Polak Potrafi! Pod Krakowem stanie pierwsza w kraju księżycowa stacja badawcza

Artykuł/Nauka 21.05.2016
Polak Potrafi! Pod Krakowem stanie pierwsza w kraju księżycowa stacja badawcza

Polak Potrafi! Pod Krakowem stanie pierwsza w kraju księżycowa stacja badawcza

Już za kilka miesięcy na południu Polski powstanie baza księżycowa, w której sześciu astronautów będzie mogło się poczuć jak na Srebrnym Globie. Internauci wyłożyli na ten cel 70 tys. zł. “To pierwsza na świecie tak duża i zaawansowana konstrukcja” – mówią twórcy.

Projekt nazywa się MARS. To skrót, który po przetłumaczeniu brzmi Modularna Analogowa Stacja Badawcza. Stacja ta mogłaby stanąć na Księżycu, jeśli tylko zechcielibyśmy wysłać tam misję, ale zamiast tego stanie w południowej Polsce, gdzie szóstka astronautów będzie symulowała badania Srebrnego Globu.

19 maja zakończyła się zbiórka środków na portalu Polak Potrafi. Uzbierano prawie 70 tys., które pozwolą na zbudowanie bazy w wersji podstawowej. Oto jak będzie się ona prezentowała już pod koniec sierpnia:

baza księzycowa

Co astronauci będą robili w bazie?

Projekt to szansa dla wielu młodych Polaków by na czas symulowanej misji poczuć się astronautą, by w kosmicznym skafandrze prowadzić badania nad metodami pobierania próbek księżycowego gruntu, by poczuć jak to jest być odpowiedzialnym za misję kiedy do najbliższego sklepu czy szpitala jest 400 tys. km. – mówi Wojciech Gołębiowski ze SKA Polska, niezależnej firmy badawczo – rozwojowej.

Kim będą astronauci?

Jej pomysłodawcy ogłosili nabór, do którego zgłosiło się 47 osób: 37 mężczyzn i  10 kobiet. Są wśród nich m.in. inżynierowie, prawnicy, architekci, matematycy, biolodzy czy finansiści.

Do pierwszej misji zostanie wyłonionych sześciu członków załogi oraz trzech astronautów rezerwowych. Po rozpoczęciu działania bazy planujemy przeprowadzić nowe nabory, które pozwolą uzupełnić drużynę testowych astronautów, niezbędną do realizacji kolejnych misji. – mówi Spider’s Web Jakub Mielczarek, koordynator projektu.


Przed wyjściem na misję astronauci przejdą odpowiednie szkolenie dla zachowania standardów bezpieczeństwa. Każda niebezpieczna sytuacja w bazie będzie natychmiastowo wykrywana.

Dzięki temu, uczestnicy misji będą mogli się czuć dużo bezpieczniej niż ich znajomi którzy zdecydowali się pozostać w swoich domach. – zauważa Mielczarek.

Śluza wejściowa projektowana prez firmę WObit
Śluza wejściowa projektowana prez firmę WObit

Oprócz internautów, projekt ma także prywatnego, anonimowego darczyńcę i jest wspierany przez samych twórców. Za projektem stoi Europejska Fundacja Kosmiczna z Krakowa, której wiceprezeską jest Agata Kołodziejczyk, pracująca na co dzień przy Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Za wyposażenie medyczne odpowiada zaś polski PIKMED – klaster łączący biznes i innowacje.

Mielczarek podkreśla, że budowa takiej bazy to ogromny projekt, który już teraz łączy doświadczenia ponad 40 specjalistów.

Każdy odpowiedzialny za inny element budowy i funkcjonowania bazy oraz realizacji misji. Jest to wielkie wyzwanie organizacyjne i logistyczne. Doświadczenie które zdobędziemy przy realizacji projektu oraz zbudowany zespół pozwoli nam  podejmować dalsze, nawet najbardziej śmiałe, wyzwania związane z eksploracją kosmosu. – przewiduje.

Baza z “Marsjanina”

Polski projekt wspiera również firma  Freedomes, producent kopuł geodezyjnych, z których jedna już poleciała na Marsa. Oczywiście było to jedynie w filmie „Marsjanin”…

Teraz będzie to zdecydowanie coś więcej niż scenografia. Freedomes jest odpowiedzialna za budowę centralnej kopuły bazy, o średnicy 8 m.  Mamy nadzieję, że pozwoli to im rozwinąć swoją technologię w kosmicznym kierunku. Trzymam kciuki za to żeby następnym miejscem na którym staną kopuły Freedomes były powierzchnie prawdziwego Księżyca i Marsa. – mówi Mielczarek.

Inne realizacje Freedomes:

Fundacja jest również na etapie rozmów z Polską Agencją Kosmiczną, która być może zechce poprzeć projekt.

Baza M.A.R.S. powstanie w sąsiedztwie prywatnego obserwatorium astronomicznego w Rzepienniku Biskupim, które należy do dr Bogdana Wszołka. O lokalizacji zadecydowało m.in.  położenie pomiędzy Krakowem, miastem akademickim, a Rzeszowem, stolicą Doliny Lotniczej.

Na terenie obserwatorium znajduje się już hamownia do testowania silników rakietowych oraz radioteleskopy które mogą być wykorzystane do komunikacji satelitarnej. Rodzi się tam powoli coś w rodzaju centrum testowania technologii kosmicznych. – mówi Mielczarek.

Choć 70 tys. złotych może się wydawać mikro-kwotą w porównaniu do zamierzeń, to przecież crowdfunding jest tylko jednym ze źródeł finansowania. Jeśli Polacy pokażą, że baza przynosi wymierne naukowe korzyści, a przeprowadzane badania i obserwacje mogę przydać się w przyszłości, to projekt będzie mógł liczyć nie tylko na wsparcie polskiej, ale i europejskiej agencji kosmicznej.

Poland can into space!

polandball

Grafiki pochodzą ze zbiórki na portalu PolakPotrafi.

Dołącz do dyskusji