Chińczycy zrobili to, czego nie potrafi Canon i Nikon, tworząc najszerszy, tak jasny obiektyw

Artykuł/Foto 02.08.2016
Chińczycy zrobili to, czego nie potrafi Canon i Nikon, tworząc najszerszy, tak jasny obiektyw

Chińczycy zrobili to, czego nie potrafi Canon i Nikon, tworząc najszerszy, tak jasny obiektyw

Kolejna lata przynoszą kolejne osiągnięcia w dziedzinie sprzętu fotograficznego. To, co do niedawna brzmiało jak łamanie praw fizyki, dziś znajduje się na półkach sklepowych. Teraz padł kolejny rekord: pełnoklatkowy obiektyw 12 mm o świetle f/2.8. Na dodatek z zerową dystorsją!

Pamiętam jak dużym wydarzeniem w świecie foto była premiera pierwszego obiektywu zmiennogoniskowego o świetle f/1.8. Była to Sigma A 18–35 mm f/1.8 DC HSM z 2013 roku. Kolejnym przełomem była pełnoklatkowa Sigma A 24–35 mm f/2.0 DG HSM zaprezentowana rok temu. W kwestii światła królami są obiektywy stałoogniskowe, a baza szkieł, które schodzą poniżej fotograficznej „bariery dźwięku” – f/1.0 – stale się powiększa.

Tym razem padł rekord na przecięciu szerokości i jasności.

Jeśli chodzi o szerokość, rybie oko nie ma konkurencji. Znacznie trudniej jest zaprojektować szeroki obiektyw o klasycznym odwzorowaniu.

Klasycznym, czyli rektalinearnym, a więc takim, który nie zakrzywia linii prostych. Konstruktorzy obiektywów mają problem z pokonywaniem kolejnych barier szerokości. Każdy odebrany milimetr z ogniskowej jest wielkim wydarzeniem.

Wszystkie szkła dające kąt widzenia powyżej 100 stopni są już niezwykle szerokie. Tymczasem wśród rybiego oka większość rozwiązań dysponuje kątem widzenia wynoszącym 180 stopni. Widać tu przepaść, ale bierze się ona z ekstremalnych zniekształceń rybiego oka.

laowa-szeroki-2

Jeśli chodzi o klasyczne szkła, wszystko rozbija się o rodzaj aparatu. Na popularnych lustrzankach z matrycą APS-C najpopularniejsze obiektywy szerokokątne dysponują kątem widzenia wynoszącym ok. 102 stopnie, co przekłada się na ogniskową 10mm (Nikkor 10–24mm, Sigma 10–20mm). Rekordowym obiektywem jest Sigma 8–16mm, która obejmuje kąt 114,5 stopnia.

Dużo trudniej jest w przypadku aparatów pełnoklatkowych, których matryca zapewnia znacznie lepszą jakość, ale jednocześnie stawia optyce dużo wyższe wymagania. Tutaj w Nikonie mamy bardzo popularny obiektyw Nikkor 14–24mm f/2.8 o maksymalnym kącie widzenia 114 stopni. Z kolei Canon ma sporo szersze szkło, czyli rekordowy EF 11–24 mm f/4L. Jego najszerszy kąt widzenia to zawrotne 126 stopni, ale niestety jasność jest dwukrotnie gorsza, niż w obiektywie Nikona.

Rekordowo szeroko i jasno. Do tego pod pełną klatkę. Taki jest Venus Optics.

W tym miejscu pojawia się chińska firma Venus Optics, która właśnie zaprezentowała wyjątkowy obiektyw. Jest to Laowa 12mm f/2.8 ZERO-D. Daje ona kąt widzenia wynoszący 122 stopnie i jest najszerszym szkłem o świetle f/2.8 przeznaczonym pod pełną klatkę.

Mamy tu pozornie sprzeczne cechy: pole obrazowania pokrywające dużą matrycę, zawrotną szerokość, a do tego dobre światło. Wisienką na torcie jest fakt, że „ZERO-D” w nazwie oznacza (niemal) zerową dystorsję. Ta wada optyczna polega na zniekształceniu beczkowym obrazu i jest największym problemem obiektywów szerokokątnych. Można powiedzieć, że obiektyw klasyczny zaczyna skręcać w stronę rybiego oka. W Venus Optics Laowa tego problemu nie będzie.

To niezwykłe szkło jest obecnie finansowane na Kickstarterze. Twórcy chcieli zebrać 10 tys. dol., a uzbierali już przeszło 318 tys. Jak widać, znalazło się naprawdę sporo fanów szerokości.

Obiektyw będzie dostępny w mocowaniach na bagnet Canon EF, Nikon F, Sony A, Pentax K i Sony E. Szkło jest naprawdę niewielkie i waży 609 gramów, a więc jest o 40 g lżejsze i… 1000 dol. tańsze od Canona 14mm f/2.8. Nie wspominając o tym, że jest też szersze. Obiektyw Venus Optics to oczywiście inna klasa urządzenia – bez autofocusu i bez stabilizacji – ale jeśli chodzi o ostrość i właściwości optyczne, twórcy zapewniają, że będzie równie dobrze, jak w firmowych rozwiązaniach.

venus-optics-laowa-1

Obiektyw można kupić na Kickstarterze za 850 dol. (choć pierwsza sztuka kosztowała 1 dol!), a po wejściu na rynek jego cena będzie wynosić 950 dol.

Nowe szkło Venus Optics to bez wątpienia bardzo ciekawy i jedyny w swoim rodzaju obiektyw. Smaczku sytuacji nadaje fakt, że szkła nie stworzył żaden z dużych producentów, ani nawet żadna ze znanych firm trzecich, takich jak Sigma, czy Tamron. Obiektyw wyszedł spod rąk mało znanego chińskiego producenta.

Przykładowe zdjęcia z obiektywu wykonane przez doświadczonych fotografów znajdziecie na Kickstarterze (niestety nie możemy ich umieścić w tekście ze względu na poszanowanie praw autorskich). Wiele z nich robi ogromne wrażenie!

Dołącz do dyskusji