Samochód z napędem elektrycznym jako auto rodzinne? Nissan udowadnia, że to możliwe

Samochód z napędem elektrycznym jako auto rodzinne? Nissan udowadnia, że to możliwe

Samochód z napędem elektrycznym jako auto rodzinne? Nissan udowadnia, że to możliwe

1000 kilometrów europejskimi drogami, bez emisji chociażby grama spalin? To możliwe i to wcale nie na rowerach. Takie wyzwanie postawili przed sobą vlogerzy z Turbometal Motorblog, biorąc Nissana Leaf i jadąc do Mediolanu na finał Ligi Mistrzów UEFA.

Nissan, jako sponsor finału Ligi Mistrzów UEFA postanowił przy okazji udowodnić, że samochód elektryczny już dziś może służyć jako pojazd rodzinny na dłuższe wyjazdy. Statystycznie większość nabywców decydujących się na samochód z takim napędem zakupuje go jako drugi samochód w rodzinie, niemal wyłącznie na użytek miejskich dojazdów.

I nic w tym dziwnego, spójrzmy na to, jak wygląda przewidywany zasięg Nissana Leaf: 150-250 kilometrów na jednym ładowaniu wcale nie wydaje się być małą wartością, jednak biorąc pod uwagę, że „zatankowanie” takiego auta trwa znacznie dłużej, niż zalanie benzyny, trudno się dziwić, że kierowcy wciąż obawiają się korzystać z pojazdów z napędem elektrycznym na dłuższych trasach.

Nissan Leaf - zasięg zależnie od warunków.
Źródło: Nissan.pl

Vlogerzy z Turbometal poradzili sobie z tym zadaniem, a Nissan Leaf szczęśliwie dotarł do Mediolanu.

Jak przebiegała trasa? Zobaczcie sami:

Chociaż nie obyło się bez emocji i chwilami zdarzały się momenty grozy, panowie dojechali szczęśliwie na miejsce. Szybkie ładowanie Nissana Leaf trwa nieco ponad pół godziny, a ten czas Turbometal umilał sobie… grając w piłkę.

Korzystanie z samochodu elektrycznego jako głównego środka transportu jest jak najbardziej możliwe.

Wymaga tylko dokładnego planowania, jeśli zamierzamy pokonywać dłuższe trasy. Nasi zachodni sąsiedzi w zasadzie problemu już nie mają – w samej tylko Europie stoi ponad 3000 szybkich ładowarek 125A i wielokrotnie więcej klasycznych punktów ładowania pojazdów elektrycznych. W Polsce jeszcze nie jest tak różowo, ale sytuacja poprawia się z roku na rok, a gdy sieci stacji paliw w końcu zrealizują swoje obietnice o implementacji ładowarek obok zwykłych dystrybutorów, problem powinien kompletnie zniknąć.

W tej chwil trasę jednak trzeba dokładnie przemyśleć. Pomaga w tym specjalna mapa, którą można znaleźć na stronie Nissana. Sprawdziłem, czy dałbym radę wypuścić się w trasę po Europie – zakładając, że jechałbym ze Słupska przez Szczecin i dalej przez Niemcy, mógłbym spokojnie odbyć taką trasę, bo stacji szybkiego ładowania po drodze nie brakuje.

Nie mam wątpliwości, że samochody z napędem elektrycznym to przyszłość motoryzacji. Nissan chce nas przekonać, że wcale nie jest ona tak odległa, jak mogłoby się wydawać i patrząc na powyższe wideo… cóż, kto wie?

Nissan Leaf to najlepiej sprzedające się auto elektryczne na świecie. Kto trafnie przewidzi przyszłość nowoczesnej motoryzacji, jeśli nie jego twórcy?

Dołącz do dyskusji

Advertisement