4 przykłady technologicznych bajerów w samochodach, które naprawdę się przydają

Artykuł/Blog Forum 17.04.2016
4 przykłady technologicznych bajerów w samochodach, które naprawdę się przydają

4 przykłady technologicznych bajerów w samochodach, które naprawdę się przydają

Technologia coraz mocniej wkracza do motoryzacji. Konfigurując samochód mamy obecnie do wyboru gadżety, o których jeszcze kilkanaście lat temu nawet byśmy nie pomyśleli. Fajnie jest je mieć, ale bez większości zdecydowanie da się przeżyć. Dlatego przyjrzyjmy się tym z nich, które mają zasadnicze przełożenie na komfort użytkowania samochodu.

HUD

To jedna z rzeczy, z której trzeba skorzystać, by docenić jej wartość. Wyświetlacz przezierny, rzucający obraz bezpośrednio na przednią szybę, znany z myśliwców wojskowych, zdaje się być zbędnym dodatkiem. W końcu to samo widzimy patrząc na tradycyjne zegary znajdujące się przed nami, tylko trochę niżej.

Sam miałem podobną opinię o nim i gdy pierwszy raz wsiadałem do auta wyposażonego w HUD nie byłem nim specjalnie podekscytowany. Mój wewnętrzny geek cieszył się, że zobaczy nowy bajer technologiczny, ale wątpiłem w jego realną wartość. Myliłem się i już po kilkunastu kilometrach z wyświetlaczem na szybie było to dla mnie naturalne miejsce do odczytu informacji o prędkości czy wskazaniach nawigacji.

HUD wpływa na bezpieczeństwo, ponieważ cały czas możemy monitorować podstawowe parametry jazdy, nie musząc nawet na sekundę odrywać wzroku od tego, co dzieje się przed nami. To rewelacyjna sprawa, do której człowiek momentalnie się przyzwyczaja. Obojętnie czy mamy tu do czynienia z prostszą technologią, gdzie na wysokości oczu kierowcy wysuwa się mała szybka, na którą rzucane są informacje, czy znaną z klasy premium, gdzie obraz zdaję się być wyświetlany bezpośrednio na przedniej szybie. Jeśli miałbym dopłacić za coś kupując samochód to HUD byłby w ścisłej czołówce wyposażenia must-have.

Systemy multimedialne zintegrowane ze smartfonami

Rozwój urządzeń mobilnych znacząco zmienił to, w jaki sposób słuchamy muzyki. Duże walkmany, discmany, czy nawet odtwarzacze MP3 zastąpione zostały przez smartfony i zainstalowane na nich aplikacje streamingowe. Dzięki nim możemy przestać zawracać sobie głowę pobieraniem pojedynczych empetrójek, obojętnie, czy chcemy posłuchać muzyki z telefonu, z komputera, czy z innych urządzeń, chociażby zintegrowanego ze Spotify PlayStation 4.

Jeszcze jakiś czas temu problem pojawiał się po wejściu do samochodu, którego system multimedialny, oparty często o monochromatyczny, mały wyświetlacz, nie był dostosowany do streamingowej rewolucji. Podpinanie smartfona do złącza AUX lub poprzez Bluetooth, gdzie przesyłany jest tylko dźwięk, bez żadnych dodatkowych informacji to nie jest najwygodniejsze rozwiązanie z jednego powodu. Aby zmienić piosenkę, playlistę lub chociażby wyłączyć odtwarzanie konieczne jest każdorazowe sięganie po smartfona – z poziomu samochodu mogliśmy sterować jedynie głośnością odtwarzania.

Obecnie w większości aut system multimedialny jest na tyle rozwinięty, że podpięcie telefonu przez Bluetooth od razu zapewnia pełną integrację. Zmiana utworów, pauza, sterowanie playlistami – to wszystko można robić przyciskami na kierownicy lub dotykając ekran LCD w pojeździe. Coraz więcej producentów idzie krok daje wprowadzając usługi w stylu Android Auto lub dodając dedykowane aplikacje do swoich systemów, np. Spotify w BMW. Jadąc samochodem, praktycznie ciągle słucham muzyki, więc dla mnie jest to szalenie praktyczna sprawa.

Światła nowej generacji

Idealny przykład na to, że technologia poprawia nie tylko wygodę, ale również bezpieczeństwo. Jeśli ktoś nie przeprowadza się co pół roku z bieguna północnego na południowy i z powrotem, to na pewno często ma okazję jeździć w nocy. A wtedy każdy metr zwiększający zasięg naszego widzenia jest na wagę złota.

Ksenony w znaczący sposób poprawiły ten parametr. Dzięki zdecydowanie większej precyzji dystrybucji światła, pozwoliły one wydłużyć zasięg świecenia bez obawy, że będziemy przy tym oślepiać innych kierowców. Adaptacyjna technologia pozwala dodatkowo inteligentnie modyfikować obszar świecenia. Dzięki temu podczas skręcania doświetlona jest wewnętrzna część zakrętu, a gdy jedziemy z dużą prędkością intensywność oświetlenia pobocza jest większa.

LED-y to kolejny krok w ewolucji i poprawienie parametrów. Dłuższy zasięg, bardziej naturalna barwa światła, ale nie tylko. Technologia ta wprowadziła coś, co wywołało opad mojej szczęki gdy pierwszy raz miałem okazję z tego korzystać w Mercedesie Klasy C. Inteligentne światła drogowe. Czujniki w samochodzie wychwytują w jakim miejscu znajduje się nadjeżdżający z naprzeciwka samochód i w czasie rzeczywistym osłabiają część snopu światła, by nie oślepić jego kierowcy. Reszta drogi cały czas oświetlona jest „długimi”. Prawdziwy kosmos! Kolejnym krokiem są światła laserowe, które pojawiają się już w najdroższych autach i które jeszcze poprawią widoczność w nocy. Kibicuję producentom, by rozwój oświetlenia w samochodach utrzymał dotychczasowe tempo.

Asystenci parkowania

Współczesne samochody są naprawdę ładne. Bardzo często podkreślam to opisując premiery na moim blogu o motoryzacji: autoblog24.pl Nawet średniej klasy auto, niekosztujące fortuny, może się podobać i radować zmysł estetyczny właściciela. Niestety ceną, jaką płacimy za atrakcyjne linie nadwozia, jest widoczność. Jeszcze kilkanaście lat temu samochody były kanciaste, miały duże szyby i bez problemu można było ogarnąć, gdzie bryła pojazdu się kończy.

Teraz nie jest to takie proste, w związku z czym obecność asystentów parkowania jest na wagę złota. Nie mówię tutaj o systemach, które automatycznie zaparkują samochód, ponieważ ich działanie wciąż jest zawodne i więcej wysiłku wymaga monitorowanie ich pracy, niż parkowanie opierając się tylko o własne umiejętności.

Chodzi mi o wszelkiego rodzaju czujniki i kamery. Te pierwsze bardzo precyzyjnie potrafią pokazać nam, ile jeszcze możemy przemieścić samochód, zanim uderzymy w przeszkodę. Dokładne symulacje graficzne zastąpiły ogólnikowe sygnały dźwiękowe czy kropki, które obecne były w samochodach jeszcze kilkanaście lat temu.

Kamery jeszcze bardziej ułatwiają sprawę, ponieważ poza standardem, czyli rejestratorem umieszczonym z tyłu samochodu, coraz częściej montowane są dodatkowe urządzenia zapewniające widok 360 stopni. Wtedy na ekranie w samochodzie „z lotu ptaka” dokładnie widzimy co dzieje się wokół pojazdu z każdej strony. W takich warunkach parkowanie jest przyjemnością (również w nocy, ponieważ matryce coraz lepiej radzą sobie z szumami przy słabym oświetleniu) i trzeba się bardzo postarać, by w coś uderzyć.

Producenci oferują nam obecnie ogromne możliwości jeśli chodzi o doposażanie samochodów w elektroniczne systemy. Kupując auto klasy premium i patrząc na ilość dostępnych dodatków ograniczeniem zdaje się być jedynie zasobność naszego portfela. Jeśli nie mamy nielimitowanych funduszy, to osobiście od powyższych 4 elementów zaczynałbym zabawę z konfiguratorem na stronie producentów.

 

Tekst ukazał się pierwotnie na Blog Forum Spider’s Web. Blog Forum jest miejscem, w którym Czytelnicy Spider’s Web mogą publikować swoje własne teksty blogowe, a najlepsze z nich trafiają na stronę główną serwisu oraz na naszego Facebooka i Twittera.

Dołącz do dyskusji

Advertisement