Chrome staje się drugim Internet Explorerem, ale nie musi podzielić jego losu

Chrome staje się drugim Internet Explorerem, ale nie musi podzielić jego losu

Chrome staje się drugim Internet Explorerem, ale nie musi podzielić jego losu

Nic się nie zmieniło, Chrome nadal jest zdecydowanie najpopularniejszą przeglądarką internetową na rynku. Możecie przestać czytać ten tekst.

Och, nadal tu jesteście? Zatem zapewne potrzebujecie więcej szczegółów. Otóż według statystyk StatCounter Chrome ma się bardzo dobrze i cały czas rośnie. W lipcu był totalnym hegemonem i miał aż 58,26 proc. udziału w globalnym rynku przeglądarek internetowych. To jeszcze lepszy wynik niż w poprzednim miesiącu, gdy Chrome miał 57,89 proc. udziałów w rynku. Chrome jest hegemonem, przy którym inne przeglądarki wydają się planktonem, który nie może mu w jakikolwiek sposób zagrozić.

Warto pamiętać, że każdy rynek to system naczyń połączonych.

Jeżeli jeden gracz może pochwalić się wzrostem udziałów, inne podmioty w tym samym czasie musiały stracić. I tak jest właśnie w tym przypadku. Spadki zanotowały przeglądarki takie jak Firefox (z 14,16 proc. do 13,96 proc.) oraz Internet Explorer (z 10,71 proc. do 9, 77 proc.). Co prawda o setne części procenta wzrosły udziały przeglądarek Safari (z 9,64 proc. do 9,76 proc.) oraz Opera (z 1,72 proc. do 1,77 proc.), ale, jak mówił klasyk, to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.

Przeglądarki Internetowe Lipiec 2016 Polska

Sytuacja na rynku globalnym przekłada się też na nasze lokalne warunki. Tu także Chrome umocnił się na pozycji lidera. W porównaniu z poprzednim miesiącem udziały tej przeglądarki wzrosły z 54,23 proc. do 56,72 proc. udziałów. W tym przypadku wzrost był całkiem duży i wynosił ponad 2 proc. i przełożył się ona na spadki wszystkich innych liczących się na rynku przeglądarek, takich jak Firefox (z 28,35 proc. do 27,04 proc.), Opera (z 6,39 proc. do 6,1 proc.), Internet Explorer (z 4,99 proc. do 4,18 proc.) oraz Safari (z 2,36 proc. do 2,18 proc.).

Trzeba przyznać, że Chrome pod każdym względem staje się nowym Internet Explorerem.

Ze względu na ogromną popularność sprzętów z Androidem zyskał mnóstwo użytkowników i to takich, którzy tę przeglądarkę chętnie zainstalowali również na swoich komputerach. Warto jednak pamiętać o tym, że pecetowa wersja Chrome była początkowo ceniona przede wszystkim za to, że była znacznie lżejsza od najpopularniejszego wówczas Internet Exlorera. Teraz sytuacja się powtarza, tylko to Chrome jest najczęściej używaną i najbardziej ociężałą przeglądarką na świecie, która coraz bardziej przypomina system operacyjny.

Przeglądarki Internetowe Lipiec 2016 Świat

Pojawia się pytanie, czy klienci kupią tę koncepcję i tym samym całkowicie wsiąkną w ekosystem proponowany przez Google? Jest to całkiem możliwe, w końcu większość z nich ma smartfony i tablety z Androidem, a coraz większa liczba ludzi sięga również po Chromebooki, Chromecasty oraz zegarki z systemem Android Wear. Trzeba jednak liczyć się również z inną ewentualnością. Otóż ciężki oraz wyjątkowo łasy na energię Chrome może znudzić się użytkownikom, którzy przesiądą się na lżejszą przeglądarkę, taką jak Opera lub Vivaldi.

Dokładnie tak, jak użytkownicy Internet Explorera kiedyś przesiedli się na Chrome.

Dołącz do dyskusji