7 powodów, dla których już nie mogę się doczekać Google I/O 2016

7 powodów, dla których już nie mogę się doczekać Google I/O 2016

7 powodów, dla których już nie mogę się doczekać Google I/O 2016

Już jutro startuje Google I/O 2016. Czym w tym roku zaskoczy nas gigant z Mountain View i czego się spodziewać?

Google I/O to obok WWDC i Microsoft Build najważniejsza konferencja świata technologii użytkowej. Bo choć dedykowana jest programistom i to wokół nich skupiony jest program konferencji, oraz towarzyszących jej paneli i warsztatów, to nowości pokazywane w trakcie jej trwania mają realny wpływ na to, jak korzystamy z naszych najbardziej personalnych urządzeń elektronicznych.

To w czasie Google I/O poznajemy nowego Androida, oraz szereg innych projektów, z których prędzej czy później korzystać będziemy wszyscy. Czego możemy spodziewać się po tegorocznym święcie Google’a?

Przede wszystkim – spodziewam się śmiertelnie nudnej prezentacji. Google pod tym względem nie zawodzi i rokrocznie na scenie otwierającego I/O keynote’u oglądamy rzeczy fascynujące, ważne, innowacyjne, podane w kompletnie niestrawnej formie. Tak, tak – to konferencja dla programistów. Jednak skoro Microsoft potrafi przedstawić swoje nowatorskie technologie poprzez charyzmatycznych prowadzących, to Google też powinien się do tematu mimo wszystko przyłożyć. A co zobaczymy na scenie w tym roku?

1. Nowe Nexusy?

Tutaj stawiam wielki znak zapytania, bo choć – jako konsument i gadżeciarz – właśnie na nowe smartfony czekam najbardziej, to realistycznie możemy ich wcale nie zobaczyć. Teoretycznie na premierę następców Nexusa 6P i 5X jest jeszcze za wcześnie, ale… kto wie?

W kuluarach sporo mówi się o Nexusie opartym o HTC 10, a przynajmniej powstałym we współpracy z tym konkretnym producentem. Może się więc okazać, że Google zdecyduje się na wcześniejszą premierę nowych smartfonów. Tym bardziej, że zeszłoroczne Nexusy, wyjąwszy kilka drobiazgów, zdążyły się dość mocno zestarzeć na tle zaprezentowanych w tym roku urządzeń.

2. Nowy Android

O Androidzie N wiemy już niemal wszystko, albo przynajmniej tak się nam zdaje, ponieważ beta systemu dostępna jest od kilku miesięcy i wiele osób już zdążyło się zapoznać z jego możliwościami.

Prawdopodobnie wszystkie najważniejsze cechy nowego Androida już znamy – natywnie wbudowany multitasking na podzielonym ekranie, nowe menu ustawień oraz gamingowe API Vulkan; chociaż nie spodziewamy się, że Google nagle na scenie wyciągnie z kapelusza kolejne, wielkie zmiany w Androidzie (który już od wersji 5.0 jest raczej dopieszczany, niż rewolucjonizowany), to nigdy nic nie wiadomo.

Pozostaje faktem, iż Android konsekwentnie staje się coraz lepszym, bardziej stabilnym i prostym w obsłudze systemem, przemawiającym do konsumenta szukającego urządzenia i OS-u, które „po prostu działają”. Sądzę, że wszelkie zmiany, jakich możemy się spodziewać, będą skupione właśnie wokół tej filozofii, kojarzonej dotychczas wyłącznie z Apple.

3. Android Wear

O ile Android na smartfonach to już dojrzały system, o tyle Android na naszych nadgarstkach jeszcze wymaga pracy. Jak na razie kolejne wersje systemu wnoszą tylko poprawę stabilności i wprowadzają zmiany bardzo stopniowo. Google I/O to najlepsze miejsce, by pokazać wersję Android Wear, która w końcu przestanie sprawiać wrażenie bety.

4. Android VR

To może być największe ogłoszenie całego I/O 2016 – samodzielna platforma wirtualnej rzeczywistości oparta o Androida, oraz nowe, zaawansowane gogle VR, które nie będą wykorzystywać smartfonów do wyświetlania obrazu. Wczesne doniesienia mówią o goglach mniej potężnych od HTC Vive, czy Oculus Rift, ale nadal słyszymy o sprzęcie typowo mobilnym.

Znając Google jest spora szansa, że Android VR może być „tym czymś”, co wprowadzi wirtualną rzeczywistość pod strzechy. Bo póki co wiele o tym mówimy, ale VR-u w szerszym użyciu jakoś nie widać. Być może jutro zobaczymy coś, co odmieni ten stan rzeczy.

