Chodzi za mną dobra kosmiczna strategia. Od miesięcy nie widziałem niczego ciekawego. Do teraz

Akcja partnerska/Gry 01.07.2016
Chodzi za mną dobra kosmiczna strategia. Od miesięcy nie widziałem niczego ciekawego. Do teraz

Chodzi za mną dobra kosmiczna strategia. Od miesięcy nie widziałem niczego ciekawego. Do teraz

Civilization: Beyond Earth rozczarowało. Minęły lata od ostatnich odsłon Master of Orion czy Alpha Centuri. Marzy mi się jakaś porządna kosmiczna strategia, ale w czarnej przestrzeni nie widziałem niczego dla siebie. To nareszcie się zmienia.

W ostatnim czasie pojawiło się kilka udanych strategii i tworów strategio-podobnych, które w jakiś sposób były związane z kosmosem. XCOM 2 jest kapitalny, a dodatek do Beyond Earth ratował podstawową, rozczarowującą wersję gry. Nowy, osadzony na pustynnej planecie Homeworld podobno również daje radę.

Mnie marzą się jednak produkcje na skalę układów planetarnych, konstelacji i galaktyk.

Wyczekuję kolejnego Master of Orion, Galactic Civilizations lub Alpha Centuri. Starsi komputerowi gracze na pewno wiedzą, do czego piję. Dzisiaj takich kosmicznych molochów już się nie produkuje. No, a na pewno nie w głównym nurcie. Brakuje mi gigantycznej skali. Brakuje mi rządzenia w wielkim kosmosie, nieograniczonym do pojedynczych planet.

Słowem – brakuje mi kosmicznej strategii totalnej. Takiej z masą jednostek na ekranie, dowodzonych w czasie rzeczywistym, ze spektakularnymi bitwami oraz zadowalającą warstwą wideo. Gry, z której epickość wylewała by się litrami, a starcia flot wyglądałyby jak wyciągnięte z rasowego filmu science-fiction.

Grą, która w końcu ma szansę zaspokoić moje oczekiwania, jest Battlefleet Gothic: Armada.

Producenci Battlefleet Gothic: Armada wiedzieli, jak do mnie trafić. Wystarczyło jedno zdanie, aby przykuć moją uwagę: „-Pierwsza na świecie gra RTS na silniku Unreal Engine 4, z kosmicznymi statkami rozciągającymi się na 8 wirtualnych kilometrów”.

Jak wskazuje sam tytuł, sednem Battlefleet Gothic: Armada jest dowodzenie kosmiczną flotą. Rozgrywka znacząco różni się od prostego „zaznacz własną jednostkę, kliknij na jednostkę wroga, atakuj”. W Armadzie istotne są wszystkie detale, takie jak pozycja statków, ich prędkość, wytrzymałość kadłubów, a także możliwości specjalne. Manewrowanie kosmicznymi gigantami ma być kluczowe. Aż przypomniało mi się Sid Meier’s Pirates!

Patrząc na rozgrywkę z Battlefleet Gothic: Armada, nareszcie widzę strategię RTS rozgrywaną w kosmosie, która tak dobrze wygląda. Te wybuchy i modele zniszczeń zdecydowanie robią swoje. Wzmianka o najpotężniejszych statkach, które są w stanie niszczyć całe planety, również działa na moją wyobraźnię.

Trzeba dodać, że Battlefleet Gothic: Armada to produkcja osadzona w uniwersum Warhammer 40 000. Mamy więc Kosmicznych Marines, plugastwo Chaosu, krążowniki Eldarów i jednostki Orków. O zróżnicowanie stron konfliktu raczej nie ma się co martwić.

Battlefleet Gothic: Armada:

  • Kosmiczna gra RTS na silniku Unreal Engine 4
  • Gigantyczne kosmiczne krążowniki
  • Efektowne wizualnie starcia w czasie rzeczywistym
  • Kampania dla jednego gracza skupiająca się wokół Wojny Gotyckiej
  • Tryb wieloosobowy do 4 graczy
  • Uniwersum Warhammera 40 000

Co ciekawe, Armada to nie jedyna kosmiczna strategia osadzona w uniwersum Warhammera 40 000, jaka pojawiła się na polskich półkach sklepowych. Drugą jest Talisman: The Horus Heresy. Dokładnie ten sam świat, podobne kosmiczne starcia, ale zupełnie inny sposób na rozgrywkę.

Tytułowy Talisman to niezwykle popularna gra karciana, znana w Polsce pod nazwą Magia i Miecz. W oparciu o jej system zbudowano Horus Heresy – komputerową strategię, która koncentruje się na wspólnej zabawie przed jednym ekranem lub za pomocą Internetu.

Herezja Horusa to jedno z najważniejszych wydarzeń dla uniwersum Warhammera 40 000. Na dziesięć tysięcy lat przed akcją z Battlefleet Gothic: Armada, przywództwo nad Imperium Ludzi przejmuje Horus. Nowy władca nie jest jednak w stanie poradzić sobie z gigantyczną odpowiedzialnością. Imperium zaczyna się rozpadać, na skutek morderczej walki o wpływy nad Kosmicznymi Marines. Ot, Gra o tron w pigułce.

Talisman-Horus-Heresy-930x523

Zadaniem gracza i jego przyjaciół jest przejęcie kontroli nad Imperium i zdobycie całkowitej władzy. Wszystko w systemie turowym, ze wsparciem batalionów czołgów i flot kosmicznych. Bardzo ciekawa perspektywa. Zwłaszcza, że nasi znajomi mogą być zarówno dobrymi sojusznikami, jak i śmiertelnymi wrogami. Mamy więc idealną produkcję dla domorosłych mistrzów intryg.

Talisman: The Horus Heresy:

  • Popularna gra karciana Talisman (Magia i Miecz) przeniesiona na PC
  • Kooperacyjna oraz rywalizacyjna rozgrywka do 4 graczy
  • Turowy system pozwalający na spokojną zabawę
  • Pole do popisu dla domorosłych mistrzów intrygi
  • Uniwersum Warhammera 40 000

Obie produkcje to propozycje skierowane do fanów kosmicznych strategii od dystrybutora CDP.pl. Sam na pewno dam szansę grze Battlefleet Gothic: Armada. Chociażby dla widoków i efektów specjalnych.

Jeżeli znacie jakieś inne, nowe kosmiczne gry strategiczne, napiszcie proszę o nich w komentarzach. Na pewno przeczytam o waszych propozycjach, bo mam gigantycznego smaka na tego typu produkcje i z chęcią uzupełnię prywatną listę gier do odkrycia.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement