I nagle mój MacBook wygląda jak zabytek. Lenovo ThinkPad X1 Tablet – recenzja Spider’s Web

I nagle mój MacBook wygląda jak zabytek. Lenovo ThinkPad X1 Tablet – recenzja Spider’s Web

I nagle mój MacBook wygląda jak zabytek. Lenovo ThinkPad X1 Tablet – recenzja Spider’s Web

Lenovo ThinkPad X1 Tablet. Nie wiązałem z nim żadnych nadziei, a testy doprowadziły do tego, że mój MacBook Air wygląda jak urządzenie z poprzedniej epoki. Naprawdę ciężko będzie rozstać się z tym sprzętem.

Lenovo ThinkPad X1 Tablet to wyjątkowe urządzenie. Jest to hybryda, czyli tablet, do którego możemy podłączyć klawiaturę. A może laptop, od którego możemy odłączyć klawiaturę? Granica zatarła się już niemal zupełnie.

Specyfikacja Lenovo ThinkPad X1 Tablet

Egzemplarz testowany przeze mnie był wyposażony w konfigurację ze średniej półki, co bynajmniej nie oznacza, że był to sprzęt słaby. Procesor to Intel Core M5 6Y57, na pokładzie znalazło się 8 GB pamięci RAM i dysk SSD o pojemności 256 GB. Całość działa po kontrolą Windowsa 10 w wersji Pro.

ThinkPad X1 Tablet występuje również w konfiguracjach z procesorem Core-M7, a pamięć można rozszerzyć do 16 GB w przypadku RAM-u i do 1 TB w przypadku SSD. Wszystkie wersje są wyposażone w 12-calowy, dotykowy ekran IPS LED o rozdzielczości 2160×1440.

Tablety są wyposażone w przednią i tylną kamerę (odpowiednio 2 MP i 8MP), w modem 4G (LTE-Advanced), port kart microSD, złącze Mini DisplayPort, USB-C, USB 3.0, gniazdo jack i złącze do podłączania modułów, o którym dalej. W konstrukcji znalazły się też 2 głośniki i potrójny mikrofon. Zestaw przycisków jest dość skromny. To tylko włącznik i przyciski głośności. Mamy też czytnik linii papilarnych umożliwiający logowanie się do Windowsa.

Cena różni się w zależności od konfiguracji i wynosi od ok. 7700 do 11600 zł. Testowana przeze mnie konfiguracja to koszt rzędu 8800 zł. Do każdego zestawu jest dołączony w cenie aktywny rysik ThinkPad Pen Pro a także odłączana klawiatura.

Trudno uwierzyć, że to wszystkie mieści się w tak małym urządzeniu.

Po kilku tygodniach testów nie mogłem wyjść z podziwu, że żyjemy w czasach, kiedy desktopowy system „mieści się” w urządzeniu o tak niewielkich rozmiarach. Postęp, jaki w ostatnich latach dokonał się na półce hybryd, jest po prostu oszałamiający. Panie i panowie, przyszłość nadeszła.

Lenovo ThinkPad X1 Tablet ma wymiary o kilka milimetrów mniejsze od kartki A4 i waży niespełna 800 gramów. Waga z klawiaturą to ok. 1,1 kg. Kiedy bierzemy to urządzenie do ręki, jego masa wydaje się niższa, niż można by się spodziewać po rozmiarze.

Mimo to sprzęt nie sprawia wrażenia „wydmuszki”. Jakość wykonania stoi wręcz na topowym poziomie. Jedyne zastrzeżenie mam do podłużnej zaślepki, która biegnie przez całą długość tabletu. Kryje ona port dokowania który umożliwia rozszerzenie możliwości tabletu o opcjonalne moduły (np. z projektorem czy dodatkową baterią). Plastikowa zaślepka mogłaby być lepiej wykonana i spasowana.

ThinkPad słynie ze świetnych klawiatur. Do tej z X1 Tablet podszedłem z nieufnością. Niepotrzebnie.

Lenovo ThinkPad X1 Tablet zyskuje nowe życie po podłączeniu klawiatury. Podłącza się ją magnetycznie i możemy wybrać, czy chcemy rozłożyć ją na płasko, czy pod kątem, przyczepiając ją do ramki korzystając z dodatkowego rzędu magnesów.

Bardzo obawiałem się tej odłączanej klawiatury, bo nie mam dobrych doświadczeń z konstrukcjami tego typu. Z kolei seria ThinkPad słynie z fantastycznych klawiatur, więc poprzeczka była postawiona bardzo wysoko. Na szczęście Lenovo udało się przenieść tę jakość do odłączanej klawiatury.

Odłączana klawiatura ThinkPad X1 Tablet to najlepsze rozwiązanie tego typu w hybrydach. Do tej pory moim numerem jeden była sztywna klawiatura z Surface Pro 4, ale rozwiązanie Lenovo jest jeszcze lepsze.

Przede wszystkim, jest to klawiatura pełnowymiarowa. Klawisze są też podświetlane. Układ przycisków jest dobrze znany, ale co najważniejsze, Lenovo udało się zachować jakość klawiszy, a właściwie jakość „kliknięcia”, choć klik jest nieco płytszy, niż w laptopach. Tekst, który czytasz, piszę właśnie na tej klawiaturze i nie czuję żadnego dyskomfortu. Jest to normalne narzędzie pracy, a nie opcja zastępcza, z której korzystałbym tylko z musu.

Do trackpada, trackpointa i rzędu przycisków myszy też nie mam większych zastrzeżeń, ale korzystałem z nich rzadko, z uwagi na dotykowy ekran.

Tak, na tym sprzęcie naprawdę da się pracować na kolanach.

Lenovo ThinkPad X1 Tablet to konstrukcja hybrydowa, a wiec wszystkie „bebechy” i zdecydowana większość masy kryją się pod ekranem, a nie w części z klawiaturą. Taki rozkład mas wymaga stosowania podpórki pod ekran jeśli chcemy korzystać z dołączonej klawiatury. Stopka jest jednym z kluczowych elementów jeśli chodzi o ergonomię korzystania z hybrydy.

Stopkę wbudowaną w Lenovo ThinkPad X1 Tablet możemy odchylić poprzez zwolnienie zatrzasku, przy czym kąt nachylenia można regulować dowolnie. Zawias stopki znajduje się przy krawędzi tabletu, a więc zupełnie inaczej, niż Microsoft robi to w Surface, gdzie zawias jest na środku urządzenia. Pomysł Lenovo znacznie bardziej przypadł mi do gustu i jest dużo wygodniejszy, kiedy chcemy ustawić tablet na kolanach. Na tym sprzęcie naprawdę da się pracować tak wygodnie, jak na standardowym laptopie.

Stopka X1 Tablet odchyla się z bardzo dużym oporem, co wzbudza zaufanie. Nie ma możliwości, by konstrukcja sama się złożyła.

Ekran to jedna z mocniejszych stron urządzenia

Przekątna 12 cali, rozdzielczość 2160×1440, nowoczesny panel IPS. Czy przy takich parametrach może być źle? No właśnie. Jest wręcz kapitalnie. Jakość kolorów, kąty widzenia, jak i sama rozdzielczość prezentują się miodnie. Można ponarzekać, że czerń mogłaby być głębsza, ale mamy do czynienia z ekranem IPS a nie OLED.

Ekran, jak na tablet przystało, jest oczywiście dotykowy. Tutaj również nie można się do niczego przyczepić, bowiem dotyk działa tak, jak przystało na 2016 rok.

Obsługa Windowsa 10 poprzez dotyk jest zaskakująco wygodna, nawet w trybie desktopu (mamy też wygodniejszy w dotyku tryb tabletu). Windows 10 nareszcie dobrze radzi sobie ze skalowaniem interfejsu, a domyślnie w tablecie Lenovo ThinkPad X1 Tablet skalowanie jest ustawione na 150%.

Bardzo miły dodatek: rysik

Do obsługi może posłużyć także aktywny rysik ThinkPad Pen Pro. Wykrywa on 2048 poziomów nacisku i jest wyposażony w dwa przyciski. Niestety nie wykrywa nachylenia. Rysik jest zasilany jednym akumulatorem AAAA.

Rysik w większości sytuacji sprawdza się świetnie, ale raczej nie nadaje się na podstawowe narzędzie pracy grafika. Jeśli chodzi o dokładność, mam tu deja vu z rysika dołączanego do najnowszego Surface’a. Przy szybkiej pracy czuć minimalny lag, co z pewnością będzie irytujące w profesjonalnej pracy. Minusem jest też brak gumki.

Do zestawu z tabletem są dołączone dwa uchwyty, które możemy włożyć w sloty w obudowie tabletu. Jeden jest gumowy i można do niego wsunąć rysik podczas transportu. Drugi jest plastikowy i służy do tymczasowego odkładania rysika. Niestety ten ostatni blokuje port USB.

Wydajność

ThinkPad X1 Tablet jest wyposażony w procesor Intel Core M5 6Y57 z taktowaniem 1,1 GHz i 8 GB pamięci RAM. Taka konfiguracja w zupełności wystarcza do codziennej pracy biurowej. Laptop pozwala na komfortową pracę przy otwartej przeglądarce z kilkunastoma kartami, z włączonymi Slackiem, Spotify, Evernote i Wordem. W takich warunkach nie czuć absolutnie żadnej zadyszki.

Z powodzeniem korzystałem nawet z Photoshopa i Lightrooma, choć przy dużych plikach czuć było, że tablet zwalnia. Nie powinniśmy też nastawiać się na komfortową obsługę programów inżynierskich, czy na montaż skomplikowanych filmów. Można też zapomnieć o graniu w nowe tytuły.

Taki układ uważam za bardzo rozsądny. Z jednej strony mamy energooszczędny procesor z pasywnym chłodzeniem, a z drugiej strony wydajność w zadaniach biurowych jest w zupełności wystarczająca. Lenovo ThinkPad X1 tablet nie pobije żadnych rekordów wydajności, ale przecież nie o to w tym sprzęcie chodzi.

Pod dużym obciążeniem tył tabletu wyraźnie się nagrzewa. Jeśli tablet leży na płaskiej powierzchni (np. na kolanach), temperatura robi się bardzo nieprzyjemna. Odprowadzanie ciepła działa nieco lepiej kiedy tablet stoi oparty o stojak. Wysoką temperaturę odnotowałem przy pracy z Photoshopem. Podczas pracy biurowej, nawet dość zaawansowanej, temperatura nie jest przesadnie wysoka.

Bateria to jedyny element, na który można ponarzekać

Jeśli miałbym wymienić jedną najsłabszą cechę Lenovo ThinkPad X1 Tablet, byłaby to bateria. Akumulator nie jest zły, ale przydałby się dłuższy czas pracy.

Biurowy zestaw programów, jaki opisałem wyżej, rozładowuje tablet w 4,5 – 5 godzin. Przy mniej angażujących zadaniach uda się wyciągnąć ok. 7 godzina działania, ale nic ponad to. Baterię ładujemy poprzez złącze USB-C.

Z pomocą przychodzą moduły

Lenovo ThinkPad X1 Tablet można rozbudować o specjalne, opcjonalne moduły. Są to podłużne elementy, które można wpiąć w gniazdo na dłuższym boku tabletu. Ja testowałem moduł Productivy, którego głównym zadaniem jest wydłużenie czasu pracy na jednym ładowaniu.

Moduł Productivity ma kształt zbliżony do walca i jest około dwukrotnie grubszy od tabletu. Po jego podłączeniu ThinkPad X1 Tablet staje się nieco cięższy (moduł waży 260 g), ale można go wygodniej trzymać w ręce w pozycji pionowej, magazynowej. Głównym elementem modułu Productivity jest drugi akumulator, który wydłuża pracę na jednym ładowaniu o ok. 4 godziny. System Windows pokazuje stopień naładowania obu baterii osobno. Moduł po bokach ma też dodatkowe porty: USB 3.0, pełnowymiarowe HDMI, jak i port dokowania OneLink+ umożliwiający podłączenie stacji dokującej.

Kiedy podłączymy moduł do tabletu, nadal możemy korzystać z klawiatury. Moduł wydłuża tablet, a więc klawiatura jest podłączona wyżej, ale dzięki dwóm rzędom magnesów możemy zmieniać nachylenie klawiatury. To wygodne i przemyślane rozwiązanie. W sprzedaży dostępny jest także drugi moduł, z wbudowanym projektorem.  Niestety cena modułu Productivity jest bardzo wysoka i wynosi ok. 770 zł.

Podsumowanie

Lenovo ThinkPad X1 Tablet zrobił na mnie wręcz piorunująco dobre wrażenie. Wcześniej nie do końca przekonywała mnie koncepcja hybryd, ale po dwóch tygodniach z Lenovo ThinkPad X1 Tablet jestem kupiony. Przy urządzeniu tego typu mój MacBook Air wygląda jak komputer z poprzedniej epoki.

Lenovo ThinkPad  X1 Tablet zaskakuje niewielkimi rozmiarami, bardzo małą masą, kapitalnym ekranem i naprawdę dobrą, odłączaną klawiaturą. Jakość wykonania również jest mocną stroną. Sprzęt jest drogi, ale w tym przypadku po prostu płacimy za jakość. Świetnymi dodatkami są wspomniana klawiatura oraz rysik, które dostajemy w cenie. Miłym dodatkiem są dwa uchwyty na ten ostatni.

Lenovo ThinkPad X1 Tablet dzięki pełnemu Windowsowi 10 daje nieporównywalnie więcej możliwości od tabletów z systemem mobilnym. Mimo że korzystam z tabletu, mogę do niego podłączyć dowolnego pendrive’a lub dysk zewnętrzny, skopiować zdjęcia, obrobić je w pełnym Lightroomie i wysłać do dysku NAS. Wszystko to odbywa się naturalnie i bezproblemowo, bez uciekania się do przejściówek i okrojonych wersji aplikacji. Co więcej, Windows 10 jest naprawdę przyjemny w obsłudze dotykiem.

Możliwości Lenovo ThinkPad X1 Tablet są duże, ale są one zapewniane kosztem baterii. Czas pracy na jednym ładowaniu nie jest zły, ale mógłby być lepszy.

Zalety:

  • bardzo dobra jakość wykonania (poza zaślepką portu dokowania modułów),
  • wydajność pozwalająca na komfortową pracę biurową,
  • świetny ekran,
  • najlepsza na rynku nóżka,
  • rewelacyjna klawiatura,
  • rysik i klawiatura w cenie,
  • możliwość rozbudowy o dodatkowe moduły.

Wady:

  • nieco za słaby podstawowy akumulator,
  • nagrzewająca się obudowa, kiedy tablet działa pod bardzo dużym obciążeniem,
  • wysoka cena tabletu oraz opcjonalnych modułów.

Dołącz do dyskusji

Advertisement