Tylko u nas! Tomasz Machała o odejściu z naTemat: jestem bardzo smutny

Artykuł/Media 25.08.2016
Tylko u nas! Tomasz Machała o odejściu z naTemat: jestem bardzo smutny

Tylko u nas! Tomasz Machała o odejściu z naTemat: jestem bardzo smutny

Najprostszym sposobem sprawdzenia, jak czujesz się z kimś, jest powiedzenie: Do widzenia. Czy czujesz ulgę i radość? Czy żal z rozstania? Dziś rozstaję się z naTemat i jestem bardzo smutny. Będzie mi brakowało każdego serwisu, który udało nam się w Grupie zbudować. I każdej osoby, z którą miałem radość to robić.

Mam w życiu przywilej próbowania nowych rzeczy. Byłem w zespole zakładającym TVN24, w zespole budującym nowe Wydarzenia Telewizji Polsat, stworzyłem własny serwis Kampania na żywo. Moją najlepszą w życiu przygodą było jak dotąd naTemat. Pięć lat walki o wszystko. Rywalizowaliśmy, jakby wszystko od tego zależało. Bo zależało.

W 2012 roku nie wróżono nam sukcesu. Po roku z satysfakcją opisywano nasze pierwsze sprawozdanie roczne, w którym mieliśmy stratę. Więcej takiej satysfakcji nikomu nie daliśmy. Przez kolejne trzy lata wyniki tylko rosły. Nie zamknęliśmy żadnego przedsięwzięcia a każde kolejne które otwieraliśmy dawało firmie zysk. naTemat, INNPoland, mamaDu, ASZdziennik, BLISS, TruDat – w tym roku oczekujemy przekroczenia przez nasze marki przychodu z zeszłego roku. Niebywałe jak na firmę, której dział sprzedaży cztery lata temu mieścił się w kuchni.

Jesteśmy wg lipcowego raportu Sotrender najbardziej angażującą marką na Facebooku. Mamy wg Google Analytics 9 milionów użytkowników miesięcznie. Średnio rok do roku nasze serwisy urosły o 117%.

Generał MacArthur powiedział: Zostaniesz zapamiętany z reguł, które złamałeś. Kulturę naTemat zbudowaliśmy na tej zasadzie. Dzięki ciągłemu poszukiwaniu innowacji stworzyliśmy serwisy wyglądające inaczej niż wszystkie, najlepszą blogosferę liderów opinii, reklamę natywną, wygraliśmy w pierwszej turze konkurs Google, wykreowaliśmy sześć nowych marek. Czy od 2012 roku w polskich mediach udało się komukolwiek zbudować serwis o wielkości i pozycji naTemat? Nikomu. Jesteśmy powiewem świeżego wiatru wśród starych brandów. Jeff Bezos powiedział: Jeśli będziesz robił tylko te rzeczy, które wiesz że zadziałają, to pozostawisz innym na stole bardzo wiele możliwości. Staraliśmy się dostrzegać wszystkie możliwości rozwoju. Strach przed porażką nigdy nas nie paraliżował. Widzieliśmy że przegramy. Widzieliśmy że to co możemy zrobić to przynajmniej wstać, wyciągnąć wnioski i ruszyć dalej

Gdy kiedyś z perspektywy czasu będziemy patrzeć na to, co udało się osiągnąć to cyfry, spotkania, rzeczy do zrobienia na ASAP, które dziś wydają się tak super ważne, będą kompletnie nieważne. Osoby których kariera opiera się wyłącznie na rzeczach do zrobienia na ASAP-ie zostaną więc z niczym. My mamy coś niebywale większego. Za naszym istnieniem w naTemat od pierwszego dnia stała wielka, szalona idea stworzenia medium innego niż wszystkie, bardziej ambitnego, lepszego, z lepszymi treściami, lepszą reklamą, lepszym wszystkim. Myślę że wszyscy czuliśmy w brzuchach tą palącą motywację. Ta szalona, wielka, napędzająca idea zostaje w Grupie naTemat. Ta idea jest większa niż jakikolwiek człowiek. I dlatego jestem absolutnie pewny, że Grupa będzie rozkwitać, gdy mnie już w niej nie będzie.

Trudno mi nawet opisać tę emocję, którą czuję patrząc na młodych liderów naTemat.

