Średni format od Fujifilm to fotograficzna bomba. Szkoda, że tylko dla wybranych

Artykuł/Foto 21.09.2016
Średni format od Fujifilm to fotograficzna bomba. Szkoda, że tylko dla wybranych

Średni format od Fujifilm to fotograficzna bomba. Szkoda, że tylko dla wybranych

Fujifilm zaczęło targi Photokina z wysokiego C. Producent konsekwentnie ignoruje aparaty pełnoklatkowe, ale tym razem postanowił wskoczyć na półkę zdecydowanie wyższą. W cyfrowej fotografii wręcz najwyższą. Powstaje średnioformatowy bezlusterkowiec w cenie ok. 10 tys. dol.

Powrót do świata technologii po dwóch tygodniach urlopu to jak wybudzenie się z kilkuletniej hibernacji.

Dzieje się. Trwają właśnie targi Photokina w Kolonii, czyli duża fotograficzna impreza, na której producenci pokazują tony nowych, mniej lub bardziej przemyślanych urządzeń (około)fotograficznych. Podczas mojej nieobecności o wszystkich najważniejszych premierach Photokiny pisali moi redakcyjni koledzy.

Średnioformatowy Fujifilm GFX 50S to mocne uderzenie

sredni-format-fujifilm-gfx-50s-1

Jedną z najbardziej przełomowych konferencji na Photokinie przeprowadziła firma Fujifilm, która oficjalnie potwierdziła prace nad swoim bezlusterkowym aparatem ze średnioformatową matrycą. Nowy model nosi nazwę Fujifilm GFX 50S, a jego premiera rynkowa powinna mieć miejsce na początku 2017 roku.

O co cały ten hałas? Wszystko sprowadza się do fizycznej wielkości matrycy, która w nowym Fujifilm GFX 50S będzie wyjątkowo duża. Tak duża, że na rynku aparatów podobne konstrukcje są wykorzystywane niezwykle rzadko. Cyfrowy średni format można spotkać w profesjonalnej fotografii studyjnej, np. produktowej lub portretowej. Jest to półka, w której ceny aparatów i obiektywów przeważnie nie schodzą poniżej pięciocyfrowej kwoty… do tego podawanej w dolarach.

500px-digital_cameras-ccd_sizes-svg

Być może określenie „średni format” jest używane trochę na wyrost, bowiem Fujifilm proponuje przetwornik o wielkości ok. 44×33 mm. To sporo mniej niż prawdziwy analogowy średni format z klatką w rozmiarze 60×60, czy nawet 60×90 mm. Mimo to propozycja Fujifilm jest i tak ewenementem, gdyż jest aż o 1,7x większa od matrycy pełnoklatkowej. Tzw. „crop factor” względem pełnej klatki wynosi tu 0,79x.

GFX 50S będzie wyposażony w sensor CMOS, a rozdzielczość wyniesie 51,4 megapiksela, dokładnie tyle, ile mają konkurenci: Pentax 645Z i Hasselblad X1D. Fujifilm twierdzi jednak, że opracował zupełnie nową matrycę.

Nowy bagnet i brak lustra

sredni-format-fujifilm-gfx-50s-3

Fujifilm GFX 50S jest o tyle ciekawym aparatem, że nie jest wyposażony w komorę lustra, a więc jest bezlusterkowcem. Kolejną ciekawą nowością konstrukcyjną jest system wymiennych wizjerów, oczywiście cyfrowych, co jest wymuszone wspomnianym brakiem lustra.

Aparat wygląda jak większa wersja bezlusterkowca XT–2. Będzie można dokupić do niego specjalny grip. Aparat domyślnie będzie fotografował w formacie 4:3, ale proporcje zdjęć będzie można zmienić na 3:2, 1:1, 4:5, 6:7 lub 6:17. Niestety pełna specyfikacja nie jest jeszcze znana.

sredni-format-fujifilm-gfx-50s-2

W aparacie zadebiutuje zupełnie nowy bagnet Fujifilm G, a co za tym idzie, utworzy się nowy system wymagający nowych obiektywów. Fujifilm obiecuje, że w momencie premiery aparatu na rynek trafią trzy szkła, z których obiektywem „kitowym” będzie 63mm f/2.8 WR (ekwiwalent 50mm dla pełnej klatki). Taki kitowy zestaw zostanie wyceniony „poniżej 10 tys. dol.”.

Kolejne znane premiery to 32–64mm f/4 LM WR (ekwiwalent 25–50 mm) oraz 120mm f/4 Macro R LM OIS WR (ekwiwalent 95mm). Nieco później do systemu dołączą trzy kolejne szkła: 110mm f/2 R LM WR (ekwiwalent 87mm), 23mm f/4 R LM WR (ekwiwalent 18mm) i 45mm f/2.8 R WR (ekwiwalent 35mm). Wszystkie są wodoodporne, podobnie jak sam korpus.

Powróżmy z fusów. Czy aparat tego typu zastąpi pełną klatkę?

sredni-format-fujifilm-gfx-50s-5

Przede wszystkim, nowy średnioformatowiec Fujifilm wygląda na aparat, który można wynieść ze studia i pracować nim w terenie. Nie znamy specyfikacji, więc nie wiemy, czy będzie to szybkostrzelna bestia o kosmicznym użytecznym ISO, ale wodoodporność daje do myślenia.

Fujifilm z premedytacją opuszcza segment pełnej klatki, ponieważ według producenta bezlusterkowce APS-C w połączeniu z bardzo jasną optyką są w stanie zastąpić pełną klatkę. Wejście w średni format jest bardzo odważną decyzją, choć osobiście nie wierzę w popularyzację aparatów tego typu.

Być może znajdzie się jednak specyficzna nisza profesjonalnych fotografów, która doceni konstrukcję Fujifilm. Być może niszowy segment cyfrowego średniego formatu czeka trzęsienie ziemi. Przekonamy się o tym w przyszłym roku, kiedy poznamy pełną specyfikację oraz cenę GFX 50S.

Dołącz do dyskusji