Podnieś wysoko głowę i wypatruj dronów Amazona. Zaczęły latać nad Europą

Artykuł/Technologie 28.07.2016
Podnieś wysoko głowę i wypatruj dronów Amazona. Zaczęły latać nad Europą

Podnieś wysoko głowę i wypatruj dronów Amazona. Zaczęły latać nad Europą

Prace nad wykorzystaniem dronów przy dostarczaniu towarów nabierają tempa. Amazon właśnie nawiązał współpracę z brytyjskim rządem, dzięki której dronowi kurierzy mogą  zadebiutować w Europie szybciej niż w Stanach Zjednoczonych.

Za każdym razem kiedy zamawiam coś z niemieckiego oddziału Amazona jestem w szoku, jak szybko udaje się kurierowi dostarczyć mój towar. Nie wiem jak Amazon to robi, ale potrafi dostarczyć paczkę wysłaną z Luksemburga w niespełna 24 godziny od momentu złożenia zamówienia.

Bardzo często korzystam z usług różnych firm kurierskich i generalnie nie narzekam na czas dostaw, ale działanie Amazona to po prostu inna liga.

Dla Amazona to za mało. Czas dostawy ma być liczony nie w godzinach, a w minutach.

prime-air_03

Amazon od kilku lat opowiada nam o swoim planie, by dostarczać przesyłki w ciągu maksymalnie 30 minut od momentu złożenia zamówienia. Byłby to absolutnie bezprecedensowy wynik i jednocześnie nowy rozdział w internetowym handlu.

Dzisiaj klienci wybierają sklepy internetowe głównie z uwagi na niższe ceny. Plan Amazona zakłada, że e-commerce będzie mógł konkurować nie tylko ceną, ale i czasem dostawy. Trudno kupić coś w stacjonarnym elektromarkecie w ciągu pół godziny, szczególnie kiedy musimy do sklepu dojechać. A skoro dostawa dronem miałaby być szybsza, niż zakup w stacjonarnym sklepie, to wybór jest oczywisty.

Amazon nawiązał strategiczną współpracę z Wielką Brytanią

Paul Misener, wiceprezes Amazona, poinformował o nawiązaniu współpracy z brytyjskim rządem. Współpraca okazuje się konieczna, bowiem prawo nie nadąża za rozwojem technologii i nie reguluje do końca kwestii, nad którymi pracuje Amazon.

Na mocy porozumienia Amazon będzie mógł legalnie testować nową formę dostawy na terenie Wielkiej Brytanii. Dotychczas było to bardzo utrudnione, właśnie ze względu na prawo lotnicze.

Paul Misener mówi o trzech kluczowych aspektach, które teraz będą mogły być testowane w praktyce. Pierwszym są loty poza zasięgiem wzroku operatora, co jest w tym wypadku warunkiem koniecznym, by wdrożyć system dronów-kurierów.

Drugim aspektem jest szkolenie operatorów do obsługi wielu dronów w tym samym czasie. Jeden człowiek mógłby nadzorować kilka autonomicznych dostaw jednocześnie. To naprawdę ciekawe rozwiązanie, choć obecnie brzmi ono dość ryzykownie i niebezpiecznie.

Trzecim systemem, jaki chce testować Amazon, jest system wykrywania i omijania przeszkód. To rozwiązanie jest niezbędne do dostarczania towarów w miastach, gdzie warunki cały czas się zmieniają.

Amazon naprawdę wierzy w swój system

Cały czas nie mogę uwierzyć, że temat dostaw towarów dronami jest brany na poważnie. Wizja rodem z filmów science-fiction naprawdę będzie testowana i można się spodziewać, że w końcu wejdzie w życie.

Pomijając kwestie bezpieczeństwa, wielkim problemem będzie na pewno wymyślenie sposobu na dostarczenie towarów dla osób mieszkających w blokach. Na filmach promocyjnych zawsze widzimy duże ogrody, w których drony majestatycznie lądują i zostawiają paczki. Póki co najbardziej podoba mi się pomysł z zastosowaniem specjalnego „paczkomatu” wyposażonego w lądowisko, do którego dron dostarczałby towar w kilkanaście minut.

Dołącz do dyskusji