Oni poprowadzą firmę dalej. Wielu zaczynało tak jak ja w 2012. Nie wiedziałem nic o zarządzaniu. Wszystkiego musiałem nauczyć się sam szybko. Udało nam się przez pięć lat zbudować system wyboru i rozwoju najlepszych. Mierzę swoje osiągnięcia zawodowe liczbą osób, którym pomogłem wejść na wyższy poziom. Jestem dumny zostawiając w naTemat tak wielu przywódców mających w swoich specjalizacjach więcej umiejętności ode mnie.

Tajemnica sukcesu naTemat to codzienne przekonanie, że biznes to wojna bez pocisków, więc każdy dzień musi być walką. Tajemnica sukcesu to szybkość decyzji i odwaga w nich. Oczekiwanie od każdego osobistej odpowiedzialności i przywództwa. Oczekiwanie ponadprzeciętnej motywacji. Od osób przychodzących do naTemat zawsze oczekiwaliśmy dużo. Zwykle już pierwszego dnia. Pewnie dlatego wiele osób bało się do nas przyjść, wiele osób nie dało rady i padło po drodze. Ci którzy są w naTemat to, dzięki temu, jedni z najlepszych specjalistów w polskich mediach internetowych.

Blogerka naTemat Maja Włoszczowska po zdobyciu w Rio medalu powiedziała, że jej mottem były słowa zmarłego trenera: Just do your job. Cytuję te słowa, bo nic więcej nie stoi za sukcesem Grupy naTemat niż nasze codzienne oczekiwanie, że każdy w projekcie będzie każdego dnia po prostu robił swoją pracę.

W 2012 roku Robert Jędrzejczyk i Tomasz Lis dali mi pełną władzę nad stworzoną przez siebie firmą. Zostałem obdarzony wielkim zaufaniem. Sam przez kolejne lata starałem się dawać jak najwięcej wolności moim współpracownikom. Będę zawsze pamiętał, że Robert i Tomek zaufali we mnie najbardziej jak można, bo własnymi, zainwestowanymi w naTemat pieniędzmi. Dzięki nim stworzyliśmy prawie 60 nowych miejsc pracy. Zapłaciliśmy łącznie 2 miliony podatków. To jest patriotyzm.

Życie musi być ciągłym rozwojem. Moje życie to stałe poszukiwanie rozwoju i wyzwań. naTemat jest i pozostanie wspaniałym miejscem pracy. Świetnym miejscem dla każdego kto chce budować jakościowe, angażujące i innowacyjne media. Ja postanowiłem podjąć się kolejnego wyzwania.

Dlatego przyjąłem propozycję Grupy Wirtualna Polska.

W listopadzie obejmę stanowisko Dyrektora Zarządzającego Wiadomości- Biznes. Dołączam do dynamicznie rozwijającego się lidera rynku. Do firmy w której sposobie działania widzę wspólne z naTemat i ważne dla mnie wartości. Energię, gotowość podejmowania wyzwań, determinację w rozwoju, odwagę, innowacyjność, ducha przedsiębiorczości. Te wszystkie cechy WP ma będąc jednocześnie firmą bardzo dużą. To połączenie wydaje mi się ekscytujące, bo firmy duże zagrożone są popadaniem w marazm i niską innowacyjność. W WP widzę natomiast stałą otwartość na ryzyko, zmiany i świeże pomysły. Z radością myślę o pracy z nowym zespołem, o wielkich rzeczach które uda nam się razem osiągnąć. Także o telewizji. W tym medium spędziłem ponad 10 lat kariery zawodowej. Wkrótce WP uruchomi własny kanał telewizyjny.

W czasie, w którym podejmowałem decyzję, w naszym serwisie ASZdziennik ukazał się prześmiewczy tekst: „Wielki sukces polskiego przedsiębiorcy. Rzucił pracę w start–upie, poszedł pracować do korporacji”. Jestem głęboko przekonany, że rzucam pracę w start-upie, by przejść do innego start-upu. Bo start-upem może Cię czynić data założenia, ale także, a nawet bardziej to, w jaki sposób codziennie budujesz biznes. Grupę WP postrzegam jako taki start-up na sterydach.

Dołącz do dyskusji

Advertisement