Motorola pokazała, jak powinien wyglądać modułowy smartfon. Oto Motomods

Felieton 09.06.2016
Motorola pokazała, jak powinien wyglądać modułowy smartfon. Oto Motomods

Motorola pokazała, jak powinien wyglądać modułowy smartfon. Oto Motomods

Motorola pokazała właśnie, jak będzie wyglądać przyszłość modułowych smartfonów. Oto Motomods, czyli dodatkowe akcesoria przeznaczone do najnowszej Moto Z oraz Moto Z Force.

Po premierze LG G5 wiele osób mogło zrazić się do modułowych sprzętów. Okazuje się jednak, że jest jeszcze za wcześnie, by grzebać tego typu urządzenia. Udowodniła to Motorola, która na konferencji Lenovo Tech World 2016 zaprezentowała MotoMods, czyli moduły przeznaczone do nowych smartfonów Motorola Z oraz Motorola Z Force.

Moduły te wyglądają zupełnie inaczej niż w LG G5. Koreański smartfon nie stanowił jednej całości. Moduły stanowiły jedną z części telefonu i były wykonane z innego materiału niż reszta urządzenia. To wpływało negatywnie na jego estetykę i wygląd. W przypadku rozwiązania Motoroli jest zupełnie inaczej. Z tyłu urządzenia znajduje się 16 pinów, za pomocą których można podłączyć moduł.

Można pokusić się o stwierdzenie, że także to rozwiązanie nie jest zbyt estetyczne.

Jednak po pierwsze, znacznie mniej rzuca się w oczy niż wykonany z innego materiału moduł LG G5, a po drugie piny można całkowicie ukryć pod stosowną nakładką będącą też pleckami urządzenia. Oznacza to, że plecki można swobodnie wymieniać i zmieniać wygląd smartfona. Poszczególne rodzaje plecków nie będą różnić się wyłącznie wyglądem, ale też materiałem, z którego zostaną wykonane. Będą dostępne m.in. wersje plastikowe i drewniane. Każdy powinien znaleźć tu coś dla siebie.

Podłączanie modułów jest wyjątkowo wygodne. Wystarczy przyłożyć go do smartfonu i moduł będzie się trzymał na swoim miejscu. Jest to o wiele wygodniejsze rozwiązanie niż w LG G5, gdzie konieczne jest wyjęcie modułu z przytwierdzonym akumulatorem, a co za tym idzie, wyłączenie urządzenia. Z tego powodu smartfon trzeba uruchomić ponownie i czekać co najmniej kilkadziesiąt sekund. Z kolei Motomods można zmieniać w locie. Na konferencji widzieliśmy, jak prezenter podłączał i rozłączał moduł wyposażony w dodatkowy głośnik, a smartfon nawet nie przestawał grać!

Motomods nie jest martwym rozwiązaniem. Lenovo zaprezentowało już kilka modułów. Jednym z nich jest InstaShare zamieniający smartfon w projektor wyświetlający 70-calowy obraz. Wyjątkowo interesująco prezentuje się też moduł dźwiękowy JBL Soundboost dodający do Motoroli Z wysokiej jakości głośnik, który na konferencji brzmiał znacznie, ale to znacznie lepiej od tego standardowo wbudowane. Nie zabrakło tu też modułu wyposażonego w znacznie większy akumulator. A to dopiero początek, ponieważ zapowiedziano program deweloperski, dzięki któremu każdy może zbudować swój moduł.

Zaprezentowano też kilka konceptów Motomods, które dopiero mają pojawić się na rynku.

Należy do nich między innymi przystawka pozwalająca podłączyć urządzenie do monitora, myszki i klawiatury w celu umożliwienia pracy jak na komputerze stacjonarnym. Wolisz pracować w terenie? Bardziej spodoba ci się zatem przystawka w formie projektora. Z jednej strony wyświetli ona ekran na prześcieradle lub białej ścianie, a z drugiej pozwoli na wyświetlenie na stole pełnej klawiatury i znaczne ułatwienie pracy ze smartfonem.

Moduły Motomods mogą zawstydzić konkurencję. Prezentują się wprost fenomenalnie. Jeżeli będą działać tak dobrze, jak podczas konferencji, a firmy produkujące akcesoria będą mogły swobodnie tworzyć wymyślone przez siebie moduły, rozwiązanie to może okazać się prawdziwym hitem. Jestem nim zachwycony i jestem przekonany, że dzisiejszą konferencję Lenovo Tech World 2016 zapamiętamy na długo. Nie wiem, czy Motorola pokazała, jak będzie wyglądać przyszłość smartfonów, ale na pewno udowodniła, że nawet po przejęciu przez Lenovo jest marką, która nie chce tylko egzystować na rynku smartfonów, ale rozwijać go i ciągle pchać do przodu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement