Apple w końcu naprawił mój zegarek. Nie można było tak od razu?

Artykuł/Sprzęt 16.09.2016
Apple w końcu naprawił mój zegarek. Nie można było tak od razu?

Apple w końcu naprawił mój zegarek. Nie można było tak od razu?

Nowe oprogramowanie do Apple Watch pojawiło się razem z iOS 10. Apple pokazał, że wyciągnął wnioski i naprawił największe bolączki. Sprawdzamy, jakie są najlepsze zmiany w watchOS 3.0.

Apple Watch wzbudza ogromne emocje. Wiele osób naśmiewa się w kwadratowej koperty (co rozumiem) i czasu pracy na jednym ładowaniu (chociaż ładuje się go znacznie rzadziej niż np. iPhone’a).

Co prawda trudno znaleźć osoby, które stwierdziłyby, że zmienił ich życie na lepsze, ale dla wielu użytkowników to po prostu przydatny gadżet.

Sam używam Apple Watcha od jego premiery – z początku przez miesiąc modelu z kopertą 38 mm, a potem przesiadłem się na egzemplarz w rozmiarze 42 mm i od tego czasu zdejmuję go tylko do spania (a okazjonalnie i zasypiam w nim, traktując zegarek jako awaryjny budzik).

app-store-apple-tv-apple-watch-najlepsze-aplikacje

Do zegarka od samego początku miałem sporo zastrzeżeń. Bolał mnie brak miniaplikacji na zegarek, które rozszerzałyby funkcjonalność aplikacji zainstalowanych w moim telefonie, ale największą bolączką było to, że aplikacje ze względu na czas ładowania były nieużywalne.

Wraz z watchOS 3.0 producent rozwiązał te problemy, które mógł. Co prawda nie przybyło nagle magicznie aplikacji firm trzecich, a GPS-u, który trafi do Apple Watch Series 2, nie da się dodać aktualizacją oprogramowania, ale poprawiło się wiele innych drobnostek – zapraszam do przeglądu.

Możliwość zmiany tarczy jednym przesunięciem palca.

Mało kto może pozwolić sobie na kupno kilku Apple Watchy, by wybierać model zależnie od okazji. Od teraz jednak będzie można przynajmniej ustawić kilka tarcz i zmieniać je przesunięciem palca w lewo lub w prawo na tarczy bez konieczności używania Force Touch, tak jak wcześniej. Sam ustawiłem sobie zegarek cyfrowy z przydatnymi komplikacjami i zegarek ze wskazówkami, który będę ustawiał na czas spotkań.

Edycja tarcz z poziomu aplikacji na iPhonie.

Apple zamieściło w aplikacji Watch na iPhonie cały zestaw przykładowych tarcz, które można dodać do swojej biblioteki. Na iPhonie można też projektować własne tarcze i dodawać je do listy szybkiego dostępu.

Brak ekranu znajomych.

Pomysł Apple’a, by wykorzystać jeden z dwóch przycisków w zegarku do wywoływania listy znajomych był… chybiony. Ekran, który widać na zrzucie wyżej, nie jest już dostępny. Digital Touch dodano teraz do iMessage, a przycisk wykorzystywany jest do otwierania listy ulubionych aplikacji.

Dock dla aplikacji.

Podłużny przycisk zegarka służy teraz do wywoływania tzw. docka z aplikacjami. Zastępuje on widok Glances (co przetłumaczono na zerknięcia), czyli malutkich ekranów wybranych aplikacji dostępnych po przesunięciu palcem do góry w poprzednich wersjach watchOS. Teraz w Docku można przeskakiwać pomiędzy wszystkimi wybranymi aplikacjami i ostatnią używaną, która nie znajduje się na liście i ładują się one niemal natychmiastowo. Takich programów można wybrać do 10-ciu.

Nowe centrum sterowania.

Przesunięcie palca od dołu na ekranie tarczy zegarka wywołuje przemodelowane Centrum Sterowania. Tutaj trafił wskaźnik naładowania zegarka. Szkoda tylko, że nie można dostać się tutaj, wzorem Centrum Sterowania z iPhone’a, do ekranu odtwarzania muzyki i kontrolek Smart Home. Pojawił się za to przycisk pozwalający wygasić ekran.

Łatwiejszy dostęp do pilota.

Dock, który zastąpił de facto Glances, pozwolił mi szybciej uruchamiać aplikację Pilota. Dzięki temu częściej steruję odtwarzaniem biblioteki iTunes na Macu i Apple TV z poziomu nadgarstka – nie muszę do tego używać myszy, iPhone’a lub szukać pilota.

Przypomnienia na zegarku.

Nie jestem w stanie zrozumieć, jak mogło zabraknąć aplikacji Przypomnienia w pierwszej wersji oprogramowania do Apple Watcha. Możliwość zaznaczania wykonanych zadań np. na liście zakupów podczas biegania między półkami w sklepie jest nie do przecenienia!

Porównywanie wyników Aktywności.

Apple skupił się w przypadku Apple Watcha na funkcjach fitnessowych. Jednym z dodatków jest możliwość podglądania tego, jak radzą sobie z realizacją celów – w tym spalonych kalorii – danego dnia nasi znajomi.

Są jednak nowości, co do których odczucia mam strasznie ambiwalentne.

Jednym z dodatków, który pojawił się w watchOS 3.0 i do którego jakoś ciężko jest mi się przekonać, jest Oddech. To mała aplikacja, która co jakiś czas sugeruje rzucenie wszystkiego i miarowe oddychanie – wraz z wibracją zegarka trzeba nabierać powietrze, a potem je wypuszczać…

Rozumiem, że Apple Watch chce pomóc mi się wyciszyć i może to być dla mnie dobre, ale już w poprzedniej części ten mały terrorysta wysyłał powiadomienia, które kazały na minutę wstać – często w momentach, gdy gonił mnie deadline lub siedziałem w fotelu podczas startu samolotu.

Nie mam też możliwości przetestowania modułu Home, który pozwalałby sterować automatyką domową z poziomu zegarka, ale może kiedyś dorobię się jakiejś inteligentnej żarówki bądź zamka.

PS Tarcza z Myszką Miki po stuknięciu… wypowiada godzinę głosem nie Siri, a tejże postaci z bajki!

Dołącz do dyskusji