Nie muszę już brać iPhone’a dziewczyny, by przejrzeć prasę. Clou w końcu na Androidzie!

20.04.2016
Nie muszę już brać iPhone’a dziewczyny, by przejrzeć prasę. Clou w końcu na Androidzie!

Nie muszę już brać iPhone’a dziewczyny, by przejrzeć prasę. Clou w końcu na Androidzie!

Clou to jedno z najciekawszych wydawnictw cyfrowych dostępnych na rynku. Aplikacja ta miała jednak pewną ogromną wadę – była dostępna tylko na urządzeniach Apple. Teraz jednak mogą korzystać z niej także posiadacze sprzętów z Androidem.

Program ten powstał, ponieważ strony internetowe stanowią dla nas “medium tła”. Nie zagłębiamy się w zamieszczane na nich treści. W większości przypadków przeglądamy je przez chwilę i wracamy do wcześniej wykonywanego zajęcia. Krótko mówiąc, nie przyciągają naszej uwagi. Trudno się temu dziwić patrząc na jakość treści zamieszczanych na największych portalach. Właśnie dlatego potrzebna jest aplikacja mobilna, która skupi na sobie całą uwagę użytkownika i dostarczy mu tylko kilka, ale za to najlepszych artykułów.

Wyselekcjonowane przez redaktorów treści pojawią się w Clou codziennie o 6:00, także w weekendy.

Nie znajdziecie tam newsów, ale rozbudowane treści dotyczące bieżących wydarzeń i aktualnych rocznic. Pochodzą one z „Gazety Wyborczej”, powiązanych z nią tygodników takich jak „Ale Historia”, „Duży Format” i „Wysokie Obcasy” oraz wydań lokalnych, do których należy wydawany w Warszawie „Magazyn Stołeczny”. Clou stawia na jakość i nie pozwala na umieszczenie chwytliwych i kłamliwych tytułów. Dodatkowo każdy tekst zawiera informację o jego źródle i autorze, zaś archiwalne treści są dodatkowo oznaczane. Wyjaśnione są też przyczyny ich publikacji.

Sam program cechuje się minimalistyczną oprawą graficzną, dzięki czemu użytkownik nie jest w żaden sposób rozpraszany. Struktura całego programu to jedna kolumna, w której znajdują się kolejne artykuły. Dodatkowo może dostosować do swoich preferencji czcionki oraz, w razie potrzeby, uruchomić tryb nocny, w którym tło będzie ciemna, zaś litery jasne. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to do słabego oddzielenia od siebie treści pochodzących z poprzednich dni. Chciałbym zobaczyć tylko aktualne teksty i opcjonalnie przejść do poprzednich wydań Clou, jednak nie mogę tego zrobić. Newsweek wPunkt rozwiązał to w o wiele lepszy sposób.

Zresztą, sprawdźcie to sami, obie aplikacje są absolutnie darmowe.

Sam oduczyłem się już z samego rana przeglądać strony główne portali internetowych, ponieważ na 15 przeczytanych artykułów interesował mnie maksymalnie jeden. W przypadku Clou i Newsweek wPunkt jest zupełnie inaczej. Pierwszy program zapewnia mi dostęp do kilku bardzo dużych artykułów, które czytam przy śniadaniu lub podczas jazdy komunikacją miejską, zaś krótkie notki publikowane przez wPunkt przeglądam podczas krótszych przerw, na przykład na poczcie. Kombinacja tych dwóch programów sprawia, że otrzymuję niezbędną mi dawkę informacji bez zbędnych zapychaczy.

Co ciekawe, po pewnym czasie Clou miał stać się płatny i działać tylko u bardziej zamożnych użytkowników z urządzeniami Apple. Skoro program ten pojawił się na Androidzie, może to oznaczać, że pojawią się w nim wysokiej jakości reklamy natywne. Agora obrała ten kierunek już w swoim magazynie Weekend, którego niektóre wydania mają swoich partnerów, umieszczających w nich obszerny teksty sponsorowany. Sądzę, że jest to dobre rozwiązanie dla wszystkich stron. Klienci otrzymują darmowy program z naprawdę wysokiej jakości treściami, wydawnictwo pieniądze, a reklamodawca promocję. Jestem pewien, że Clou po wejściu na Androida może stać się ważnym graczem na rynku mediów cyfrowych.

Do tej pory przegląd prasy zaczynałem od pożyczenia iPhone’a mojej dziewczyny. Od dzisiaj czytam Clou na własnym smartfonie.

Aplikację można pobrać za darmo ze Sklepu Play.

Dołącz do dyskusji

Advertisement