Już po dwóch dniach poznałem najważniejszą zaletę iPhone’a SE

Już po dwóch dniach poznałem najważniejszą zaletę iPhone’a SE

Już po dwóch dniach poznałem najważniejszą zaletę iPhone’a SE

Minęły dopiero dwa dni, a ja już wiem, że iPhone SE był dobrym zakupem. Dowodem na to jest jego czas pracy bez ładowania.

Ledwo napisałem, dlaczego iPhone SE jest dobrym smartfonem, a już kilka godzin później za niego płaciłem. Przyznaję, był to zakup pod wpływem impulsu, ale absolutnie go nie żałuję. Warto było wydać 1900 zł za telefon wyglądający tak samo jak model sprzed dwóch lat. I nie ma w tym cienia ironii.

Wbrew pozorom nie było to szczególnie kosztowne przedsięwzięcie, ponieważ dopłata względem modelu 5s wyniosła 1000 zł. Trzymanie ceny przez sprzęt to jedna z najważniejszych i najbardziej niedocenianych cech iPhone’ów. Jeżeli zamierzacie dbać o urządzenie i po pewnym czasie je sprzedać, kupcie iPhone’a. Stracicie na nim mniej niż na dowolnym smartfonie z Androidem.

Słyszałem, że przesiadka ze starego na nowego iPhone’a jest prosta, ale nie wiedziałem, że aż tak.

W przypadku dwóch smartfonów z Androidem muszę zrobić wiele rozmaitych kroków, by przenieść ustawienia, tapetę, aplikacje wraz z ich danymi oraz konta na nowy sprzęt. iPhone poprosił o zalogowanie się i… po prostu przeniósł prawie wszystkie dane. Bez zbędnych pytań, bez miliona powiadomień. Tak to powinno działać! Nie wiem, kiedy smartfony z Androidem się tego nauczą.

iPhone SE przód

W efekcie trzymałem w rękach telefon, który wyglądał jak poprzedni model, miał jego wszystkie ustawienia i zainstalowane aplikacje. Gdyby nie obudowa w wariancie Rose Gold krzycząca “Spójrzcie! Nówka sztuka!”, 95% użytkowników nie zobaczyłoby różnicy między modelami 5s i SE. A te, wbrew pozorom, są spore. Dużym usprawnieniem jest znacznie lepszy tylny aparat oraz podzespoły znane z iPhone’a 6s. Przy czym bardziej istotne są jednak podzespoły, ponieważ do fotografowania kotów i jedzenia nawet iPhone 5s nadawał się bardzo dobrze.

We wspomnianych podzespołach nie chodzi jednak o ich wydajność. Przeciętny użytkownik jeszcze przez jakiś czas nie zauważy tej przewagi. Znacznie bardziej istotna jest ich energooszczędność. Procesor Apple A7 stosowany w iPhone 5s został wykonany w 28-nanometrowym procesie technologicznym, przez co nie jest zbyt energooszczędny. Z kolei w iPhone SE zastosowano procesor Apple A9 wykonany w 14-nanometrowej technologii.

Nowsze podzespoły sprawiają, że iPhone SE pracuje bez ładowania dosyć długo.

iPhone 5s był telefonem mojej drugiej połówki. Praktycznie nie miał on wad, poza jedną – krótkim czasem pracy na akumulatorze. Jako że strumieniuje dużo filmów i muzyki, musiała ładować często ładować go nawet dwa razy dziennie, co było dosyć uciążliwe. Nie, nie wynikało to ze zużycia ogniw, smartfon zachowywał się tak od początku.

iPhone SE tył

W przypadku iPhone SE jest znacznie lepiej. Jak na razie po całym dniu pracy telefon nadal ma zapas w postaci 25% naładowania akumulatora. Nowy model pod każdym względem jest lepszy lub przynajmniej taki sam jak iPhone 5s. Najnowszy smartfon Apple, poza ekranem i obudową, ma przednią kamerę, czytnik linii papilarnych i silnik wibracyjny znany z urządzeń poprzedniej generacji.

Nie zmienia to jednak faktu, że dla fanów i posiadaczy modelu 5s nowy iPhone SE okaże się ogromnym skokiem jakościowym i doskonałym, bardzo logicznym wyborem. Z jednej strony będą się czuć jak na starych śmieciach, a z drugiej otrzymają znacznie większą wydajność, lepszy aparat i oszałamiająco długi (w porównaniu z poprzednim modelem) czas pracy bez ładowania. Ta zmiana sprzętu jest naprawdę warta rozważenia.

Zobacz: Nowy iPhone SE w pigułce

SPRAWDŹ: Spider's Web TV na YouTubie - zasubskrybuj teraz, żeby nie przegapić nowych materiałów!

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji