Potrzebujesz ich słonia i nawet o tym nie wiesz – poznaj zwycięzców Think Big

Artykuł/Biznes 07.04.2016
Potrzebujesz ich słonia i nawet o tym nie wiesz – poznaj zwycięzców Think Big

Potrzebujesz ich słonia i nawet o tym nie wiesz – poznaj zwycięzców Think Big

Elephant to polska firma, która została laureatem trzeciej edycji konkursu Think Big, organizowanego przez UPC Biznes. Zaprezentowany przez nią gadżet, Elephant Door, to małe urządzenie, którego montaż na drzwiach do mieszkania zajmuje niespełna minutę. Inteligentny alarm z kategorii Internet of Things wysyła na smartfona użytkownika informację o wszelkich próbach włamania się do domu i sygnałem dźwiękowym odstrasza złodziei.

Zwycięzcy Think Big nie są startupem znikąd, a prężnie rozwijającą się firmą z pierwszymi sukcesami na koncie. Pojawili się już pierwsi zainteresowani produktem klienci i inwestorzy z kapitałem na start.

Postanowiłem skontaktować się z przedstawicielami Elephant i wypytać ich o dotychczasowe osiągnięcia, i plany na przyszłość. Ciekawiła mnie geneza nazwy i kwestie techniczne dotyczące smart-alarmu. Pytałem też o zakończoną przedwcześnie zbiórkę na Kickstarterze w kontekście zdobytych dotychczas nagród.

Elephant Door zwyciężyło UPC Think Big

Elephant – z czym to się je?

Piotr Grabiec, Spider’s Web: Skąd wziął się pomysł na Elephant Door – to autorski projekt, czy podpatrzyliście podobne rozwiązanie u kogoś i stwierdziliście, że zrobicie to lepiej?

Radek Pallach, Elephant: Pomysł na elephant door pojawił się po włamaniu do mieszkania naszej koleżanki. Odebrałem telefon i usłyszałem, że mieszkanie zostało splądrowane, i to w biały dzień! Koleżanka niedawno zainwestowała w nowe, wzmocnione drzwi, ale niewiele to dało. Później okazało się, że słabym punktem był wystający zamek, z którym złodzieje poradzili sobie bez problemu. Z mieszkania skradziono laptop, tablet i biżuterię, która stanowiła rodzinną pamiątkę. Straty materialne były znaczące, ale najgorsza okazała się świadomość, że ktoś obcy przebywał w mieszkaniu.

Kiedy ktoś znajomy zostaje okradziony, od razu zadajemy sobie proste pytanie: dlaczego w mieszkaniu nie było alarmu? O to samo zapytaliśmy naszą koleżankę. Fakt, rozważała założenie alarmu, ale skomplikowane przygotowania oraz wygórowana cena szybko ją zniechęciły.

To wydarzenie sprawiło, że zacząłem przyglądać się branży szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Po rozmowach ze znajomymi, nie tylko w Polsce, okazało się, że przypadków włamań było mnóstwo! Szybko stało się to iskrą, motywującą do działania. Od razu wiedziałem, że chcę stworzyć urządzenie, które pozwoli rozwiązać problemy ludzi oraz będzie dopasowane do ich potrzeb. Chciałem, żeby bezpieczeństwo stało się bardziej dostępne. Nieprzemyślane, trudne do wdrożenia rozwiązania nie mogą sprawiać, że rezygnujemy z zabezpieczenia swojego mieszkania! Teraz mogę śmiało powiedzieć, że dziś jesteśmy blisko zrewolucjonizowania rynku zabezpieczeń.

Skąd się w ogóle wzięła ta nazwa? Słoń nie kojarzy się z systemami alarmowymi i wygląda to na nieco abstrakcyjne połączenie.

Słoń nie kojarzy się z systemami alarmowymi, ale już wkrótce zacznie! Słonie zawsze ostrzegają się nawzajem o nadchodzącym niebezpieczeństwie, przez co świetnie sobie radzą. Poza tym, słoń przynosi szczęście – i to jest bezpośrednio związane z naszą misją. Trudno wyobrazić sobie, żeby osoba, która nie czuje się bezpiecznie, mogła być zadowolona. Jesteśmy przekonani, że już wkrótce użytkownicy naszego produktu będą mogli powiedzieć: jakie to szczęście, że jest Elephant.

Jak długo trwały prace nad waszym produktem i ile osób było zaangażowanych w projekt do tej pory?

Proces dochodzenia do właściwego rozwiązania zajął długie miesiące. Najpierw stworzyliśmy grupę projektową, która składała się z kilku osób z agencji strategicznej K&Y Brands, Politechniki Poznańskiej oraz ekspertów z zakresu systemów bezpieczeństwa. Rozkładaliśmy na czynniki pierwsze dostępne na rynku systemy alarmowe, szukaliśmy ich słabych punktów. Odbyliśmy dziesiątki rozmów z poszkodowanymi w wyniku włamań, policją, użytkownikami systemów alarmowych, osobami tworzącymi systemy i tymi, którzy je łamią. Spędziliśmy nad tym kilkanaście miesięcy, a nad projektem pracuje obecnie ponad 20 osób, posiadających różne doświadczenia i kompetencje.

Zgromadziliśmy doświadczenie, które pozwoliło nam obrać odpowiedni kierunek. Postawiliśmy na połączenie designu, technologii i innowacji. Wynikiem tego będzie nasz pierwszy produkt: elephant door – urządzenie uniwersalne, proste w obsłudze, a przede wszystkim skuteczne.

Co było przyczyną niepowodzenia kampanii na Kickstarterze, skoro Wasz projekt zbiera kolejne nagrody?

Decyzja o rezygnacji z pozyskania funduszy poprzez Kickstarter.com, została podjęta w toku rozmów z wieloma potencjalnymi inwestorami, partnerami biznesowymi i innymi startupami, podczas pobytu w Dolinie Krzemowej, w listopadzie 2015. Wyjazd do USA był nagrodą w konkursie Business Mixer na najlepszy startup w Polsce, a jego termin zbiegł się z rozpoczęciem kampanii Elephant na platformie Kickstarter.

Pobyt w Dolinie Krzemowej pozwolił nam zweryfikować założenia dotychczasowej strategii wprowadzenia produktu elephant door na rynek. Spotkaliśmy się z wieloma przedsiębiorcami, działającymi w obszarze nowych technologii. Dzięki temu dopracowaliśmy nasz model biznesowy, który zakładał i nadal zakłada ekspansję międzynarodową. Wszystko to skutkowało nie tylko nowymi doświadczeniami, ale też decyzją o wycofaniu zbiórki środków na kickstarter.com.

Tym samym, produkcja urządzenia elephant door zostanie sfinansowana w oparciu o współpracę z inwestorami, a także fundusze zgromadzone w przedsprzedaży.

Elephant Door i UPC Think Big

Elephant i UPC Think Big

Co już udało Wam się osiągnąć, zanim w ogóle zgłosiliście się do Think Big organizowanego przez UPC Biznes?

Z dumą możemy powiedzieć, że Think Big to nie pierwszy konkurs, w którym zostaliśmy docenieni. Już wcześniej wygraliśmy kilka konkursów, które dedykowane były startupom. Bardzo ważne z naszego punktu widzenia jest to, że w międzyczasie nawiązaliśmy też liczne kontakty biznesowe z potencjalnymi partnerami oraz dystrybutorami z różnych krajów.

Dotychczasowy sukces elephant door bez wątpienia można też przedstawić w liczbach – zebraliśmy ponad 3000 zamówień na produkt jeszcze przed uruchomieniem przedsprzedaży! Zainteresowani pochodzą z kilkunastu krajów! To dla nas szczególnie ważne, bo świadczy o tym, że ludzie, dla których to robimy, naprawdę potrzebują naszego produktu.

Jakie inne nagrody udało Wam się zdobyć do tej pory?

We wrześniu 2015 elephant door zwyciężył w konkursie Business Mixer. To konkurs organizowany w ramach programu akceleracyjnego READY to GO, skierowany do polskich startupów. Celem programu jest wsparcie firm w ekspansji na rynki globalne.

Z kolei w grudniu 2015 elephant door zwyciężył w konkursie „ScaleMeGlobal” oraz Microsoft Continuum, dedykowanym startupom i pomysłodawcom biznesów z globalnym potencjałem. W wyniku tego nawiązaliśmy współpracę z Microsoft, a pierwsza kampania reklamowa pojawi się w kwietniu.

Które projekty prezentowane na Think Big były Waszym zdaniem najciekawsze – zgadzacie się co do pozostałych nagród z jury, czy może któryś z nienagrodzonych projektów wpadł Wam szczególnie w oko, której firmy obawialiście się najbardziej?

Część składu Elephant wywodzi się z branży marketingowej, a kwestie z tym związane cały czas pozostają nam bliskie. To dlatego naszą uwagę zwróciły ciekawe rozwiązania prezentowane przez Abyss Glass. Na uwagę na pewno zasługuje też poznański startup – YouCreo. Cenimy sobie pomysły, które rozwiązują konkretne problemy, z jakimi zmaga się szerokie grono odbiorców.

