Przygotuj się na więcej aplikacji dla Windowsa, czyli co naprawdę ważnego było w ostatnim głośnym przejęciu Microsoftu

Artykuł 29.02.2016
Przygotuj się na więcej aplikacji dla Windowsa, czyli co naprawdę ważnego było w ostatnim głośnym przejęciu Microsoftu

Przygotuj się na więcej aplikacji dla Windowsa, czyli co naprawdę ważnego było w ostatnim głośnym przejęciu Microsoftu

Gdy w okolicach 2000 roku Microsoft ogłaszał prace nad swoją platformą .NET, poczynił założenia stworzenia platformy otwartej i takiej, której specyfikację może wypełnić dowolna inna implementacja. Co to oznaczało?

W teorii to, że Microsoft mówił: dajemy wam specyfikację języka i otaczającej go platformy, możecie sami zaimplementować ją na przykład na innych systemach operacyjnych niż Windows. Tak, to były lata 2000-2002, kiedy wszyscy nie obeznani z tematem hejtowali Microsoft za zamknięcie się na inne platformy.

Na rezultaty takiej polityki nie trzeba było długo czekać. Wkrótce pojawiły się implementacje platformy .NET, głównie dla Linuksa. Największą popularność zdobyła open source’owa platforma Mono, której twórcy zdołali stworzyć podstawowe biblioteki, środowisko uruchomieniowe (Common Language Runtime) oraz narzędzia programistyczne jako w pełni otwarte środowisko działające na Linuksie, BSD, OS X, a nawet na PlayStation 3 czy Xboksie 360.

Obok głównego projektu Mono pojawiła się implementacja wspierająca urządzenia mobilne (MonoTouch i Mono For Android) i całkiem niezłe środowisko dla programistów (IDE), MonoDevelop.

Firmy, które pod swoją opiekę brały ten projekt, zmieniały się.

Mono było rozwijane początkowo ze wsparciem Novella, później pod nazwą Ximian, by w końcu mogła zająć się nim firma otwarta przez oryginalnego współtwórcę Mono Miguela de Icaza, czy Xamarin.

xamarin

Xamarin oprócz finansowania rozwoju Mono i MonoTouch, potrafił na bazie tych projektów stworzyć produkt przydatny programistom: środowisko do pisania multiplatformowych mobilnych aplikacji. Dzięki funkcjom Xamarina programista jest w stanie napisać kod, który będzie uruchamiany na Windows 10, Androidzie i iOS.

Firma zaczęła oferować płatny dostęp do bibliotek, które to umożliwiały i… okazało się to strzałem w dziesiątkę. Ponad 15 tys. firm o ponad milion indywidualnych twórców oprogramowania postanowiło wypróbować ich technologię w działaniu. Wśród klientów są na pewno firmy, których aplikacje i gry używaliście – np. dzięki Xamarinowi powstała mobilna wersji gry Bastion.

Microsoft już od jakiegoś czasu coraz ściślej współpracował z Xamarinem, integrując nawet częściowo jego rozwiązania w najnowszej wersji Visual Studio. W branży zajmującej się tworzeniem oprogramowania krążyły plotki o możliwym wykupieniu Xamarina przez Microsoft, jednak de Icaza je wciąż dementował.

Jak widać, plotkarze jednak mieli nosa, bo kilka dni temu Microsoft obwieścił dobicie targu i zakupienie Xamarina za nieujawnioną kwotę.

Oczywiście nie wiemy, co Microsoft zamierza z Xamarinem zrobić. Zakładam jednak, że spróbuje upowszechnić tę platformę wśród programistów, oferując na przykład darmową wersję (tak jak zrobił z Visual Studio Community) lub wbudowując któryś z abonamentów w subskrypcję Azure.

monodevelop2

Co to może oznaczać dla Windows i programistów piszących na tą platformę? Dla Windows i sklepu Windows Store oczywiście może oznaczać to zwiększenie liczby aplikacji i gier dobrej jakości. Programista, skupiający się na większych rynkach mobilnych (iOS i Android), będzie mógł bez większego dodatkowego wysiłku z jego strony, stworzyć również identyczną wersję pod Windows, który jak wiadomo, cierpi na brak dobrych aplikacji w sklepie.

Można wyobrazić sobie również sytuację odwrotną – twórcy oprogramowania, skupiający się dotąd na aplikacjach Windows, będą mogli wyjść ze swoim programem poza to środowisko i stworzyć bez uczenia się dodatkowych narzędzi, wersje iOS i Android.

Tak historia Mono zatoczyła koło: od konkurencyjnej do Microsoftu implementacji .NET, do bycia przejętym przez sam Microsoft. Z ciekawością patrzę na przyszłość Xamarina i jego nowe miejsce wśród narzędzi programistycznych.

* Grafika: Shutterstock

Dołącz do dyskusji

Advertisement