To była najlepsza konferencja Google’a od lat! Jestem pod ogromnym wrażeniem

To była najlepsza konferencja Google’a od lat! Jestem pod ogromnym wrażeniem

To była najlepsza konferencja Google’a od lat! Jestem pod ogromnym wrażeniem

Nie miałem przesadnie wielkich oczekiwań przed keynote otwierającym tegoroczne Google I/O. Ostatnie dwie takie imprezy były ultra nudne. W tym roku jednak Google fantastycznie zaskoczył!

Wreszcie nieprzegadana konferencja, wreszcie bez nudnych, przeciągniętych demonstracji software’owych pierdółek i najważniejsze – potężna dawka kapitalnych nowości, które – i tu nie waham się ani na moment przed tymi słowami – zmieniają Google’a, jakiego znamy.

Google to wyszukiwarka? Zapomnij!

Może i tak było, ale tylko do dzisiaj, no, względnie do czasu, gdy Google Home zadebiutuje oficjalnie na rynku. Chociaż nie, wcześniej technologia, która zaimplementowana zostanie w tym domowym asystencie, będzie przecież dostępna w przeglądarce w formie Asystenta Google.

O swojej zmianie Google mówił zresztą między wierszami od dawna. Przyszłością jest obecność w każdym aspekcie naszego życia w formie sztucznej inteligencji, która będzie nieodzownym elementem naszych dni. Dziś Google przedstawił pierwsze realne produkty i usługi, dzięki któremu będzie to realizowane.

Można Google Home nazywać klonem, czy konkurentem Amazon Echo, Asystenta Google reakcją na apple’owską Siri, a nowe aplikacje Allo i Duo odpowiedziami Google’a na boty Facebook Messengera, ale… zastanówmy się – kto ma większe kompetencje w analizie zylionów zapytań w wyszukiwarce, kto kontroluje najpopularniejszą platformę komputerową na świecie, dla kogo to wszystko naturalny rozwój dotychczasowych kompetencji? No właśnie.

Google Home jest obietnicą niesamowitej przyszłości

Wiem – to, co dziś Google pokazuje ma promocyjnym materiale wideo będzie zapewne działać w ten sposób nie wcześniej, niż za dekadę, ale pal licho – i tak robi to na mnie ogromne wrażenie.

Już zresztą nie mogę się doczekać pierwszej, niedopracowanej zapewne wersji głośnika (chyba trzeba wymyślić nową nazwę na tę nową kategorię produktów), która ma zadebiutować już w tym roku. Na pierwszy rzut oka widać, że to powiew niesamowitej świeżości, nowości na rynku technologicznym, która zmienia aktualne status-quo. I najważniejsze dla nas Polaków – jest duża szansa na to, że urządzenie z miejsca będzie obsługiwać język polski, bo przecież opiera się na usługach głosowych Google i Google Now.

Wiem też, że Google nie ma przesadnie wielkiego doświadczenia w dostarczaniu na rynek wybitnie dopracowanych produktów hardware’owych – choć liczby Chromecasta (25 mln sprzedanych urządzeń) do małych nie należy. Mimo to Google Home wygląda na produkt, który może być przełomowy.

To bowiem pierwsza realna obietnica wyciągnięcia technologii komputerowych poza ramy pudełka, które nazywamy komputerem lub smartfonem

W przyszłości internet oraz sztuczna inteligencja na usługach człowieka będą czymś tak normalnym jak woda w kranie, czy prąd w gniazdku ściennym. Nie będziemy się specjalnie zastanawiać, czy i jak ich używać – będą tak naturalne jak rozmowa z drugim człowiekiem, jak czynności, którą wykonujemy jako ludzie intuicyjnie: manualnie, werbalnie, myślami.

I pewnie za kilkadziesiąt lat Google I/O 2016 będziemy wspominać jako początek tej ery.

Zobacz: Podsumowanie konferencji Google

Czytaj więcej o konferencji Google I/O 2016:

Dołącz do dyskusji