To naprawdę genialna szczoteczka. Oral B Genius – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Akcja partnerska 28.06.2016
To naprawdę genialna szczoteczka. Oral B Genius – pierwsze wrażenia Spider’s Web

To naprawdę genialna szczoteczka. Oral B Genius – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Wraz z Maćkiem Gajewskim mieliśmy okazję w weekend uczestniczyć w bardzo ciekawej premierze szczoteczki Oral B Genius. Teraz czas na pierwsze wrażenia.

Czy można wymyślić coś nowego w temacie szczoteczek do zębów? Przecież każdy z nas potrafi zadbać o własne uzębienie – a przynajmniej tak nam się wydaje. Już w zeszłym roku Oral B udowodniło, że jednak co nieco można poprawić, zarówno w sprzęcie, jak i w naszej technice dbania o higienę. Tak powstała szczoteczka Oral B Smart Series, którą recenzowałem dla was kilka miesięcy temu. Firma nie spoczęła jednak na laurach.

Oral B Genius zabiera tę koncepcję o krok dalej.

Szczoteczki Smart Series wyróżniają się tym, że poprzez łączność Bluetooth komunikująy się z dedykowaną aplikacją Oral B na smartfonie, która mierzy czas, przełącza tryby pracy szczoteczki zależnie od wybranego przez nas „planu treningowego” i zapamiętuje nasz progres oraz statystyki, z którymi możemy następnie pójść do dentysty.

Oral B Genius przypadła do gustu Czarkowi.
Cezary nie mógł sobie odmówić pomocy przy pierwszych wrażeniach…

Szczoteczka Oral B Genius natomiast ma dodatkowo wbudowane czujniki położenia, które wykrywają, pod jakim kątem trzymamy szczoteczkę i w której części jamy ustnej aktualnie się ona znajduje. Dodatkowo szczoteczka współpracuje z nową wersją aplikacji oraz… przednią kamerką smartfona, który przypinamy do lustra, a kamerka wraz z czujnikami położenia pilnuje, czy każdej ze stref poświęciliśmy odpowiednio dużo czasu.

Skąd w ogóle taki pomysł? Ano stąd, że według badań nie przykładamy się należycie do szczotkowania, poświęcając niektórym strefom za dużo czasu, a niektórym nie poświęcając go dostatecznie wiele. Szczoteczka elektryczna Oral B Genius rozwiązuje ten problem, a co za tym idzie, zwiększa nasze umiejętności dbania w higienę jamy ustnej, ochraniając nas tym samym przed częstymi, kosztownymi wizytami u dentystów.

Oral-B-Genius-wrazenia-6

Skoro o dentystach mowa, to warto nadmienić, że – jak przekonaliśmy się w czasie rozmów z ekspertami podczas premiery szczoteczki – innowacje w Oral B Genius nie są wyssane z palca, lecz powstały przy współpracy ze specjalistami z dziedziny stomatologii. Każdy program i zalecenie, które dyktuje nam aplikacja, mają swoje podłoże w zaleceniach gabinetów dentystycznych.

Podobnie jak szczoteczki Smart Series, tak i Oral B Genius może być nieocenioną pomocą dla lekarza dentysty, przygotowującego specjalny program dbania o higienę jamy ustnej dla swojego pacjenta. Lekarz może sam ustawić w aplikacji konkretne programy i częstotliwość „sesji treningowych”, a pacjent nie musi już o niczym pamiętać – aplikacja sama się upomni o mycie zębów i przypilnuje, żebyśmy zrobili to dobrze.

Oral-B-Genius-wrazenia-2

Tyle dowiedzieliśmy się podczas premiery szczoteczki w warszawskich Arkadach Kubickiego. A jak prezentuje się nowa, „genialna” szczoteczka Oral B po wyjęciu z pudełka?

Oral B Genius to najwyższa półka swojej kategorii.

Jakości wykonania szczoteczki naprawdę nic nie mogę zarzucić. Widzę tu też sporo zmian (na lepsze) względem szczoteczek Smart Series. Przede wszystkim, obudowa wykonana jest z nieco innego materiału, na którym nie będą zostawać brzydkie smugi po umyciu jej wodą. Również gumowa rączka jest bardziej chropowata i lepiej leży w dłoni niż poprzedniczki.

Oral-B-Genius-wrazenia-7

Bardzo podoba mi się też fakt, że teraz każdy z trybów pracy szczoteczki oznaczony jest bezpośrednio na rączce odpowiednią diodą LED. W szczoteczkach Smart Series bardzo mi tego brakowało, a tutaj na pierwszy rzut oka widać, w jakim trybie aktualnie pracuje nasza szczoteczka Oral B Genius.

Również zawartość pudełka wskazuje na to, że mamy do czynienia z produktem z najwyższej półki. W pudełku znajdziemy oczywiście ładowarkę i stację dokującą do szczoteczki, z miejscem na 4, dołączone do zestawu wymienne końcówki. To jednak nie wszystko. Jest tam również uchwyt na smartfona, który przyczepiamy do lustra, aby korzystać z nowych możliwości aplikacji Oral B.

Oral-B-Genius-wrazenia-4

Najciekawszym dodatkiem jest jednak nowo zaprojektowane etui. Wygląda ono z wierzchu niemal identycznie jak etui do szczoteczek Smart Series, ale skrywa niespodziankę – w końcu potrafi ono ładować szczoteczkę! Po włożeniu Oral B Genius do środka umieszczamy ją na specjalnej „wyspie” do ładowania, więc szczoteczka może przebywać z dala od prądu przez naprawdę bardzo długi czas.

Oral-B-Genius-wrazenia-1

Jakby tego było mało, etui może pełnić też funkcję powerbanku dla naszego smartfona. Nie znam niestety jego dokładnej pojemności (producent nie podaje tej informacji w oficjalnych kanałach), ale to zawsze miły dodatek. Tym bardziej, że wewnątrz etui jest też… wbudowana podstawka na smartfona.

Oral-B-Genius-wrazenia-5

O ile bardzo podoba mi się ta zmiana, o tyle mam dwie związane z nią obawy. A w sumie jedną, związaną z długowiecznością samego etui i ładowarki do niego. Aby zmieścić akumulator, pokrywa etui jest nieco cieńsza, niż w poprzednich szczoteczkach Oral B. Nieco bardziej się wygina, a przez to budzi obawy o swoją trwałość. Co do ładowarki, to jest ona niestety jednoczęściowa, a nie korzysta z uniwersalnego standardu (np. micro USB) lecz dedykowanego, więc w razie problemów konieczny będzie zakup całej nowej ładowarki.

Oral-B-Genius-wrazenia-8

Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne i jestem bardzo ciekaw, jak na dłuższą metę spisze się ta szczoteczka oraz nowa aplikacja. To będę mógł jednak sprawdzić dopiero za tydzień, kiedy Oral B udostępni w Sklepie Play nową wersję aplikacji dla Polski. Kiedy już odpowiednio długo potestuję to urządzenie, nie omieszkam do was wrócić z szerszymi wrażeniami.

Dołącz do dyskusji