5. Project Tango

Temat skanowania rzeczywistości i tworzenia rzeczywistości rozszerzonej przy pomocy urządzeń mobilnych wyposażonych w kamerki Intel RealSense pojawia się i znika, a za każdym razem o Project Tango dowiadujemy się nieco więcej. Spodziewam się, że jutro poznamy kolejne możliwości projektu, jako że jesteśmy niespełna miesiąc od zapowiadanej premiery pierwszego, dostępnego dla konsumentów urządzenia współpracującego z Project Tango. Mowa oczywiście o smartfonie Lenovo, który ma zostać pokazany 9 czerwca w czasie konferencji TechWorld w San Francisco.

Tak jak Android VR może wprowadzić pod strzechy rzeczywistość wirtualną, tak Project Tango to szansa na upowszechnienie rzeczywistości rozszerzonej, szczególnie jeśli potwierdzi się zapowiadana niska cena wspomnianego smartfona Lenovo, która ma wynieść mniej, niż 500 dol.

6. Sklep Play na Chrome OS

Pomimo wielu pogłosek o domniemanym uśmierceniu desktopowego OS-u Google’a, ja spodziewam się czegoś zupełnie innego – dania mu drugiego życia poprzez uwolnienie aplikacji z androidowego Sklepu Play i wprowadzenie ich do Chrome OS.

Obecny Chrome Web Store, choć można w nim znaleźć perełki, jest raczej ubogi w zasoby w porównaniu z ponad milionem aplikacji w Google Play. Jeśli aplikacje, które znamy z Androida, zagoszczą na Chromebookach, ta kategoria urządzeń może naprawdę eksplodować, oferując użytkownikom komfortowe środowisko, które znają ze swoich smartfonów.

7. Google Now w niezależnym urządzeniu?

Od kilku tygodni tu i ówdzie przebija się nazwa Project Chirp, czyli rzekomego urządzenia mającego być odpowiedzią Google’a na Alexę, czyli projekt Amazon Echo, zdobywający rosnącą popularność na całym świecie. Będę prawdę mówiąc bardzo zdziwiony, jeśli nie zobaczymy jakiejś reakcji giganta z Mountain View na Amazon Echo.

W zeszłym roku Google Now, asystent głosowy Google’a zyskał nowe „supermoce”, chociażby Now on tap, czyli rozumienie kontekstowe. Wprowadzenie asystenta do niezależnego urządzenia wydaje się być kolejnym, naturalnym krokiem do stworzenia centrum kontroli urządzeń połączonych w ramach Internet of Things, którymi naturalnie ma sterować nasz głos i Google Now ukryte w osobnym sprzęcie.

Teraz, kiedy Google w swoim portfolio ma także routery OnHub (powstające przy współpracy z Asusem i TP-Linkiem), nie jest wykluczone, że kolejna generacja OnHubów będzie właśnie krzyżówką inteligentnego routera, z centrum sterowania głosowego.

I wiele innych.

Google w czasie I/O zawsze pokazuje coś, o czym nie mieliśmy pojęcia. Coś, co przechodzi nasze oczekiwania. I nie wątpię, że tak będzie i w tym roku. Pamiętajmy też, że to pierwsza konferencja odkąd Google stał się częścią Alphabetu, a firma równolegle rozwija wiele projektów, które niejednokrotnie z czasem stają się ze sobą zbieżne.

Powyższych 7 punktów to moim zdaniem pewniaki, które zobaczymy w czasie jutrzejszej konferencji (no, może oprócz Nexusów, bo tutaj pewności nie mam). Osobiście jednak liczę na to, że to raptem wierzchołek góry lodowej, a Google I/O 2016 przyniesie wiele zaskoczeń. Być może drobnych, być może takich, które z początku uznamy za nieprzesadnie istotne, ale czasem staną się one istotną częścią naszego technologicznego obycia.

Jeśli nie chcecie przegapić nowości, które Google pokaże nam w czasie I/O 2016, bądźcie z nami jutro od godziny 19:00.

Już teraz zapraszamy na wspólne oglądanie i live bloga. Ekipa Spider’s Web nadawać będzie z polskiej centrali Google’a i jeśli tylko dowiemy się czegoś ciekawego, będziecie pierwszymi, którzy się o tym dowiedzą.

Zobacz: Podsumowanie konferencji Google

Czytaj więcej o konferencji Google I/O 2016:

Dołącz do dyskusji

Advertisement