Mamy 2016 rok, więc przystępny cenowo telefon może fajnie wyglądać i być dobrze wykonany

Akcja partnerska 02.03.2016
Mamy 2016 rok, więc przystępny cenowo telefon może fajnie wyglądać i być dobrze wykonany

Mamy 2016 rok, więc przystępny cenowo telefon może fajnie wyglądać i być dobrze wykonany

Jeszcze kilka lat, a nawet dobrych kilkanaście miesięcy temu często miewałem spore problemy z testowaniem telefonów ze średniej półki. Po pierwsze zdarzało się, że działały źle, na co miała wpływ nieszczególnie dobra specyfikacja techniczna, ale też stare, wolne wersje Androida. Po drugie jakość i staranność wykonania pozostawiała wiele do życzenia – twardy, skrzypiący plastik, niedokładne spasowanie, czy luźne elementy były czymś, co na każdym kroku atakowało i irytowało użytkownika.

Jednak ostatnio sytuacja uległa znaczącej poprawie. Przede wszystkim najnowsze wersje systemu Android działają niemal bezbłędnie nawet na smartfonach za kilkaset złotych. I choć ceny sztandarowych telefonów już dawno przekroczyły najpierw trzy, a później cztery tysiące złotych, a aktualnie przymierzają się do skoku na pięć tysięcy, to rozsądne urządzenie, które sprosta potrzebom zdecydowanej większości klientów, można kupić już na ułamek tej kwoty.

Jednym z takich urządzeń jest używany przeze mnie Alcatel Go Play, który łączy w sobie specyfikację techniczną, która okazała się być w pełni wystarczająca, aby zastąpić mi prywatny telefon, który trafił na serwis. Z powodzeniem przeniosłem na niedrogiego Alcatela narzędzia, z których korzystam na co dzień i bez problemu kontynuowałem pracę.

alcatel-onetouch-go-play-1 (26)

Na uwagę zasługuje również wykonanie tego telefonu, zastosowane materiały oraz normy odporności, które zagwarantował producent.

Alcatel OneTouch Go Play ma plastikową obudowę, której poszczególne elementy zostały pokryte gumowaną powloką. Poprawia ona komfort korzystania z telefonu, sprawia, że urządzenie nie wyślizguje się z dłoni, pewnie trzymając się w niej nawet wtedy, gdy jest wilgotne. A trzeba tutaj zaznaczyć, że producent zadbał o odporność nie tylko na wodę, ale i pył oraz upadki.

Go Play spełnia normę IP 67, co oznacza, że jest w pełni pyłoszczelny oraz niestraszne mu półgodzinne zanurzenie nawet na głębokość 1 metra.

W praktyce oznacza to, że smartfon przeżyje treningi sportowe, wypady na plażę, czy zabawę na świeżym powietrzu, którą nagle przerwie wielka ulewa. Jakby tego było mało, telefon został zbudowany tak, aby przetrwać upadki i uderzenia – producent zrobił wiele, aby większość upadków z wysokości do 1,5 metra nie wyrządziła żadnych szkód. No chyba, że smartfon rozbije to, na co właśnie spadnie, jednak on sam powinien wyjść z tego bez szwanku.

alcatel-onetouch-go-play-1 (15)

Sam zabierałem Go Playa na rower, na basen (co prawda czekał na mnie w szatni, ale i tam wilgotność potrafi być zabójcza dla elektroniki), na spacery, również te w deszczowe dni, podczas których dzwoniłem i pisałem zupełnie niczym się nie przejmując. Dzięki tylnej obudowie pokrytej gumowymi kropkami oraz zaślepkom na złączach microUSB i słuchawkowym oraz gniazdach SIM i karty pamięci, urządzenie bez problemu znosiło wszystkie te próby. Konstrukcja jest gotowa wytrzymać znacznie więcej – dość powiedzieć, że telefon ten pozwala na wykonywanie zdjęć w wodzie.

Co dla mnie najważniejsze, to fakt, że Alcatel OneTouch Go Play gwarantuje wysoką odporność, nie wyglądając przy tym jak smartfon drwala czy mechanika samochodowego.

Chociaż dobrze się sprawdzi również w takiej roli – zaślepki na portach skutecznie zatrzymują wnikanie pyłu do trudno dostępnych miejsc, czyli rozwiązują problem, na który narzekają użytkownicy, wykonujący pracę w zapylonych/brudnych warunkach. Model ten ma jednak bardzo młodzieżową stylistykę, a dzięki wielu różnym wersjom kolorystycznym użytkownik wybierze coś dla siebie.

alcatel-onetouch-go-play-1 (22)

Nie jestem pewien, jak widzi to producent, ale ja klasyfikuję Go Playa jako urządzenie dla młodych osób oraz tych odrobinę starszych, które aktywnie spędzają czas wolny i chcą, aby telefon dotrzymał im tempa, i sprostał wszystkim zadaniom. Nie bojąc się przy tym wody, kurzu, pyłu i upadków.

Jeśli w takim tempie będzie zmieniał się rynek mobilny, a smartfony za kilka lub kilkanaście stówek nadal tak szybko będą stawały się coraz lepsze, to producenci będą mieli nie lada problem, aby przekonać nas do tego, że jeszcze warto zapłacić za telefon kilka razy więcej. Bo przecież już dzisiaj zakup sztandarowego telefonu ma więcej wspólnego z fanaberią niż głosem rozsądku.

Dołącz do dyskusji

Advertisement