicznych ośrodków posiada swoje własne, dedykowane aplikacje. Zawsze przed wyjazdem trzeba to sprawdzić, bo przeważnie radzą sobie o wiele lepiej niż te uniwersalne, uszyte pod wszystkie miejsca. Les Sybelles, gdzie odbywał się SnowShow, na szczęście taką aplikację ma.

Dodatkowe

Ski Phone – zdejmowanie rękawic do zrobienia zdjęcia może być naprawdę uciążliwe. Czy nie lepiej potrząsnąć telefonem? Potrząśnij pionowo, aby odebrać połączenie lub włączyć wyszukiwanie głosowe; potrząśnij od siebie i do siebie, aby włączyć aparat i zrobić zdjęcie za 5… 4… 3…

Dołącz do dyskusji

Advertisement