Wrzucił do puli 80 tys. zł i powiedział „kończmy już tę zbiórkę”. Dzięki niemu chłopiec będzie chodził

Artykuł 11.06.2016
Wrzucił do puli 80 tys. zł i powiedział „kończmy już tę zbiórkę”. Dzięki niemu chłopiec będzie chodził

Wrzucił do puli 80 tys. zł i powiedział „kończmy już tę zbiórkę”. Dzięki niemu chłopiec będzie chodził

Choć obserwując polskie poletko, trudno nie mieć wrażenia, że nigdzie więcej nie ma tyle jadu, niezrozumienia i zazdrości (ostatnio trafiłam na artykuł, w którym autor opisał reakcje ludzi wspierających finansowo chore dziecko; kiedy operacja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów zmieszali błotem jego rodzinę), czasem pojawi się ktoś, kto ujmuje swoją dobrocią. Tak też stało się ostatnio – anonimowy darczyńca zakończył akcję zbierania funduszy na rzecz niepełnosprawnego chłopczyka.

To zakończenie akcji odbyło się… cóż, krótko mówiąc, w niebywałym stylu. Kimkolwiek jest Anonimowy Pomagacz (pod takim pseudonimem osoba wpłaciła pieniądze) należy mu się wielki szacunek. Aby pomóc Stasiowi zacząć chodzić, wspomniana osoba wpłaciła na konto akcji ponad 80 tys. zł, tym samym kończąc zbiórkę i w znaczący sposób przyczyniając się do powodzenia całego przedsięwzięcia.

Zachowanie Anonimowego Pomagacza spotkało się z ogromnym entuzjazmem społeczności SiePomaga i po prawdzie trudno się dziwić – wpłacone 80 tys. zł (tak jak oczywiście wszystkie inne datki na rzecz chłopca) ma szansę zapewnić mu lepszą przyszłość.

Oczywiście, zaraz pewnie pojawią się głosy, że „ja też bym dał, gdybym miał”. Obserwując różne przejawy zawiści, jestem przekonana, że takie osoby zdarzają się raz na milion, abstrahując oczywiście od faktu, iż mało kto może pozwolić sobie na taki gest.

Najważniejsze jednak, jak stwierdziła ekipa SiePomaga, że dobro nie śpi. Oby wszyscy potrzebujący trafili na takiego anonima.

Dołącz do dyskusji

Advertisement