Mac OS zamiast OSX? Jestem za

Mac OS zamiast OSX? Jestem za

Mac OS zamiast OSX? Jestem za

W uaktualnionej wczoraj części strony internetowej Apple.com, Apple używa terminu MacOS w odniesieniu do nazwy systemu operacyjnego napędzającego MacBooki. Jak wiemy, system ten oficjalnie nazywa się OS X. Czy Apple zmienia nazwę OS-a? Ja jestem mocno za!

Spójrzmy jakie systemy operacyjne aktualnie rozwija Apple:

– OS X,
– iOS,
– watchOS
– tvOS

(powyżej oryginalny zapis nazw systemów operacyjnych Apple’a)

Źródło: 9to5Mac
Źródło: 9to5Mac

Jak na dłoni widać, że brakuje tu spójności, a jedynym elementem odstającym od reszty jest… OS X.

Po pierwsze, wszystkie pozostałe nazwy OS-ów wyraźnie mówią, jakie urządzenia napędzają: watchOS zegarek, tvOS urządzenie związane z telewizją, czyli Apple TV, a iOS – wiadomo, urządzenia przenośne z „i” w nazwie, czyli: iPhone’a, iPada i iPoda. OS X nie mówi nic o tym, o system dla jakiego urządzenia chodzi.

Po drugie, niewiele osób wie, że w nazwie systemu operacyjnego dla Maków to „X” nie oznacza po prostu „iks”, tylko… rzymską dziesiątkę.

Gdy wprowadzano nazwę OS X w 2002 r., nazwa ta była swoistą grą słowną. Z jednej strony X oznaczało właśnie cyfrę 10, a była ona tam po to, by zasygnalizować, że system ten jest bezpośrednią kontynuacją Mac OS 9 z 1999 r., czyli ostatniej wersji klasycznego systemu z pierwszych Macintoshy (rozwijanych od 1994 r.), a z drugiej strony, miało to być sprytne nawiązanie do systemu NeXT przejętego przez Apple’a w 1996 r. To właśnie na bazie tego systemu operacyjnego, rozwijanego przez Steve’a Jobsa w jego firmie o tej samej nazwie, miał być dalej rozwijany OS do komputerów PC produkowanych przez Apple’a.

Dziś, 14 lat później, ta gra słowna nie ma większego sensu. Gross dzisiejszych klientów MacBooków nie ma pojęcia o tym, co to był NeXT, a o Mac OS 9 nie pamiętają już zapewne ostatni górale z Alaski.

Powrót do nazwy Mac OS byłby więc nie tylko urealnieniem nazwy systemu napędzającego MacBooki, lecz także ujednoliceniem nazewnictwa względem innych OS-ów.

Pytanie zatem czemu Mac OS, a nie macOS, by dopasować się do iOS, watchOS i tvOS. Wydaje się, że zarówno watch, jak i tv to rzeczowniki generyczne opisujące kategorię urządzeń, a Mac to nazwa własna. Stąd duża litera.

Kibicuję tej ewentualnej zmianie także z innego powodu.

Jak wiemy, Apple nazywa swoje systemy kolejnymi numerkami. Aktualnie mamy więc OS X 10.11.4. Wygląda to strasznie i mocno niezrozumiale. Porzucenie tego długiego ciągu cyfr wydaje się mocno logiczne.

Nowa nazwa dla systemu mogłaby także oznaczać zupełnie nowy system operacyjny, pisany od zera. Mam nadzieję, że tak będzie, bo przydałoby się MacBookom mocne odświeżenie.

I tak na koniec, wydaje mi się przy okazji, że nowa nazwa Mac OS byłaby też kolejnym etapem odejścia od produktów i usług, których nazwy kojarzone są ze Steve’em Jobsem. Dziś Apple nazywa nowe usługi inaczej – nie ma już charakterystycznego „i”, choć gdy Tim Cook pokazywał Apple Watcha, to sam kilkakrotnie się pomylił nazywając go iWatchem.

O tym, czy Mac OS to nie pomyłka pracowników Apple dowiemy się zapewne w czerwcu, gdy odbędzie się kolejna konferencja z cyklu WWDC, na której Apple zwyczajowo pokazuje nowości związane z tzw. dużym systemem operacyjnym.

Ja mocno kibicuję, by OS X przeszedł na zasłużoną emeryturę!

Dołącz do dyskusji

Advertisement