Microsoft Surface Studio bez tajemnic. Aż zaniemówiłem na jego widok

Artykuł/Sprzęt 26.10.2016
Microsoft Surface Studio bez tajemnic. Aż zaniemówiłem na jego widok

Microsoft Surface Studio bez tajemnic. Aż zaniemówiłem na jego widok

Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakiś komputer zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, jak zaprezentowany właśnie Microsoft Surface Studio. Coś niebywałego, zobaczcie sami.

Microsoft właśnie pokazał pierwszy komputer stacjonarny należący do serii Surface. „Komputer stacjonarny od Microsoftu” brzmi jak zapowiedź najnudniejszego sprzętu elektronicznego, jaki można sobie wyobrazić. A tymczasem – niespodzianka!

Nie lubię nachalnych analogii do Apple, ale w przypadku Microsoft Surface Studio nie da się inaczej.

Ta forma. Ten surowy kształt. Ten przepiękny minimalizm. Surface Studio ma w sobie wszystkie cechy, których nie powstydziłoby się Apple. Ba! W tej chwili, jeśli chodzi o wygląd, Microsoft Studio po prostu deklasuje, a wręcz rozjeżdża obecną wersję iMaca.

Porównanie do iMaca nie jest przypadkowe. Surface Studio również jest komputerem all-in-one. Jego najważniejszym elementem jest ekran LCD PixelSense o rozmiarze 28 cali i nietypowym stosunku boków 3:2. Rozdzielczość to 4500×3000 pikseli, co daje 13,5 mln pikseli. To o 63 proc. więcej od 4K. Ekran może wyświetlać pełną paletę barw Adobe sRGB lub DCI-P3, do wyboru.

Przy okazji Microsoft twierdzi, że stworzył najcieńszy ekran LCD w historii. Razem z ramką ma on 12,5 mm grubości, co w połączeniu z ogromnym rozmiarem (ok. 64×44 cm!) tworzy naprawdę imponujący efekt wizualny.

Wszystkie podzespoły znajdują się w podstawie monitora

Microsoft Surface Studio bez tajemnic. Aż zaniemówiłem na jego widok

Wewnątrz podstawy kryje się procesor (do wyboru Core i5 lub i7 szóstej generacji), RAM (8, 16 lub 32 GB), hybrydowy dysk HDD+SSD (1 lub 2 TB) i karta graficzna Nvidia Geforce (GTX 965M lub GTX 980M).

Komputer jest wyposażony w cztery porty USB 3.0, Ethernet, audio 3,5mm, Mini DisplayPort i czytnik kart SD. Na pokładzie są też zintegrowane głośniki 2.1. Łączność bezprzewodowa obejmuje Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth 4.0 i Xbox Wireless. Nie zabrakło też kamer 1080p z przodu i z tyłu.

Intrygujący jest też sposób obsługi

Microsoft Surface Studio bez tajemnic. Aż zaniemówiłem na jego widok

Ekran Surface Studio jest czuły na dotyk. Można go przechylić do pozycji prawie poziomej i obsługiwać tak, jak przeogromny tablet, lub coś na kształt cyfrowego stołu kreślarskiego.

Ekran Surface Studio można obsługiwać przy pomocy rysika Surface Pen, a także przy użyciu nowego kontrolera Surface Dial. Jest to małe urządzenie przypominające walec. Można go używać, kiedy leży ono na biurku, ale pełnię funkcji uzyskamy kładąc Surface Dial na ekranie.

Microsoft na dzisiejszej konferencji pokazał demo, na którym Surface Dial wyświetlał własne okrągłe menu, inne w zależności od programu. Poprzez przesuwanie i obracanie urządzenia można sterować różnymi narzędziami interfejsu.

Microsoft Surface Studio

Wygląda to bardzo futurystycznie, ale Surface Dial jest gotowym produktem, a nie konceptem. Pozostaje czekać, aż zewnętrzny deweloperzy (np. Adobe) dodadzą wsparcie nowego kontrolera do swoich programów. Surface Dial będzie kompatybilny nie tylko z nowym komputerem all-in-one, ale też z urządzeniami Surface Book, Surface Pro 3 i Surface Pro 4. W przypadku urządzeń przenośnych nowy kontroler będzie działał tylko na biurku, nie na ekranie.

W zestawie z Surface Studio nie znajdziemy nowego kontrolera Dial, ale dostaniemy Surface Pen, a także nową bezprzewodową klawiaturę i myszkę. Surface Dial został wyceniony na 99 dol.

Gdyby ten komputer zrobiło Apple, świat oszalałby z zachwytu

Microsoft Surface Studio

Niestety (a może na szczęście?) Surface Studio to produkt Microsoftu. Tego nowego Microsoftu, który nareszcie nie tylko działa, ale w końcu zaczął wyglądać. Co więcej, sprzęt nie jest przesadnie drogi. Microsoft wycenił go na 2999 dol. Dostępność w Polsce? Zapomnij.

Bardzo podoba mi się odważny pomysł na Surface Dial, ale obawiam się, że z takim urządzeniem lepiej poradziłoby sobie Apple. Ten gigant ma siłę sprawczą, by przekonać producentów oprogramowania do implementowania podobnych rozwiązań. Gdybyśmy zobaczyli „Apple Magic Dial”, ten sprzęt miałby wsparcie Photoshopa prawdopodobnie już od dnia premiery. Czy Surface Dial kiedykolwiek takie wsparcie uzyska? Może… za pół roku.

Czytaj więcej o nowościach Microsoftu:

Dołącz do dyskusji