Dron w roli… podniebnego sapera. W tym szaleństwie jest metoda

Artykuł/Technologie 08.08.2016
Dron w roli… podniebnego sapera. W tym szaleństwie jest metoda

Dron w roli… podniebnego sapera. W tym szaleństwie jest metoda

Drony większości osób kojarzą się z podniebnym filmowaniem, ale pojawiają się pomysły, by wykorzystać je do pracy, niekiedy bardzo niebezpiecznej. Mine Kafon Drone to podniebny saper, który może uratować ok. 10 istnień ludzkich… dziennie.

Żyjąc w Polsce często słyszymy narzekania na niższe zarobki, czy słabsze perspektywy rozwoju. W końcu trawa u sąsiada zawsze wydaje się bardziej zielona. Projekt Mine Kafon Drone przypomina, że być może wcale nie mamy najgorzej. Żyjemy we względnie stabilnym i bezpiecznym regionie świata i nie widzimy problemów, które mają obywatele mniej rozwiniętych państw.

Na świecie codziennie ginie 10 osób w wyniku wybuchu miny lądowej. Mine Kafon Drone ma zamiar to zmienić.

Mine Kafon Drone to jeden z najbardziej nietypowych projektów związanych z dronami, jakie kiedykolwiek widziałem. Twórcy projektu stworzyli drona, którego zadaniem jest lokalizowanie i unieszkodliwianie min lądowych.

Za tym pomysłem stoi organizacja Mine Kafon, której celem jest usunięcie wszystkich min lądowych na świecie w ciągu dziesięciu lat. Zadanie brzmi karkołomnie biorąc pod uwagę liczbę trwających konfliktów zbrojnych, ale idea jest szczytna.

Mine Kafon Drone to podniebny saper. Jego praca składa się z trzech etapów. W pierwszym kamera drona tworzy trójwymiarową mapę terenu, na którym będą trwać dalsze prace.

dron-saper-1

W drugim etapie pod kopterem jest umieszczany detektor min. Dron bazując na utworzonym wcześniej modelu 3D lata w taki sposób, by przesuwać detektor 4 cm nad ziemią. Każda wykryta mina zostaje nałożona na mapę terenu i otrzymuje dokładne współrzędne GPS.

Trzeci etap to unieszkodliwienie miny. Do drona podczepia się specjalne ramię, które przenosi małe ładunki wybuchowe. Kopter układa je precyzyjnie nad minami, po czym następuje detonacja.

Wszystko bez udziału człowieka

Dotychczas rozminowywanie mogli przeprowadzać saperzy lub specjalne roboty. Zastosowanie dronów to nowość, a pomysł wygląda naprawdę sensownie. Usuwanie min przy użyciu Mine Kafon Drone jest dwudziestokrotnie szybsze i aż dwustukrotnie tańsze, niż przy dotychczasowych rozwiązaniach.

Praca może trwać 24 godziny na dobę, a do tego może się odbywać w niekorzystnych warunkach pogodowych (dron może latać nawet w deszczu). System może działać autonomicznie, w oparciu o autopilota, a więc nie naraża niepotrzebnie życia i zdrowia ludzi.

dron-saper

Pomysłodawcą projektu jest pochodzący z Afganistanu Massoud Hassani, który wcześniej pracował nad futurystycznym urządzeniem do rozminowywania. Była to ogromna kula wykonaną z tanich tworzyw (bambusa i plastiku), która przemieszczała się z pomocą siły wiatru i miała za zadanie uruchamiać i detonować miny, na które wpadła.

Najbardziej zaskakujący jest fakt, że projekt jest obecnie finansowany… na Kickstarterze

Wybór tej platformy jest mocno nietypowy biorąc pod uwagę cel projektu. Kolejne progi finansowe na Kickstarterze obejmują gadżety związane z projektem, warsztaty z pilotowania drona, a w końcu prawdziwe drony do rozminowywania.

Co jeszcze ciekawsze, twórcom już udało się zebrać 160 proc. potrzebnej kwoty, czyli 112 tys. dol. Pojawiły się jednak kolejne progi. Najbliższy to 130 tys. dol., za które twórcy będą w stanie sfinansować badania nad zastosowaniem wydajniejszych akumulatorów wodorowych w dronach.

Mieliśmy już drony w roli policjantów, kurierów, geodetów, kosmonautów, a nawet ratowników medycznych. Podniebni saperzy to jednak najbardziej szalony sposób na wykorzystanie drona. Grunt, że w tym szaleństwie jest metoda.

Dołącz do dyskusji

Advertisement