Za silną konkurencję uznawaliśmy też Travelist. Ich projekt jest już wdrożony i posiada duże dofinansowania, a to z pewnością przemawia na jego korzyść.

Jakie mieliście oczekiwania związane z programem Think Big i co konkretnie dało Wam zajęcie pierwszego miejsca?

Think Big, tak jak każdy konkurs, w którym braliśmy dotąd udział, to przede wszystkim ważne doświadczenie. Takie wydarzenia pozwalają nam zebrać bezcenne opinie i zwracają naszą uwagę na kwestie, które potem możemy dopracować.

Wygrane konkursy, takie jak Think Big, pozwalają nam potwierdzić to, w co szczerze wierzymy – to, co robimy, ma sens. Po setkach spotkań biznesowych i nauce, jaka z nich płynie liczyliśmy na zajęcie miejsca w czołówce. Z jednej strony wiemy, że jesteśmy potrzebni, bo produkt spotyka się z szerokim zainteresowaniem. Z drugiej jednak – pozytywnych reakcji nigdy za wiele! To pozwala nam utwierdzać się w przekonaniu, że znaleźliśmy dobry kierunek.

Elephant Door - jak to działa

Elephant Door – jak to działa

Wiem mniej więcej z prezentacji, w jaki sposób Elephant Door ma chronić mieszkanie. Ciekawi mnie jednak, jakich technologii użyto do wykrywania prób włamania i zapobiegania im.

Elephant door to urządzenie, które opiera się na bogatym połączeniu technologii sensorycznych m. in. technologii MEMS (Micro Electro-Mechanical Systems). Dzięki zastosowaniu czujników pracujących w różnych domenach (np. przyspieszenia) oraz zaawansowanej analizie danych (m. in. z wykorzystaniem sztucznych sieci neuronowych) urządzenie może rozróżnić próbę włamania od wtargnięcia.

  • Akcelerometr – wychwytuje drgania z powierzchni drzwi (nie tylko wywołane przez zamek w drzwiach) i przesyła do dalszej analizy. Dzięki temu pozwala wychwycić próby włamania.
  • Żyroskop – wychwytuje ruch drzwi, nawet jeżeli zostaną uchylone na kilka milimetrów.

Nasze zadanie to poinformowanie naszego użytkownika o próbie lub włamaniu. Wychodzimy z prostego założenia – wiem, że coś się dzieje, mogę coś zrobić.

Jak rozwiązaliście kwestię zasilania alarmu?

Elephant door wyposażony jest w baterię litową, która pozwala korzystać z urządzenia przez ponad półtora miesiąca na jednym cyklu. Zastosowanie energooszczędnej technologii Bluetooth w wersji 4 (Smart Energy) powoduje, że czas działania urządzenia bez konieczności ładowania znacznie się wydłuża.

Jakie dodatkowe funkcje ma Elephant Door poza ostrzeganiem, że ktoś próbuje się włamać do mieszkania?

Elephant jest przenośny – prosty montaż i demontaż urządzenia z drzwi sprawia, że jest znakomitym rozwiązaniem dla osób wynajmujących mieszkania, które często się przeprowadzają. Elephant może być obsługiwany przez wielu użytkowników oraz może powiadamiać np. o tym, kiedy dziecko wróciło ze szkoły do domu. Istnieje możliwość zainstalowania kilku alarmów elephant door w mieszkaniu (np. drzwi wejściowe i dodatkowo gabinet z cennymi przedmiotami), a dzięki wygodnej aplikacji użytkownik w prosty sposób może sterować swoim systemem alarmowym.

Ponadto każde urządzenie wyposażone jest w pilota, którego umieszczamy przy kluczach (analogicznie do samochodów z alarmem). Wiemy, że nie wszyscy są zdecydowani na używanie smartfona do włączanie i wyłączania. Technologia ma być przyjazna, a to jest takie rozwiązanie.

Jakie są zalety i wady wykorzystania Wi-Fi, Bluetooth i sieci komórkowej w kontekście Internetu Rzeczy i jak podejmowaliście decyzję co do tego, którego rodzaju połączenia użyć w swoim produkcie?

Decyzje zostały podjęte po głębokiej analizie rynku, dostępnych rozwiązań oraz oczekiwań klientów. Chcemy, by nasze urządzenie mogło współpracować z innymi urządzeniami z kategorii IoT. Wygoda użytkowania urządzenia i zrozumienie potrzeb klienta jest nadrzędnym celem, który przyświeca wszystkim naszym działaniom.

Bardzo mocno skupiamy się na bezpieczeństwie połączenia z urządzeniem, pracujemy ze świetnymi ekspertami. Tu także powstają innowacyjne rozwiązania.

Elephant Door to smart alarm

Elephant w przyszłości to nie tylko drzwi

Co dalej z Elephant?

Pracujemy już nad elephant door 2.0, która będzie korzystać z modułu GSM. Tworzymy także projekt zupełnie nowego urządzenia – elephant window, które pozwoli stworzyć system zabezpieczający także do domów. Obydwa produkty pojawią się na rynku w 2017 roku.

Elephant to redefiniowanie bezpieczeństwa, a tu pole jest ogromne. Wierzymy, że nasza firma będzie synonimem “nowych, bezpiecznych rozwiązań” na wielu polach. Zaczynając od człowieka, danych, domu a np. na samochodach kończąc. Mamy kilka pomysłów na niedaleką przyszłość, wyglądają bardzo obiecująco.

Elephant Door to inteligentny alarm, a nie “smart” zamek do drzwi zastępujący smartfonem klucze. Nie myśleliście o połączeniu tych dwóch elementów w przyszłości w ramach nowego produktu?

Oczywiście. Elephant door jest rozwiązaniem z zakresu IoT (Internet of Things), dlatego też naturalną koleją rzeczy jest to, że będziemy dążyć do łączenia go z innymi produktami domowej automatyki. Jednak smart locki mają inną specyfikę niż nasze urządzenie. Systemy zabezpieczeń, jakimi są zamki elektroniczne, informują jedynie o tym, czy ktoś wszedł – wyszedł, mają dużo błędów i są jeszcze niedopracowane (m.in. problem energii, duża zawodność).

Myślę, że jesteśmy bliżej Nest, rozmawiamy o dołączeniu do ich programu “Works with Nest”. Nasze urządzenie świetnie pasuje do ich “sieci”, wykorzystuje technologię do smart security. Tak jak oni jesteśmy bardzo sprecyzowani. Nasz alarm potrafi rozpoznać włamanie na wcześniejszym etapie, jeszcze przed właściwym wtargnięciem i zasygnalizować o tym, wysyłając powiadomienie na smartfona oraz uruchamiając bardzo głośną syrenę alarmową, która z kolei potrafi wystraszyć włamywacza.

Ważny jest również aspekt związany z montażem. Mocno skupiliśmy się na tym elemencie, jest naszą ważną innowacją, którą zastrzegliśmy. W przeciwieństwie do zamków zajmuje on zaledwie minutę. Elephant door jest idealnym rozwiązaniem np. dla osób zmieniających mieszkania, ale również dla podróżujących. Nasze urządzenie można zabrać ze sobą, np. podczas przeprowadzki oraz ponownie zainstalować w nowym miejscu. Elephant door można zamontować na każdym rodzaju drzwi (drewnianych, plastikowych, metalowych, szklanych itd.) oraz w prosty sposób przenieść na inne.

Produkty obecnie dostępne na rynku są drogie, a ich montaż nierzadko wiąże się z koniecznością instalacji centrali sterującej, co bywa problematyczne i czasochłonne. Mając na uwadze te utrudnienia, stworzyliśmy elephant door, który łączy innowacyjność z prostotą i funkcjonalnością w przystępnej cenie.

Jakie firmy ma plany na przyszłość po wprowadzeniu na rynek zapowiadanego już Elephant Window?

Elephant ma swoją misję – sprawić, by bezpieczeństwo było bardziej dostępne. W kolejnych latach chcemy zatem kontynuować nasze działania w kierunku zapewniania bezpieczeństwa ludziom na całym świecie. Nie tylko bezpieczeństwa ich mieszkań oraz trzymanych w nich rzeczy.

Elephant to redefiniowanie bezpieczeństwa, a tu pole jest ogromne. Wierzymy, że nasza firma będzie synonimem “nowych, bezpiecznych rozwiązań” na wielu polach. Zaczynając od człowieka, danych, domu a np. na samochodach kończąc. Mamy kilka pomysłów na niedaleką przyszłość, wyglądają obiecująco.

Jak wygrana w Think Big zmieniła wasze krótko- i długoterminowe plany na rozwój firmy?

Wygrana przede wszystkim utwierdziła nas w przekonaniu, że kierunek którym podążamy jest słuszny oraz że elephant door posiada ogromny, globalny potencjał. Dlatego też Europa i USA to dopiero początek. W pierwszej fazie skupiamy się na dużych miastach.

W przyszłym roku produkt będzie dostępny także w innych krajach. Chcemy, by nasze rozwiązanie było dostępne dla ludzi na całym świecie. Piszą do nas np. ludzie z Japonii, Indii, RPA, Brazylii i Australii.

Dołącz do dyskusji