Post-pc zbiera potężne żniwa – Intel zwalnia 12 tys. ludzi

Artykuł/Sprzęt 20.04.2016
Post-pc zbiera potężne żniwa – Intel zwalnia 12 tys. ludzi

Post-pc zbiera potężne żniwa – Intel zwalnia 12 tys. ludzi

Jedno trzeba CEO Intela przyznać – nie owija w bawełnę. – Intel był kiedyś firmą z rynku PC. Dziś nie jest – mówi Brian Krzanich uzasadniając przyczynę zwolnienia 12 tys. ludzi. No cóż, post-pc zbiera swoje przykre żniwa.

Intel płaci ogromną cenę za dwie porażki: brak powstrzymania skutków silnie spadającego rynku PC oraz brak sukcesu na rynku chipów do smartfonów. 12 tys. osób to naprawdę dużo. To 11 proc. wszystkich pracowników Intela, więc ta runda zwolnień to poważna sprawa.

Intel nie jest oczywiście jedynym technologicznym gigantem, który płaci cenę ze post-pc. Wszyscy liderzy poprzedniej wielkiej epoki technologicznego rynku przeszli potężne restrukturyzacje i obniżyli finansowe loty. Wystarczy wspomnieć Microsoft i IBM.Do tej pory jednak Intel bronił się przed tak drastycznymi ruchami jak zwolnienie 1/10 załogi.

Oczywiście wczorajsza decyzja Intela nie oznacza, że firma jest w jakichś katastroficznych kłopotach. To wciąż mocno rentowna spółka, która od dłuższego czasu planuje mocny re-orientację kluczowego biznesu. Zresztą Krzanich deklaruje, że celem jest także optymalizacja kosztów. Zwolnienia pozwolą na oszczędności rzędu 1,4 mld dol., co już w 2017 r. ma skutkować najwyższym współczynnikiem relacji przychodów do kosztów na każdego pracownika Intela.

Trudno zresztą mówić, żeby Intel miał dziś przesadne problemy finansowe. Chociażby w ostatnim kwartale Intel zarobił na czysto 2,05 mld dol. (leciutki wzrost z 1,99 mld rok temu), przy 7 proc. wzroście przychodów do niebagatelnych 13,7 mld dol. Może to i znacznie mniej od liderów rewolucji mobilnej, ale wciąż potężne pieniądze, które pozwalają Intelowi na realizację planu naprawczego.

Ten plan jest oczywiście jasny i czytelny od dawna.

A w zasadzie od pierwszego dnia urzędowania Briana Krzanicha na pozycji CEO Intela. To przede wszystkim rodzący się wielki rynek internetu rzeczy oraz cloud-computingu.

Tu chyba Intel nie prześpi rewolucji. W ostatnim kwartale biznes związany z IoT wzrósł o 22 proc. i choć wciąż to rynek o znacznie mniejszych przychodach nawet od PC, to wiadomo, że Intel stawia właśnie na tego konia.

Dodajmy do tego próbę obrony rynku PC tam, gdzie wykazuje on nieco parametrów życiowych, tj.: hybrydy 2 w 1 (Krzanich mówił, że ta nisza rośnie 10 proc. rok do roku), gamingowe PC (Intel jest przecież jednym z liderów e-gamingu, patrz katowicki IEM) oraz set-top-boksy (Intel nabiera rozpędu na tych rynkach).

Tylko powiedzcie o tych śmiałych planach tym biednym 11 tys. zwalnianych ludzi. Dla nich nie ma to już znaczenia.

Biznes jest brutalny.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement